Niektóre książki nie starzeją się nigdy. Zmieniają się czasy, pokolenia i problemy, o których mówi kultura, ale pewne historie wciąż trafiają dokładnie w ten sam czuły punkt. Tak jest z „Gdyby ulica Beale umiała mówić” - powieścią Jamesa Baldwina, która mimo że została wydana ponad 50 lat temu, nadal pozostaje jedną z najbardziej przejmujących opowieści o miłości, rodzinie i walce o sprawiedliwość.

WIDEO

player placeholder

Baldwin, który urodził się w 1924 roku, był jednym z najważniejszych amerykańskich pisarzy XX wieku. Jego twórczość często dotykała tematów tożsamości, nierówności i doświadczenia osób czarnoskórych w Stanach Zjednoczonych. Jednak za wielkimi tematami zawsze krył człowieka - jego emocje, lęki i nadzieje.

W 2018 roku jego powieść przeniósł na ekran Barry Jenkins, reżyser nagrodzonego Oscarem „Moonlight”. Powstał film niezwykle subtelny, pełen ciszy, spojrzeń i scen, które mówią więcej niż tysiąc słów. „Gdyby ulica Beale umiała mówić” otrzymał trzy nominacje do Oscara i zdobył statuetkę dla Reginy King za najlepszą rolę drugoplanową.

Zobacz także:

„Gdyby ulica Beale umiała mówić” - o czym jest film?

gdyby ulica beale umiała mówić
mat. prasowe

Akcja filmu przenosi widzów do Harlemu początku lat 70. Główną bohaterką jest młoda Tish Rivers, która spodziewa się dziecka i marzy o wspólnej przyszłości ze swoim ukochanym Fonniem. Ich historia zaczęła się jeszcze w dzieciństwie - zanim stali się parą, byli dla siebie najbliższymi przyjaciółmi.

Ich spokojne życie zostaje jednak brutalnie przerwane, gdy Fonny zostaje niesłusznie oskarżony o przestępstwo, którego nie popełnił. Tish wraz z rodziną rozpoczyna walkę o jego uniewinnienie, jednocześnie próbując ocalić ich miłość i wiarę w przyszłość.

To nie jest jednak film, który opiera się wyłącznie na dramacie sądowym. Jenkins interesuje się przede wszystkim tym, co dzieje się między ludźmi - spojrzeniami, rozmowami, wspomnieniami i chwilami bliskości, które pozwalają przetrwać najtrudniejsze momenty.

Obsada „Gdyby ulica Beale umiała mówić”. Gwiazdy, które stworzyły niezwykle intymne role

gdyby ulica beale umiała mówić
mat. prasowe

W roli Tish wystąpiła KiKi Layne („Nieśmiertelni”, „Nie martw się, kochanie”), dla której była to jedna z najważniejszych ról w karierze. Jej bohaterka jest jednocześnie delikatna i niezwykle silna - próbuje walczyć o ukochanego, choć sama musi zmierzyć się z ogromnym ciężarem. Jej ekranowym partnerem został Stephan James („Gdy zapada zmrok”, serial „Homecoming”), który wcielił się w Fonny’ego. Aktor stworzył postać młodego artysty uwięzionego w sytuacji, której nie jest w stanie kontrolować.

Największe uznanie zdobyła jednak Regina King („Watchmen”, „Jerry Maguire”), która za rolę Sharon Rivers - matki Tish gotowej zrobić wszystko dla swojej rodziny - otrzymała Oscara dla najlepszej aktorki drugoplanowej. W obsadzie znaleźli się także m.in. Colman Domingo („Euforia”, „Rustin”), Teyonah Parris („Candyman”, „The Marvels”) oraz Brian Tyree Henry („Atlanta”, „Bullet Train”).

119 minut, które zachwyciło krytyków

gdyby ulica beale umiała mówić
mat. prasowe

„Gdyby ulica Beale umiała mówić” spotkał się z ogromnym uznaniem krytyków. Na Rotten Tomatoes film trwający 119 minut otrzymał aż 95% pozytywnych recenzji, a krytycy zwracali uwagę przede wszystkim na piękne zdjęcia, emocjonalną siłę historii i sposób, w jaki Barry Jenkins oddał ducha powieści Baldwina. Widzowie na IMDb ocenili film na 7,1/10, doceniając szczególnie aktorstwo, muzykę i niezwykły klimat produkcji.

To kino, które nie próbuje krzyczeć. Nie potrzebuje wielkich gestów, żeby zostawić ślad. Opowiada o miłości, która nie rozwiązuje wszystkich problemów świata, ale daje ludziom siłę, żeby przez ten świat przejść.

Dziś film można oglądać w HBO Max, a także wypożyczyć na platformach takich jak Amazon Prime Video czy Apple TV.