Żyjemy w czasach, w których słowo „wojna” przestało być czymś odległym i abstrakcyjnym. Europa od kilku lat funkcjonuje w cieniu realnego konfliktu za wschodnią granicą, a obok klasycznych działań militarnych coraz częściej mówi się o wojnie hybrydowej, dezinformacji, cyberatakach czy próbach destabilizowania demokratycznych państw. Trudno więc całkowicie odsunąć od siebie pytanie: co by było, gdyby pewnego dnia zagrożenie pojawiło się naprawdę blisko nas?

WIDEO

player placeholder

Nie oznacza to oczywiście, że mamy żyć w permanentnym strachu. Przeciwnie - codzienność musi toczyć się dalej. Pracujemy, planujemy wakacje, spotykamy się ze znajomymi, oglądamy seriale, zakochujemy się i narzekamy na korki. Nie warto jednak bagatelizować rzeczy, które jeszcze kilka lat temu wydawały się scenariuszem z politycznego thrillera. Szczególnie że bezpieczeństwo nie zaczyna się wyłącznie od armii. Zaczyna się również od świadomości, dostępu do wiarygodnych informacji, odpowiedzialności i demokracji, której nie można traktować jak czegoś danego raz na zawsze.

Właśnie na tym niepokojącym styku fikcji i rzeczywistości działa „Konflikt” („Konflikti”). Fiński miniserial z 2024 roku pokazuje współczesną Europę w sytuacji, w której bezpieczeństwo zostaje zachwiane niemal z dnia na dzień. Co ważne, nie mamy tu do czynienia z odległą dystopią. Twórcy umieszczają wydarzenia w świecie bardzo podobnym do tego, który znamy.

Zobacz także:

Finlandia zaatakowana. Tak zaczyna się nowy serial TVP „Konflikt”

Konflikt
mat. prasowe

Akcja rozpoczyna się podczas obchodów przesilenia letniego. W niewielkim fińskim miasteczku trwają przygotowania do świętowania, kiedy niezidentyfikowane oddziały zbrojne przejmują kontrolę nad półwyspem i biorą mieszkańców jako zakładników. Spokojna, niemal idylliczna sceneria w jednej chwili zamienia się w teren okupowany. W samym centrum politycznego kryzysu znajduje się Linnea Saaristo, nowo wybrana prezydent Finlandii. To ona musi podejmować decyzje, od których zależy bezpieczeństwo kraju, jednocześnie próbując ustalić, kim właściwie jest wróg i jaki jest jego cel.

Równolegle obserwujemy wydarzenia z perspektywy wojska. Annika Berg, dowódczyni jednostki, wraz ze swoimi ludźmi trafia na teren objęty okupacją. W sytuacji, w której każda decyzja może mieć konsekwencje dla życia kolejnych osób, polityka spotyka się z działaniami militarnymi.

Serial nie ogranicza się więc do strzelanin i wojskowych operacji. Jedną z jego najmocniejszych stron jest pokazanie, jak państwo reaguje na nagłe zagrożenie i jak szybko polityczne decyzje zaczynają wpływać na los zwykłych ludzi. Odcinki prowadzą widza przez kolejne etapy kryzysu: od okupacji i pierwszej reakcji, przez opór i zdradę, aż po poświęcenie i finałowy „Atak”.

Sara Soulié i Peter Franzén w obsadzie

Konflikt
mat. prasowe

Główną rolę, prezydent Linneę Saaristo, gra Sara Soulié. Towarzyszy jej Peter Franzén („Wikingowie”, „Łowca”), który wciela się w kapitana Ramiego Ohrankämmena. W obsadzie pojawiają się również Pirkka-Pekka Petelius, Julia Korpinen, Salah Isse Mohamed oraz Charles Gibbons. Za serial odpowiada Aku Louhimies, fiński reżyser i scenarzysta, który stworzył produkcję wspólnie z Andreiem Alénem i Heleną Immonen. „Konflikt” powstał jako połączenie dramatu, thrillera, kina akcji i historii wojennej.

Co ciekawe, twórcy nie próbują budować napięcia wyłącznie za pomocą spektakularnych scen walki. Największy niepokój bierze się tutaj z samego założenia: nieznany przeciwnik pojawia się nagle, a bohaterowie muszą reagować, zanim w ogóle zdążą zrozumieć, co się wydarzyło.

Tylko 6 odcinków. „Konflikt” już w TVP VOD

Konflikt
mat. prasowe

„Konflikt” to miniserial liczący sześć odcinków, z których każdy trwa około godziny. Produkcja zadebiutowała w Finlandii w listopadzie 2024 roku i może zainteresować szczególnie tych widzów, którzy lubią thrillery polityczne, ale niekoniecznie szukają kolejnej wielosezonowej historii. Całość zamyka się bowiem w sześciu odcinkach, a kolejne części noszą znaczące tytuły: „Okupacja”, „Reakcja”, „Opór”, „Zdrada”, „Poświęcenie” i „Atak”.

Na IMDb produkcja ma 7,2/10, natomiast na Filmwebie jej ocena wynosi obecnie 6,9/10. Najciekawsze jest jednak to, że „Konflikt” nie próbuje przewidywać przyszłości. Pokazuje jeden z możliwych scenariuszy i zmusza widza do zadania sobie niewygodnego pytania: jak długo uznajemy bezpieczeństwo za oczywistość, zanim przestanie nią być? TVP umieszcza serial w swojej ofercie jako produkcję przedstawiającą „przerażająco realistyczny scenariusz współczesnego zagrożenia geopolitycznego”. I chyba właśnie to zdanie najlepiej wyjaśnia, dlaczego warto poświęcić mu sześć wieczorów.

„Konflikt” już można oglądać w TVP VOD, ale serial trafi również na antenę TVP1. Pierwszy odcinek zostanie wyemitowany 11 września o godz. 20:30.