Świat oszalał na punkcie Chalameta w 2017 roku, gdy do kin trafił film „Tamte dni, tamte noce” Luci Guadagnino. Świetnie zagrał w nim nastolatka zakochanego w gościu, który przyjechał na wakacje do jego rodziców. Chwilę później widzowie oglądali go w drugoplanowej roli w wysoko ocenianym filmie „Lady Bird” Grety Gerwig. Rok później przyszła chwalona rola w dramacie „Mój piękny syn”. Jego następne kreacje zapowiadały się równie ciekawie. W 2019 roku mogliśmy oglądać go m.in. w roli króla Henryka V w filmie „The King” oraz w kolejnym filmie Gerwig pt. „Małe kobietki”. Natomiast w mijającym roku jego olbrzymi talent aktorski można było podziwiac w takich produkcjach jak „Dont't look up" czy „Diuna". 

Timothée Chalamet to jednak nie tylko aktor budujący swoją pozycję w świecie filmu, ale także jedna z tych postaci, które w szybkim tempie stają się ikonami mody. Wszystko za sprawą tego, że aktor błyszczy przede wszystkim na czerwonym dywanie, gdzie pojawia się w ubraniach od Berluti, Alexander McQueen, Haidera Ackermanna czy Louis Vuitton. Często stawia na dość odważne stylizacje, ale praktycznie zawsze wychodzi z tego wyboru obronną ręką. Potwierdzeniem tego są jego zdjęcia z czerwonego dywanu. Te z okazji 26. urodzin aktora przypominamy w naszej

Zobacz także: