James McAvoy wraca na mały ekran i tym razem zdecydowanie nie będzie lekko. W nowym serialu detektywistycznym „Meantime”, opartym na powieści Frankiego Boyle’a, aktor wcieli się w Felixa McAveety’ego – uzależnionego mężczyznę, który po śmierci najlepszego przyjaciela trafia na sam szczyt listy podejrzanych. Jest zbrodnia, są paranoja i halucynacje, a do tego czarny humor, którego po Boyle’u można się spodziewać. Premiera serialu planowana jest na 2027 rok.

WIDEO

player placeholder

„Meantime” z Jamesem McAvoyem. O czym jest nowy serial SkyShowtime?

Punkt wyjścia „Meantime” brzmi jak przepis na kryminał, od którego trudno będzie się oderwać. Najlepszy przyjaciel Felixa McAveety’ego nie żyje, a podejrzenia niemal natychmiast padają właśnie na niego. Bohater grany przez Jamesa McAvoya musi więc zrobić wszystko, by oczyścić swoje imię i dowiedzieć się, co naprawdę wydarzyło się przed śmiercią bliskiej mu osoby.

Problem w tym, że Felix nie jest najbardziej wiarygodnym przewodnikiem po własnej historii. Zmaga się z uzależnieniem, a jego rzeczywistość coraz mocniej rozbijają paranoja i halucynacje. Granica między faktem, wspomnieniem i tym, co podsuwa mu umysł, zaczyna się zacierać. I właśnie tutaj „Meantime” może mieć najwięcej do zaoferowania. Zamiast klasycznej kryminalnej układanki dostaniemy śledztwo prowadzone z perspektywy człowieka, który próbuje znaleźć prawdę, choć nie zawsze może ufać samemu sobie. Każde wspomnienie może okazać się wskazówką – albo pułapką.

Zobacz także:

James McAvoy jako Felix McAveety. Bohater „Meantime” ma znacznie większy problem niż samo śledztwo

McAvoy wielokrotnie udowadniał, że najlepiej czuje się w rolach bohaterów balansujących na granicy kontroli. Felix McAveety wydaje się więc postacią skrojoną pod jego aktorskie możliwości: niejednoznaczną, autodestrukcyjną i trudną do rozszyfrowania.

W „Meantime” pytanie „kto zabił?” może szybko przestać być jedynym, które będzie interesować widzów. Równie ważne stanie się to, ile Felix naprawdę pamięta, co wypiera i czy jego wersji wydarzeń można w ogóle wierzyć.

To dobry punkt wyjścia do kryminału, który zamiast prowadzić widza za rękę, konsekwentnie podważa to, co przed chwilą uznaliśmy za pewnik.

Obsada serialu „Meantime”. Obok Jamesa McAvoya pojawią się Benedict Wong i Christopher Eccleston

Felix nie będzie próbował rozwikłać zagadki samotnie. O pomoc zwróci się do byłej detektyw, która zamieniła policyjną odznakę na pisanie powieści kryminalnych. W tej roli zobaczymy Josette Simon.

To zestawienie zapowiada interesującą dynamikę: praktyczne doświadczenie śledcze spotka się z umiejętnością budowania narracji i wyłapywania szczegółów, które innym mogą umknąć. Do tej nietypowej ekipy dołączy również wieloletni przyjaciel Felixa, grany przez Jamiego Michiego.

Na tym lista znanych nazwisk się nie kończy. W obsadzie „Meantime” znaleźli się także Benedict Wong oraz Christopher Eccleston. Na razie twórcy nie zdradzają jednak, jakie dokładnie role przypadły obu aktorom. I może dobrze – w historii, która ma opierać się na podejrzeniach i niepewności, odrobina tajemnicy przed premierą działa zdecydowanie na korzyść serialu.

„Meantime” to ekranizacja powieści Frankiego Boyle’a. Kryminał spotka się z czarnym humorem

Za materiał źródłowy odpowiada Frankie Boyle, co samo w sobie sporo mówi o tonie produkcji. „Meantime” ma być thrillerem detektywistycznym, ale trudno spodziewać się tutaj śmiertelnej powagi od pierwszej do ostatniej minuty. Charakterystyczny dla Boyle’a czarny humor ma przełamywać ciężar historii.

To może okazać się jednym z największych atutów serialu. „Meantime” nie zapowiada się bowiem na kolejny elegancki kryminał, w którym wszystkie elementy ostatecznie wskakują na swoje miejsce. Bardziej interesujące wydają się chaos, niewygodne emocje i bohaterowie, którzy nawet w najgorszych momentach potrafią dostrzec absurd sytuacji.

Jeśli twórcom uda się zachować odpowiednie proporcje, dostaniemy produkcję mroczną, ale bez przesadnego zadęcia – i wystarczająco przewrotną, by wyróżnić się w coraz tłoczniejszym świecie serialowych thrillerów.

Kiedy premiera „Meantime”? Nowy serial Sky i SkyShowtime zobaczymy w 2027 roku

Produkcja „Meantime” już ruszyła, natomiast na premierę trzeba będzie jeszcze poczekać. Serial zaplanowany jest na 2027 rok. Za projektem stoi Sky, a wśród platform związanych z jego dystrybucją wymieniany jest również SkyShowtime.

„Meantime” ma szansę zainteresować szczególnie widzów, którzy lubią kryminały z gęstą atmosferą, moralnie niejednoznacznymi bohaterami i śledztwem będącym czymś więcej niż pogonią za sprawcą. Jeśli cenicie seriale pokroju „Boscha”, ale macie ochotę na historię bardziej psychologiczną, nieprzewidywalną i podszytą bardzo brytyjskim czarnym humorem, ten tytuł zdecydowanie warto zapisać na liście premier 2027 roku.

Najciekawsze w „Meantime” może być bowiem nie to, kto popełnił zbrodnię, lecz czy człowiek próbujący ją rozwiązać jest w stanie dotrzeć do prawdy, zanim całkowicie straci pewność, czym ta prawda właściwie jest.