Chłodne i długie listopadowe wieczory aż proszą się o lekki, niezbyt skomplikowany seans z kubkiem ciepłej herbaty. Właśnie na takie chwile idealnie sprawdzą się komedie romantyczne, które wnoszą przyjemne ciepło, dobrze znane twarze i proste historie będące gwarancją dobrego nastroju oraz, być może, odrobiny wzruszenia. Oto trzy propozycje polskich produkcji, które otulają jak miękki koc i są na wyciągnięcie ręki – na Netflixie.
WIDEO…
1. „Planeta Singli”
Być może oczywista, a może właśnie nie do końca? „Planeta Singli”, szczególnie pierwsza część, to jedna z tych współczesnych komedii romantycznych, które naprawdę bawią i wzruszają, a wszystko zaczyna się od nieudanej randki. Ania, jako niepoprawna romantyczka, nieudolnie stara się znaleźć miłość. Niestety seria niepowodzeń oraz wizja umawiania się przez aplikację randkową skutecznie ją do tego zniechęcają. W trakcie kolejnego nieudanego spotkania – trudno właściwie nazwać je spotkaniem, skoro druga osoba się nie zjawia – poznaje Tomka Wilczyńskiego, prowadzącego popularne telewizyjne night show. Ich znajomość, chociaż początkowo zaczyna się niezbyt dobrze, z czasem przeradza się w owocną współpracę, w którą stopniowo wkrada się coś więcej.
Czy jest to typowa komedia romantyczna z dość przewidywalnym scenariuszem? Owszem, ale właśnie na tym polega jej urok. Dodatkowo chemia między Agnieszką Więdłochą a Maciejem Stuhrem sprawia, że historia Ani i Tomka naprawdę wciąga. Pikanterii dodaje także dynamiczny wątek Bogdana i Oli w wykonaniu Tomasza Karolaka oraz Weroniki Książkiewicz. A co najlepsze, pierwsza część „Planety Singli” ma całkiem dobre recenzje – na Filmwebie, przy prawie 200 tysiącach opinii, otrzymała średnią ocen 6,9/10.
2. „Dlaczego nie!”
Ciepły, zabawny i wywołujący motyle w brzuchu. „Dlaczego nie!” to czysta nostalgia za początkiem lat 2000. na ekranie. Małgosia zaraz po skończeniu studiów przyjeżdża z wielkimi marzeniami do Warszawy. Dziewczyna chce zdobyć pierwszą pracę, jednak równie mocno, a może nawet bardziej, pragnie znaleźć miłość. Nie wszystko jednak idzie po jej myśli, a stolica, która miała być furtką do wielkiego świata, na każdym kroku okazuje się zupełnie inna, niż sobie wyobrażała. W końcu Małgosia spotyka na swojej drodze Janka. Szybko okazuje się, że mówią tym samym językiem, a między nimi rodzi się naturalna przyjaźń. To właśnie chłopak skłania ją, by nie rezygnowała z dawnych marzeń.
Za kamerą tej historii stanął Ryszard Zatorski – reżyser, który ma na swoim koncie takie produkcje jak „Tylko mnie kochaj”, „Nigdy w życiu!”, „Dzień dobry, kocham cię!” czy „Pech to nie grzech”. A jeśli to nie jest wystarczającym argumentem, z pewnością będzie nim obsada. W rolach głównych wystąpili Anna Cieślak i Maciej Zakościelny, a towarzyszą im Małgorzata Kożuchowska oraz Tomasz Kot. Każdy kadr wywołuje przyjemne ciepło, jak potrafią to tylko produkcje z początku XXI wieku.
3. „Uwierz w Mikołaja”
To produkcja, która od razu przywołuje na myśl kultowe „Listy do M.”. One również lada moment mają pojawić się na Netflixie, jednak tym razem stawiamy na nieco inną propozycję – także utrzymaną w świątecznym klimacie i opartą na kilku z pozoru niezwiązanych ze sobą historiach. Na ekranie równolegle rozgrywa się kilka opowieści. Agnieszka z powodu śnieżycy utknęła w górskiej chacie, zupełnie odcięta od świata, gdy nagle pojawia się nieznajomy w stroju Świętego Mikołaja. Pięcioletnia Zosia marzy o prawdziwych świętach, jednak razem z mamą znajduje się w trudnej sytuacji finansowej. Nagle na ich drodze staje ktoś, kto pod mundurem skrywa szczerą chęć pomocy. Jednocześnie to moment, gdy dawne uczucia Adama ponownie dają o sobie znać.
Anna Wieczur zaprosiła na ekran między innymi Cezarego Żaka, Dorotę Kolak, Teresę Lipowską, Aleksandrę Grabowską, Grzegorza Daukszewicza, Agnieszkę Więdłochę oraz Mateusza Janickiego, tworząc pełną ciepła historię, która udowadnia, że w czasie świąt cuda naprawdę się zdarzają. Nawet jeśli ktoś sceptycznie podchodzi do oglądania bożonarodzeniowych produkcji już w listopadzie, warto potraktować ten film po prostu jako wzruszającą komedię romantyczną. Szczególnie, że druga część filmu - „Uwierz w Mikołaja 2” - właśnie trafiła do streamingu.