Daniel Radcliffe w „Słowie na M” Michaela Dowse’a gra niepewnego bohatera, który zakochuje się w przyjaciółce. Ta komedia romantyczna z Zoe Kazan w roli głównej i Adamem Driverem na drugim planie wraca do jednego z ulubionych pytań gatunku: co zrobić, kiedy przyjaźń zaczyna oznaczać dla nas coś więcej a sprawy wymykają się spod kontroli?

WIDEO…

player placeholder

„Słowo na M”: right people, wrong time?

Wallace porzucił studia medyczne i po kolejnych rozczarowaniach postanowił odpocząć od związków. Podczas imprezy poznaje Chantry, która zajmuje się animacją. Od razu znajdują wspólny język. Rozmowa przychodzi im bez wysiłku, podobnie jak żarty, a wspólne spędzanie czasu szybko staje się czymś, na co oboje czekają.

Jest tylko jeden problem... Chantry ma partnera. Od lat pozostaje w związku z Benem i nie traktuje nowej znajomości w sposób romantyczny. Wallace zgadza się na przyjaźń, choć własnych uczuć nie potrafi równie łatwo uporządkować. Film przedstawia więc relację, której deklarowana nazwa coraz mniej mówi o tym, co naprawdę dzieje się między bohaterami.

Zobacz także:

To ciekawszy punkt wyjścia niż samo czekanie, aż los połączy odpowiednią parę. Chantry ma przecież swoje życie i prawo do podejmowania decyzji we własnym tempie. Wallace musi natomiast zmierzyć się z pytaniem, czy potrafi być przyjacielem bez liczenia po cichu, że kiedyś uda mu się podbić serce Chantry.

Daniel Radcliffe i Zoe Kazan: wspólny język jako klucz do miłości

Największą przyjemnością jest tu obserwowanie, jak bohaterowie stopniowo się do siebie przyzwyczajają. Radcliffe gra Wallace’a z dystansem do siebie, bez pozy zdobywcy. Kazan z kolei wciela się w bohaterkę z poczuciem humoru, którą jednak gryzą wątpliwości co do życiowych decyzji. Można zrozumieć, dlaczego chcą dalej rozmawiać, nawet kiedy rozsądniej byłoby zachować odrobinę dystansu.

Akcja filmu rozgrywa się przede wszystkim w Toronto, które okazuje się świetnie pasować jako romantyczna miejska sceneria. Nie wszystkie miłosne historie muszą mieć miejsce w Nowym Jorku czy Paryżu. 

Adam Driver na drugim planie

Driver wciela się w Allana, przyjaciela Wallace’a, którego podejście do uczuć jest znacznie bardziej bezpośrednie. Towarzyszy mu Mackenzie Davis jako Nicole. Ich energia kontrastuje z ostrożnością głównej pary: tam, gdzie Wallace analizuje, Allan woli działać. To wdzięczna okazja, by zobaczyć Drivera w swobodniejszym, komediowym wydaniu.

Film nie omija schematów gatunku. Są nieporozumienia i sytuacje, których dałoby się uniknąć dzięki jednej szczerej rozmowie. Obsada sprawia jednak, że chce się zostać z tymi ludźmi do końca. „Słowo na M”, znane też jako „What If” i „The F Word”, weszło do polskich kin w 2014 roku. Warto je nadrobić dla romansu, w którym równie ważne jak przyciąganie jest poczucie, że druga osoba rozumie nasz sposób myślenia. Najtrudniejszy okazuje się moment, kiedy trzeba przestać żartować i powiedzieć odważnie, czego naprawdę się chce. Przede wszystkim przyznać się do tego przed sobą.