Początek lat 2010. był dla polskich seriali ciekawym momentem przejściowym. W telewizji wciąż świetnie radziły sobie produkcje, które szybko stawały się częścią codziennego rytuału widzów – „Ranczo”, „Ojciec Mateusz”, „Przepis na życie” czy „Na dobre i na złe”. Obok nich coraz wyraźniej pojawiały się jednak historie bardziej surowe, społeczne i mniej zainteresowane pokazywaniem świata przez filtr telewizyjnej idylli.

WIDEO

player placeholder

„Głęboka woda”, która zadebiutowała w 2011 roku, należała właśnie do tej drugiej grupy. Zamiast kolejnej rodziny przy wspólnym stole albo policjanta rozwiązującego kryminalną zagadkę dostaliśmy pracowników ośrodka pomocy społecznej i ich podopiecznych. Alkoholizm, bezdomność, przemoc domowa, narkomania, bezrobocie, problemy dzieci i osób samotnych – serial nie uciekał od tematów, które trudno było zamknąć w wygodnej, jednoznacznej puencie.

Zmienił się też sposób opowiadania. Kamera mogła być bliżej bohaterów, a historia nie musiała prowadzić do prostego podziału na tych, którzy mają rację, i tych, którzy ją stracili. Pracownicy pomocy społecznej sami mieli problemy, słabości i ograniczenia. Pomagali innym, jednocześnie próbując jakoś poukładać własne życie. Dlatego „Głęboka woda” nawet dziś nie brzmi jak serial, który powstał wyłącznie po to, żeby opowiedzieć o konkretnej epoce. Bo problemy, które pokazywał, nie zniknęły wraz z jego emisją.

Zobacz także:

O czym jest „Głęboka woda”?

Głęboka woda
mat. prasowe

Głównym bohaterem jest Wiktor Okulicki, grany przez Marcina Dorocińskiego. Mężczyzna zostaje dyrektorem ośrodka pomocy społecznej w trudnym momencie. Nie jest typem urzędnika, który zamierza spokojnie przeczekać osiem godzin pracy. Wiktor chce realnie pomagać ludziom, nawet jeśli oznacza to łamanie utartych schematów i ścieranie się z systemem.

W jego zespole znajduje się między innymi Mika Wójcik, w którą wciela się Katarzyna Maciąg. Jest zaangażowana, empatyczna i bardzo serio traktuje swoją pracę. Obok niej są kolejni pracownicy ośrodka – każdy z własnym charakterem, podejściem do pomagania i własnym bagażem.

Konstrukcja serialu pozwalała twórcom zaglądać w różne problemy. Kolejne historie dotyczyły m.in. przemocy, uzależnień, bezdomności, bezrobocia czy sytuacji dzieci pozostawionych bez odpowiedniej opieki. Nie zawsze dało się znaleźć dobre rozwiązanie, a pomoc nie zawsze oznaczała spektakularne zwycięstwo. To zresztą jedna z największych zalet „Głębokiej wody”: bohaterowie nie są cudotwórcami. Czasem mogą pomóc, czasem mogą tylko próbować.

Marcin Dorociński jako człowiek, który chce działać

Głęboka woda
mat. prasowe

Wiktor Okulicki był jedną z tych ról, które bardzo dobrze wykorzystywały aktorski styl Marcina Dorocińskiego. Jego bohater jest konkretny, impulsywny i nie zawsze łatwy we współpracy, ale za jego pozorną szorstkością kryje się autentyczna potrzeba zrobienia czegoś dla innych. Dorociński jest przy tym zdecydowanie centralną postacią całej historii – pojawia się we wszystkich 25 odcinkach obu sezonów. Katarzyna Maciąg jako Mika również należy do najważniejszych członków obsady i występuje w 24 odcinkach.

W serialu pojawili się także m.in. Łukasz Simlat, Julia Kijowska, Gabriela Muskała, Piotr Nowak, Agnieszka Podsiadlik, Marta Klubowicz, Teresa Budzisz-Krzyżanowska i Małgorzata Buczkowska.

Agata Kulesza pojawiła się gościnnie w 3. odcinku pierwszego sezonu. Zagrała Hannę Wrzesińską, żonę Jacka, w odcinku zatytułowanym „Kultowy nauczyciel”.

Serial doceniony nie tylko przez widzów

Głęboka woda
mat. prasowe

„Głęboka woda” nie przeszła bez echa także poza Polską. Produkcja zdobyła m.in. Prix Italia w kategorii serial telewizyjny, Złotego Hugo w kategorii Dramatic Series podczas Hugo Television Awards oraz specjalne wyróżnienie na Prix Europa. Do tego doszedł Orzeł w kategorii „Najlepszy filmowy serial telewizyjny”. To właśnie ta nagroda jest szczególnie mocnym argumentem, jeśli chcemy dziś wracać do produkcji Magdaleny Łazarkiewicz.

Za reżyserię odpowiadała przede wszystkim Magdalena Łazarkiewicz, a przy serialu pracowały również Kasia Adamik i Olga Chajdas. - duet, który jest dobrze znany widzom z produkcji serialu „Wataha”.

7,7/10. Widzowie wciąż dobrze go pamiętają

Głęboka woda
mat. prasowe

Na Filmwebie „Głęboka woda” ma obecnie 7,7/10 na podstawie ponad 12 tys. ocen. Serial liczy dwa sezony i łącznie 25 odcinków – pierwszy ma 13, drugi 12.

To wynik, który po latach mówi całkiem sporo. Zwłaszcza że nie mamy tu produkcji opartej na nostalgii za konkretną dekadą czy znanych piosenkach z epoki. Siłą serialu pozostają jego bohaterowie i historie, które mogły wydarzyć się wtedy, ale równie dobrze mogłyby wydarzyć się dziś.

Gdzie obejrzeć „Głęboką wodę”?

Głęboka woda
mat. prasowe

Dobra wiadomość dla tych, którzy chcieliby sprawdzić, jak polska telewizja opowiadała o problemach społecznych kilkanaście lat temu: oba sezony „Głębokiej wody” są obecnie dostępne bezpłatnie w serwisie TVP VOD.

I chyba właśnie dlatego warto dziś wrócić do tego serialu. Nie tylko po to, żeby zobaczyć Dorocińskiego, Maciąg czy Kuleszę w rolach sprzed lat, ale też żeby sprawdzić, jak bardzo zmieniła się polska telewizja – i jak wiele problemów, które „Głęboka woda” pokazywała ponad dekadę temu, wciąż pozostaje aktualnych i bliższych niż nam się wydaje.