MMA w popkulturze często oznacza pot, krew, adrenalinę i spektakularne walki. Amerykański serial „Królestwo” wykorzystuje ten świat jako punkt wyjścia do znacznie bardziej osobistej historii. Oktagon jest tu ważny, ale jeszcze ważniejsze okazują się relacje między ludźmi, którzy próbują poukładać swoje życie poza salą treningową.
WIDEO…
To serial o ambicji, uzależnieniach, rodzinnych konfliktach i mężczyznach, którzy zdecydowanie łatwiej radzą sobie z przeciwnikiem w klatce niż z własnymi emocjami. Po 12 latach od premiery „Królestwo” nadal nie straciło tej surowości, za którą pokochali je widzowie.
„Królestwo” na TVP VOD. Serial o MMA z mocnym drugim dnem

„Królestwo” (Kingdom) zadebiutowało w 2014 roku w amerykańskiej stacji Audience Network. Produkcja doczekała się trzech sezonów i 40 odcinków, a finał wyemitowano w 2017 roku. Teraz cały serial można znaleźć w TVP VOD.
Historia rozgrywa się w Venice w Kalifornii, gdzie Alvey Kulina prowadzi klub MMA Navy St. Gym. Były zawodnik stworzył miejsce, które jest jednocześnie biznesem, salą treningową i centrum życia jego rodziny. Alvey wychowuje dwóch synów, Jay'a i Nate'a, a każdy z nich próbuje odnaleźć własną drogę w świecie, w którym sport potrafi dać szansę na sukces, ale równie łatwo może wszystko odebrać.
Sytuacja komplikuje się, kiedy do miasta wraca Ryan Wheeler, były mistrz MMA i dawny partner Lisy, kobiety związanej obecnie z Alveyem. Ryan wychodzi z więzienia i próbuje odzyskać kontrolę nad swoim życiem. Powrót dawnego zawodnika szybko uruchamia jednak stare konflikty, emocje i ambicje. MMA staje się więc czymś więcej niż tłem. Każda walka ma konsekwencje, a problemy, z którymi bohaterowie mierzą się na co dzień, często okazują się znacznie trudniejsze do rozwiązania niż te w oktagonie.
Frank Grillo, Nick Jonas i Jonathan Tucker w obsadzie

W centrum historii znajduje się Frank Grillo („Noc oczyszczenia”, „Captain America: Zimowy żołnierz”), który wciela się w Alveya Kulinę. Aktor doskonale odnajduje się w roli człowieka przyzwyczajonego do twardych zasad, siły i kontroli. Jego bohater jest trenerem, ojcem i byłym zawodnikiem, ale przede wszystkim człowiekiem, który próbuje nie powtórzyć błędów poprzednich pokoleń.
Jego synów grają Jonathan Tucker („Westworld”, „Królestwo zwierząt”) oraz Nick Jonas („Jumanji: Przygoda w dżungli”, „Midway”). Jay jest bardziej impulsywny i nieustannie szuka własnej pozycji w rodzinie. Nate z kolei ma ogromny potencjał sportowy, ale jego karierę i życie prywatne komplikują problemy, których nie da się rozwiązać kolejnym treningiem.
Matta Laurię („Friday Night Lights”, „Parenthood”) zobaczymy jako Ryana Wheelera. Były mistrz po wyjściu z więzienia próbuje wrócić do sportu, ale powrót do dawnego życia okazuje się znacznie trudniejszy, niż zakładał. Ważną postacią jest także Lisa Prince, grana przez Kiele Sanchez („The Glades”, „Lost”). To właśnie przez nią historia Alveya i Ryana staje się jeszcze bardziej skomplikowana. Relacje między bohaterami nieustannie mieszają się z zawodowymi ambicjami.
To nie jest kolejny serial o sportowcach

Twórca serialu, Byron Balasco, wykorzystał świat MMA do opowiedzenia historii o ludziach, którzy noszą w sobie sporo niewypowiedzianych emocji. Bohaterowie „Królestwa” są brutalni, ambitni i często autodestrukcyjni, ale nie zostali sprowadzeni do roli wojowników. Dużo miejsca zajmują uzależnienia, problemy z kontrolowaniem gniewu, rodzinne traumy i pytanie o to, czy człowiek może naprawdę odciąć się od swojej przeszłości. Alvey chce być dla synów lepszym ojcem, ale sam zmaga się z własnymi demonami. Ryan próbuje odzyskać dawne życie, choć jego przeszłość nie zamierza o sobie zapomnieć.
Męskie emocje stanowią jeden z najciekawszych elementów serialu. Bohaterowie rzadko mówią wprost o strachu czy bezradności. Znacznie częściej reagują gniewem, agresją albo ucieczką. W tym świecie trening może być sposobem na rozładowanie napięcia, ale niekoniecznie rozwiązuje problem. Dzięki temu „Królestwu” bliżej do rodzinnego dramatu niż klasycznej produkcji sportowej. Walki są efektowne, treningi brutalne, a kulisy MMA pokazane bez upiększeń, jednak największe napięcia rozgrywają się między bohaterami.
„Królestwo” zachwyciło widzów. Oceny mówią same za siebie

Od premiery minęło już kilkanaście lat, a serial wciąż może pochwalić się bardzo dobrymi ocenami. Na IMDb otrzymał 8,5/10 przy ponad 21 tys. głosów. Jeszcze ciekawiej prezentuje się wynik publiczności na Rotten Tomatoes - aż 97 proc. widzów oceniło produkcję pozytywnie. „Królestwo” nie jest przy tym serialem, który trzeba nadrabiać sezonami przez kilka miesięcy. Wszystkie 40 odcinków jest już dostępnych, więc nowi widzowie mogą od razu zanurzyć się w historię Alveya, jego rodziny i zawodników Navy St. Gym.
TVP VOD udostępnia produkcję jako jedną ze swoich nowych propozycji. I muszę przyznać, że jest to ciekawy przypadek tytułu, który nie potrzebuje świeżej daty premiery, żeby ponownie zainteresować widzów.



























