Film w reżyserii Sophie Brooks łączy komedię romantyczną z czarnym humorem i elementami thrillera. W głównych rolach występują Molly Gordon, znana z serialu „The Bear”, oraz Logan Lerman. Ich bohaterowie wchodzą w relację z zupełnie innymi oczekiwaniami, a to, co początkowo wydaje się niewinnym nieporozumieniem, prowadzi do coraz bardziej niepokojącej sytuacji.
WIDEO…
O czym jest film „No hej!” z Molly Gordon i Loganem Lermanem?
Iris i Isaac spotykają się od kilku miesięcy. Wybierają się na pierwszy wspólny weekend do wynajętego domu, a ich relacja sprawia wrażenie udanej i pełnej wzajemnego zainteresowania. Iris jest przekonana, że znajomość stopniowo zmienia się w poważny związek. Sytuacja komplikuje się podczas intymnej zabawy, gdy Iris przykuwa Isaaca do łóżka. Mężczyzna wyznaje wtedy, że nie szuka związku i nie traktuje ich relacji tak poważnie jak ona. Iris czuje się oszukana i upokorzona. Zamiast go uwolnić, postanawia wykorzystać kolejne godziny, aby przekonać go do wspólnej przyszłości.

„No hej!” pokazuje ciemną stronę situationship
Film Sophie Brooks wpisuje się w dyskusję o situationship, czyli relacji, która przypomina związek, ale nigdy nie została jasno określona. Jedna osoba może postrzegać ją jako początek czegoś poważnego, podczas gdy druga unika deklaracji, choć zachowuje się jak zaangażowany partner. Isaac przez kilka miesięcy okazuje Iris zainteresowanie i pozwala jej wierzyć, że ich znajomość zmierza w konkretnym kierunku. Dopiero podczas wspólnego wyjazdu mówi wprost, że nie chce się wiązać. Jego zachowanie pokazuje, jak bolesne mogą być relacje oparte na niedopowiedzeniach i unikaniu szczerej rozmowy.
Reakcja Iris jest jednak skrajna i niebezpieczna. Film nie przedstawia jej wyłącznie jako osoby zranionej. Pokazuje również, że rozczarowanie i poczucie odrzucenia nie usprawiedliwiają przemocy ani próby kontrolowania drugiego człowieka. Twórcy stopniowo zmieniają ton opowieści. Początkowa lekkość ustępuje miejsca napięciu, a historia o romantycznym wyjeździe staje się opowieścią o obsesji, nierównych oczekiwaniach i konsekwencjach braku szczerości.

Czy warto obejrzeć „No hej!” w HBO Max?
„No hej!” może podzielić widzów. Jedni docenią chemię między Molly Gordon i Loganem Lermanem, nieoczywisty pomysł oraz próbę sportretowania współczesnych relacji. Inni mogą uznać, że film zbyt lekko podchodzi do zachowania głównej bohaterki i nie zawsze zachowuje odpowiednie proporcje między humorem a powagą sytuacji. Najciekawszym elementem produkcji jest sposób, w jaki wykorzystuje schemat komedii romantycznej. Zamiast historii o rodzącym się uczuciu dostajemy opowieść o relacji zbudowanej na nieporozumieniu, odmiennych potrzebach i braku komunikacji.






























