Wrzesień zapowiada się jak miesiąc, w którym jedna historia zaczyna żyć kilkoma rytmami naraz: telewizyjnym, streamingowym i kinowym. TVP 1 sięga po sprawdzoną elegancję serialowej adaptacji „Lalki” z 1977 roku i planuje emisję od początku miesiąca w niedziele około 14.30 (start ma przypaść 6 września, o 14:30). W tym samym czasie rynek szykuje dwie nowe odsłony prozy Bolesława Prusa: serial Netfliksa z premierą 16 września oraz film kinowy, który ma trafić na ekrany 30 września.

WIDEO

player placeholder

Niedzielne popołudnia w TVP 1 dostają literacki ciężar gatunkowy

Lalka
mat. prasowe

W ramówce Jedynki pojawia się dziewięcioodcinkowa „Lalka” w reżyserii Ryszarda Bera - tytuł, który dla wielu widzów pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych telewizyjnych adaptacji polskiej klasyki. To serial z rozmachem właściwym produkcjom, które lubią detal: rytm scen, kostium, a przede wszystkim aktorską precyzję.

Zobacz także:

W obsadzie wymieniani są Małgorzata Braunek, Jerzy Kamas i Bronisław Pawlik, a także Andrzej Precigs oraz Emil Karewicz. Odcinki trwają od 73 do 79 minut, więc niedzielna emisja ma szansę stać się pełnoprawnym seansowym rytuałem - nie „do tła”, lecz do świadomego oglądania. Dodatkowo serial przeszedł rekonstrukcję cyfrową, a całość pozostaje dostępna również w TVP VOD.

Rekonstrukcja, obsada, tempo: co wraca razem z „Lalką” z 1977 roku

Lalka
mat. prasowe

Powrót tego tytułu to nie tylko sentymentalny gest, ale też przypomnienie konkretnego warsztatu telewizyjnego: dopracowanego scenariusza (autorstwa Aleksandra Ścibor-Rylskiego i Jadwigi Wojtyłło), konsekwentnej reżyserii i obsady, która potrafi prowadzić emocje bez przesady.

Dziewięć odcinków daje przestrzeń na opowieść w tempie, którego dziś często brakuje - bardziej cierpliwym, skupionym na relacjach i społecznych niuansach. Dla widzów to także okazja, by zobaczyć tę wersję „Lalki” w jakości wynikającej z cyfrowej rekonstrukcji i porównać ją z nowymi adaptacjami, które już za moment zaczną rywalizować o uwagę.

Netflix i kino wchodzą do gry, a „Lalka” staje się tematem sezonu

Lalka Netflix
mat. prasowe

Nowa „Lalka” na Netflixie ma zadebiutować 16 września. To serial sześcioodcinkowy w reżyserii Pawła Maślony. W obsadzie wskazywani są Sandra Drzymalska, Tomasz Schuchardt, Dariusz Chojnacki oraz Piotr Adamczyk. Maślona współtworzył scenariusz z Pawłem Demirskim i Jagodą Dutkiewicz.

Zaledwie dwa tygodnie później - 30 września - do kin ma trafić filmowa ekranizacja w reżyserii Macieja Kawalskiego. W obsadzie wymieniani są Kamila Urzędowska, Marcin Dorociński, Marek Kondrat oraz Krystyna Janda. Za produkcję odpowiadają Radosław Drabik i Gigant Films, koproducentem jest TVN Warner Bros. Discovery, a dystrybucją zajmuje się Kino Świat. Wcześniej zakładano udział Telewizji Polskiej w projekcie (w planach były film i serial), a producent Gigant Films miał ostatecznie zrezygnować z deklarowanego dofinansowania w wysokości 10 mln zł.

W tle pozostaje też klasyk kina: „Lalka” z 1968 roku w reżyserii Wojciecha Jerzego Hasa, z Beatą Tyszkiewicz, Mariuszem Dmochowskim i Tadeuszem Fijewskim. Efekt? Jedna powieść, a dla widzów kilka estetyk do wyboru - od telewizyjnej klasyki, przez platformową nowość, po kinową wersję na duży ekran.