To jedna z tych produkcji, które weszły do streamingu cicho, a wyszły z niego jako kultowy tytuł chętnie polecany przez kolejne pokolenia widzów. Teraz jej czas na Netfliksie dobiega końca, a fani mają ostatnią szansę, by nadrobić zaległości.
WIDEO…
Netflix usuwa „The End of the F***ing World” 4 listopada
Netflix szykuje się do pożegnania z jednym ze swoich najbardziej cenionych tytułów. Czarna komedia „The End of the F***ing World”, którą gigant streamingu przez osiem lat dystrybuował na całym świecie, zniknie z platformy. Ostatnim dniem na obejrzenie serialu będzie 4 listopada, a od 5 listopada produkcja przestanie być dostępna w serwisie. W Polsce serial był dotąd oferowany na wyłączność na Netfliksie, dlatego na razie nie wiadomo, gdzie i kiedy widzowie znów będą mogli po niego sięgnąć.
Produkcja znika w ramach szerszej fali zmian w katalogu platformy. Według zestawień branżowych w 2026 roku z Netfliksa ma zniknąć ponad sto tytułów sygnowanych jako Netflix Originals. „The End of the F***ing World” to jedna z pierwszych i najgłośniejszych pozycji z tej listy, co dodatkowo rozgrzewa dyskusje wśród fanów serialowej klasyki.
Alex Lawther i Jessica Barden tworzą duet, który pokochali widzowie
„The End of the F***ing World” to brytyjska czarna komedia, która pierwotnie trafiła na antenę stacji Channel 4, a jej międzynarodową dystrybucją zajął się Netflix. Serial powstał na podstawie komiksów Charlesa Forsmana i opowiada historię nastolatka o psychopatycznych zadatkach oraz spragnionej przygód buntowniczki, którzy wyruszają we wspólną, pechową podróż. W głównych rolach wystąpili Alex Lawther i Jessica Barden, których kreacje stały się jednym z największych atutów produkcji.
Całość liczy dwa sezony i szesnaście odcinków, co czyni ją idealną propozycją na weekendowy maraton przed zapowiedzianym usunięciem. To historia opowiedziana z charakterystycznym, gorzkim humorem i melancholijną czułością, która pod warstwą prowokacji skrywa zaskakująco wrażliwy portret dorastania.
Dlaczego serial poleca aż 92% widzów
Mimo niepozornej premiery „The End of the F***ing World” zdobył serca publiczności i krytyki. W serwisie Rotten Tomatoes produkcja może pochwalić się wynikiem 94% pozytywnych recenzji krytyków oraz 92% ocen od widzów, a na IMDb zgromadziła 8,0 na 10. Serial chwalono za błyskotliwie napisane scenariusze, nieoczywisty humor i wyraziste kreacje głównej pary aktorskiej. To właśnie te walory sprawiły, że po latach tytuł wciąż bywa wymieniany wśród najlepszych seriali w historii Netfliksa.
Dla tych, którzy jeszcze go nie widzieli, zbliżające się usunięcie z platformy to ostatni dzwonek.