Jesienią łatwo zatęsknić za dniami, w których najważniejszą decyzją było, gdzie pójść na kolację. Kino pozwala na chwilę wrócić do tego rytmu. We Włoszech bohaterowie tych czterech filmów zakochują się, próbują zrozumieć własne pragnienia albo odzyskują ciekawość życia po rozstaniu. Są tu pierwsze zauroczenia i drugie szanse, a także krajobrazy, dla których można zapomnieć o deszczu za oknem. Nie każda z tych historii obiecuje jednak równie beztroski finał.

WIDEO…

player placeholder

„Tamte dni, tamte noce” (2017)

Jest lato 1983 roku. Elio spędza wakacje z rodzicami w północnych Włoszech, kiedy przyjeżdża do nich Oliver, amerykański doktorant współpracujący z jego ojcem. Między bohaterami granymi przez Timothée Chalameta i Armiego Hammera powoli rodzi się uczucie. Film Luki Guadagnina, oparty na powieści André Acimana, daje temu zbliżeniu czas.

Przyjemność oglądania bierze się z pięknie sfilmowanej, niespiesznej wakacyjnej codzienności: przejażdżek rowerem, kąpieli i przebywania razem bez jasno ustalonego planu. Jednocześnie coraz mocniej czujemy, że ten stan nie będzie trwał wiecznie. To film o lecie, które zostaje punktem odniesienia dla późniejszych wspomnień - również tych bolesnych.

Zobacz także:

„Ukryte pragnienia” (1996)

Dziewiętnastoletnia Lucy po śmierci matki przyjeżdża do Toskanii, do domu jej znajomych. Chce wrócić do dawnego zauroczenia, ale szuka też odpowiedzi dotyczących własnej rodziny. Liv Tyler gra dziewczynę, wokół której dorośli snują własne wyobrażenia, nie zawsze dostrzegając, czego ona sama potrzebuje.

Bernardo Bertolucci umieszcza tę historię w sielskiej scenerii bogatej włoskiej wsi, wśród artystów i letniego rozleniwienia. Zmysłowość miesza się tu z żałobą oraz potrzebą poznania prawdy. Dziś ciekawie ogląda się film również z uwagą na to, jak wiele spojrzeń skupia się na młodej bohaterce. Jej dojrzewanie obejmuje także odzyskiwanie prawa do własnej wersji siebie, do stawania się kobietą na własnych zasadach.

„Pod słońcem Toskanii” (2003)

Frances, pisarka grana przez Diane Lane, po rozwodzie jedzie do Włoch i spontanicznie kupuje dom wymagający remontu. W filmie Audrey Wells nowy początek oznacza więc bardzo konkretne zadania: znalezienie fachowców, oswojenie obcego miejsca i zbudowanie codzienności, której nie dzieli się już z byłym mężem.

Romans jest częścią tej przemiany, ale równie dużo przyjemności daje obserwowanie, jak wokół Frances pojawiają się ludzie. Nowe znajomości zamieniają się w karmiące więzi, a dom stopniowo zaczyna żyć. To szczególnie kojąca propozycja dla tych, którzy lubią historie o odzyskiwaniu nadziei po rozstaniu. Przyszłość może wyglądać inaczej, niż się planowało, i nadal być pociągająca.

„Listy do Julii” (2010)

Podczas pobytu w Weronie Sophie znajduje list sprzed pięćdziesięciu lat i postanawia na niego odpowiedzieć. Tak poznaje Claire, która wraca do Włoch, żeby odnaleźć dawną miłość. Amanda Seyfried i Vanessa Redgrave w filmie Gary’ego Winicka ruszają w podróż przez Toskanię, a poszukiwania stają się okazją do przyjrzenia się również obecnemu związkowi Sophie.

To najbardziej klasyczna komedia romantyczna w zestawieniu: pełna zbiegów okoliczności, pięknych widoków i wiary w kolejną szansę. Najwięcej uroku ma jednak wątek Claire. Dojrzała bohaterka może nadal czegoś pragnie, działaćpod wpływem uczuć i nie waha się być centrum własnej historii miłosnej.