Potwierdza się regularność, że za każdym razem, gdy Łukasz Jemioł ilustruje swoje pokazy nieznośną numetalową muzyką, sama kolekcja jest wyśmienita. Tak było w przypadku australijskiego show wiosna-lato 2012, tak było wczoraj. Najlepsza kolekcja Jemioła od czasu zamszowych fantazji w barwie Ayers Rock została zaprezentowana w namiocie pokazowym ustawionym przy budynku Podchorążówki w warszawskich Łazienkach. Dość ograniczona przestrzeń i wyważona liczba gości stworzyła atmosferę bardziej intymną niż ogromna hala Soho, główna siedziba stołecznych pokazów mody. Mimo niesprzyjającej pogody, pod plastikowym dachem udało się stworzyć tętniący życiem ogród, zapewne inspirowany scenografią pokazów Dior. Baśniowa przestrzeń liściastego labiryntu, z którego wychodziły modelki, kontrastowała z rockowym charakterem samej kolekcji i choreografii pokazu.

Tobiasz Kujawa z Freestyle Vogueing pisał niedawno, że przyzwoita kolekcja nie musi opierać się na nowatorskich formach, a czasem wystarczą świetnie dobrane tkanin. Nowy Jemioł to najwyraźniej kolekcja wybitna, bo przy prawdziwym szaleństwie materiałów i faktur, nie zapomina o ciekawym kroju. Prawdziwym hitem jest powielana w różnych konfiguracjach oversize’owa, prawie męska kamizela. Bardziej sportowa wersja została uszyta z cienkiej pianki, a bardziej elegancka – żakardowej plecionki. Jedynym na wskroś kobiecym elementem jest bardzo głęboki dekolt V – motyw przewodni kolekcji jesień-zima 2013. Dzięki połączeniu ze zbluzowaną, pudełkową formą, nie ma w sobie nic wulgarnego.

Choć w pokazie Jemioła dominowały typowo zimowe propozycje (futro, ciepła plecionka i melanżowa szarość) dynamiczny wstęp przyniósł kilka sylwetek w kolorach cytrusów. Limonkowe suknie i komplety mogły wydawać się zbyt lekkie jak na kolekcję jesienną, przy bliższym poznaniu okazują się ciepłe i mięsiste. Czy to propozycja międzysezonowa, taki polski Pre-Fall? Nadaje się do noszenia od zaraz, co w świetnym stylu zademonstrowała Kasia Sokołowska.

Kasia Sokołowska i Łukasz Jemioł, fot. AKPA

Więcej gwiazd na pokazie Łukasz Jemioł jeiseń-zima 2013 >>>

Jak bywa w przypadku polskiej mody, nie udało się uniknąć pewnych cytatów (taśmy na plecach w stylu MMC, suknia powstała z tęsknoty za Dawidem Tomaszewskim...) ale i tak głos Jemioła brzmi wyraziście i świeżo. Pokaz Jemioła wydaje nam się najmocniejszym akordem polskiej mody od czasu zamknięcia Fashion Week Poland. Sprowadzane z Francji żakardy połączyły jasnomusztardowy z miedzianą nicią, a złamany błękit – ze srebrem. Wyglądało to świetnie, zarówno oglądane z daleka, jak i za kulisami, na wieszaku. Podobnie jak wełna boculé w świetnym gatunku.

Na nowy sezon Łukasz Jemioł rezygnuje ze swojej firmowej, luźno tkanej dzianiny na rzecz eksperymentów z futrem. Choć sposób pozyskania materiału jest nieludzki, trudno nie docenić, że w nowej kolekcji Jemioła futro jest doskonale wkomponowane, eleganckie i nieostentacyjne. Pojawia się w kamizelach, pelerynkach i kożuchach. Okrycia wierzchnie są bardzo mocnym segmentem kolekcji, od pelerynek do wełnianych, ręcznie farbowanych ombre ramonesek.

Kluczowym elementem show Łukasz Jemioł jesień-zima 2013 było dynamiczne tempo. Zabójczy rytm nadał kolekcji bardzo wyrazistą oprawę, choć pozbawił publiczność przyjemności dłuższego oglądania doskonale wystylizowanych sylwetek. Wieloskładnikowe zestawy świetnie eksponowały pieczołowite zabiegi projektanta - swobodne przeplatanie bazowych materiałów kolekcji, dyskretne mignięcia niebieskiej skóry i ciemnego denimu w detalach i rewersach tkanin. Takiego Jemioła lubimy najbardziej!

Zdjęcia z pokazu Łukasz Jemioł jesień-zima 2013 w GALERII >>>

TU znajdziecie galerię ze zdjęciami gwiazd z pokazu Łukasza Jemioła

Ostatnie pokazy polskich projektantów:

Paprocki & Brzozowski "Dalia" jesień-zima 2013>>>

ZIEŃ "Rentgen" jesień-zima 2013 >>>

Joanna Klimas - pokaz kolekcji jesień-zima 2013>>>