Sierpień w HBO Max upłynie pod znakiem głośnych powrotów i premier, o których będzie się mówić. Na platformę trafiają nowe sezony wyczekiwanych seriali, festiwalowe kino, klasyczne ekranizacje literatury oraz kilka tytułów, które już zdążyły wywołać sporo emocji. Jeśli planujecie wieczory przed ekranem, pierwsza połowa miesiąca przynosi więcej niż kilka dobrych powodów, by zajrzeć do serwisu.
WIDEO…
„Klara” wraca z drugim sezonem
Najgłośniejszą polską premierą miesiąca jest bez wątpienia drugi sezon „Klary”, który zadebiutuje 7 sierpnia. Adaptacja powieści Izy Kuny ponownie zagląda do życia bohaterki, która próbuje zachować równowagę w świecie pełnym emocjonalnego chaosu. Tym razem sytuację dodatkowo komplikuje niespodziewany powrót ojca Władysława oraz pojawienie się Aleksa. Można spodziewać się charakterystycznego dla serialu połączenia humoru, ironii i codziennych dramatów.
Kultowy serial wraca do biblioteki HBO Max
11 sierpnia do biblioteki HBO Max trafią wszystkie sezony „High Maintenance” („W potrzebie”). Kultowa produkcja opowiada o mieszkańcach Nowego Jorku, których losy splatają się za sprawą dostawcy marihuany. To ciepły, inteligentny portret wielkiego miasta i jego mieszkańców – pełen nieoczywistych relacji, samotności i codziennych historii, które długo zostają w pamięci.

Horror ma swoje święto
Jeśli lubicie kino grozy, warto zapamiętać datę 7 sierpnia. Tego dnia HBO Max wrzuca kilka głośnych premier jednocześnie.
Największą z nich jest „MaXXXine” – finał trylogii Ti Westa z Mią Goth. Akcja przenosi widzów do Los Angeles lat 80., gdzie główna bohaterka próbuje zdobyć wymarzoną karierę w Hollywood, podczas gdy miasto terroryzuje seryjny morderca. Styl, neonowa estetyka i świetna główna rola sprawiły, że film stał się jednym z najgłośniejszych horrorów ostatnich miesięcy.

Na platformę trafi także „Martwe zło: Przebudzenie”, nowa odsłona kultowej serii, która udowadnia, że klasyczny horror wciąż potrafi zaskoczyć.

Klasyka wraca do gry
Miłośnicy literatury również znajdą coś dla siebie. 13 sierpnia HBO Max przypomni dwie ekranizacje, które od lat mają status współczesnej klasyki.
Pierwsza to „Anna Karenina” w reżyserii Joe Wrighta z Keirą Knightley – spektakularna wizualnie interpretacja powieści Lwa Tołstoja, w której teatr i kino przenikają się niemal w każdej scenie.

Drugą jest „Jane Eyre” Cary'ego Fukunagi z Mią Wasikowską i Michaelem Fassbenderem. To jedna z najbardziej subtelnych ekranizacji klasycznej powieści Charlotte Brontë – romantyczna, melancholijna i pełna tajemnicy.

Kino festiwalowe i historie, które zostają na długo
W sierpniu pojawi się także kilka tytułów z festiwalowym rodowodem.
„Kontinental '25” opowiada historię komorniczki, której rutynowa eksmisja prowadzi do tragedii i zmusza bohaterkę do konfrontacji z własnym sumieniem.

„Milcząca przyjaciółka” („Silent Friend”) splata losy kilku pozornie obcych sobie osób, których punktem wspólnym staje się ogród botaniczny i wiekowy miłorząb. To kameralny dramat o pamięci, stracie i przypadkowych spotkaniach, które potrafią odmienić życie.

Na uwagę zasługuje również „Ścieżki życia” („The Salt Path”) – oparta na faktach opowieść o małżeństwie, które po utracie domu i diagnozie ciężkiej choroby decyduje się przejść pieszo setki kilometrów brytyjskim wybrzeżem. To historia o stracie, bliskości i szukaniu nowego początku.

Ciekawie zapowiada się także „Julian”, film o parze kobiet, które postanawiają wziąć ślub we wszystkich krajach, gdzie ich związek jest prawnie uznawany. To opowieść o miłości, wolności i walce o prawo do bycia sobą.

Dokumenty, które warto obejrzeć
Wśród sierpniowych premier znalazło się również kilka mocnych dokumentów.
„Bestie Boga” („Monsters of God”) to pięcioodcinkowa seria odsłaniająca kulisy międzynarodowego przemytu egzotycznych gadów i zwierząt.

Z kolei „Buzz” przybliża sylwetkę nagrodzonego Pulitzerem dziennikarza Buzza Bissingera, pokazując nie tylko jego zawodowe sukcesy, ale również prywatne życie i cenę, jaką płaci się za bezkompromisowość.
Co jeszcze warto mieć na radarze?
Poza premierami pierwszej połowy miesiąca warto wypatrywać również kolejnych głośnych debiutów. 17 sierpnia zadebiutują „Latarnie”, nowy serial z uniwersum DC, a 21 sierpnia na platformę trafi komedia akcji „The Pickup”.
Sierpień zapowiada się więc wyjątkowo różnorodnie. Od polskich seriali i festiwalowego kina, przez klasyczne adaptacje literatury, aż po współczesne horrory – HBO Max przygotował repertuar, w którym łatwo znaleźć coś więcej niż tylko wieczorną rozrywkę.



























