„Barry” to serial HBO o płatnym zabójcy, który chce zacząć od nowa

Barry Berkman jest płatnym zabójcą. Podczas wykonywania kolejnego zlecenia trafia do środowiska początkujących aktorów i zaczyna interesować się teatrem. To właśnie tam po raz pierwszy pojawia się myśl, że jego życie mogłoby wyglądać inaczej.

WIDEO

player placeholder

Punkt wyjścia brzmi jak materiał na komedię kryminalną, ale „Barry” bardzo szybko pokazuje, że nie chce pozostać wyłącznie zabawną historią o człowieku prowadzącym podwójne życie. Serial łączy kryminał, czarną komedię, satyrę na show-biznes i dramat psychologiczny. Im dalej rozwija się historia, tym mniej miejsca pozostaje na niewinny absurd. Barry próbuje odciąć się od swojej przeszłości, ale kolejne decyzje sprawiają, że coraz mocniej wikła się w świat, od którego chciał uciec. Twórcy nie proponują prostego moralnego podziału. Zamiast tego pokazują bohatera, który chce wierzyć, że może się zmienić, nawet jeśli jego czyny wciąż temu przeczą.

barry
Zobacz także:

Bill Hader w „Barrym” stworzył jedną z najbardziej nieoczywistych ról HBO

Bill Hader, wcześniej kojarzony przede wszystkim z komedią i „Saturday Night Live”, w „Barrym” pokazuje zupełnie inne oblicze. Jego bohater jest jednocześnie agresywnym zabójcą, zagubionym człowiekiem i kimś, kto desperacko próbuje znaleźć dla siebie możliwość nowego początku. To właśnie ta sprzeczność nadaje serialowi wyjątkowego charakteru.

barry

Barry potrafi przez chwilę wzbudzać sympatię, by zaraz później skonfrontować widza z brutalnymi konsekwencjami swoich działań. Produkcja nie próbuje go usprawiedliwiać, ale też nie sprowadza go do jednego, łatwego do ocenienia archetypu. Jedną z największych zalet serialu jest również sposób, w jaki zmienia ton. Lekka, niemal absurdalna scena może w jednej chwili przejść w coś znacznie bardziej brutalnego i niepokojącego. Hader współtworzył serial także jako scenarzysta i reżyser, dzięki czemu „Barry” ma bardzo spójny, rozpoznawalny styl i nie przypomina typowej czarnej komedii kryminalnej.

Dlaczego „Barry” to jeden z tych seriali HBO, które warto nadrobić?

„Barry” ma cztery sezony i wraz z każdym z nich coraz mocniej oddala się od lekkiej konwencji z początku historii. Bohater stopniowo mierzy się z własną przeszłością, przemocą i konsekwencjami swoich wyborów, a granica między komedią a dramatem staje się coraz mniej wyraźna. W finałowym sezonie sytuacja nabiera jeszcze większego ciężaru. Barry trafia za kratki, a jego aresztowanie wpływa również na życie pozostałych bohaterów. To naturalne domknięcie historii, która od początku opowiadała nie tyle o samych zbrodniach, ile o konsekwencjach przemocy i o tym, jak trudno naprawdę odciąć się od własnych wyborów.

barry

Dzięki temu „Barry” wyróżnia się na tle wielu seriali kryminalnych HBO. Nie bazuje wyłącznie na napięciu czy sensacyjnej fabule, ale wykorzystuje gatunek do stworzenia psychologicznego portretu człowieka, który chciałby stać się kimś innym. Jeśli więc szukacie dobrego serialu HBO z zamkniętą historią, czarnym humorem i nieoczywistym bohaterem, „Barry” jest jedną z tych produkcji, które zdecydowanie warto nadrobić.