Kolejna oparta na faktach opowieść trafiła na HBO Max, a jej sercem jest jeden z najbardziej rozpoznawalnych aktorów amerykańskiej telewizji. Jon Hamm, którego widzowie pokochali za rolę Dona Drapera w „Mad Men”, tym razem wciela się w reportera radiowego uwikłanego w dramat sprzed niemal pięciu dekad.

WIDEO…

player placeholder

Jon Hamm gra reportera wplątanego w porwanie. O czym jest „Amerykański zakładnik”

Amerykański zakładnik
mat. prasowe

Na HBO Max zadebiutował „Amerykański zakładnik” (American Hostage) - thriller psychologiczny oparty na prawdziwych wydarzeniach z lat 70. XX wieku. Dwa pierwsze odcinki pojawiły się w serwisie w poniedziałek 21 września, a kolejne z ośmiu epizodów będą udostępniane co tydzień, aż do finału zaplanowanego na 2 listopada. Głównym bohaterem jest popularny reporter radiowy z Indianapolis, Fred Heckman, w którego wciela się Jon Hamm.

Zobacz także:

Punktem zapalnym fabuły staje się moment, w którym porywacz żąda przeprowadzenia wywiadu na żywo w audycji Heckmana, a spokojny dziennikarz zostaje wciągnięty w bezpośrednią walkę o ludzkie życie. To właśnie ta relacja, rozgrywająca się na antenie w czasie rzeczywistym, buduje napięcie całego serialu.

Tony Kiritsis wziął zakładnika i podłączył strzelbę do jego szyi

Amerykański zakładnik
mat. prasowe

Historia, którą przybliża produkcja, rozegrała się naprawdę. W lutym 1977 roku deweloper Tony Kiritsis, przekonany, że został oszukany w interesach związanych z kredytem hipotecznym, wziął jako zakładnika Richarda "Dicka" Halla, przedstawiciela firmy Meridian Mortgage w centrum Indianapolis. Do szyi Halla przymocował drutem obrzynek strzelby, tworząc rodzaj przełącznika "na czuwaniu", który uniemożliwiał interwencję policji.

Kiritsis przejął radiowóz i zmusił Halla do przejazdu do swojego mieszkania na zachodnich obrzeżach miasta, gdzie przetrzymywał go przykutego przez około 63 godziny, wśród ogromnego zainteresowania mediów. Po zakończeniu stania Hall został uwolniony bez fizycznych obrażeń, a Kiritsisa oskarżono między innymi o porwanie i wymuszenie. Podczas procesu uznano go za niewinnego z powodu niepoczytalności. To właśnie ów „cyrk medialny”, jak określają twórcy, oraz rola radia w kryzysie stały się osią serialu.

Serial zebrał dobre recenzje i ma mocną obsadę

Amerykański zakładnik
mat. prasowe

Amerykańscy krytycy przyjęli produkcję przychylnie, choć nie bezkrytycznie. Serwis Rotten Tomatoes wskazuje, że aż 92 procent recenzentów poleca serię, a ocena na IMDb wynosi obecnie 8,4 na 10. Recenzenci chwalą wciągające przedstawienie prawdziwej historii, choć część z nich zauważa, że fabuła rozciągnięta na osiem odcinków bywa miejscami zbyt rozwlekła. W tonie tym utrzymane są opinie "TV Guide", który nazwał serial "ambitnym, ale przeładowanym", oraz "The Hollywood Reporter", piszącego o "dużym potencjale i skromnym efekcie".

W obsadzie u boku Jona Hamma znaleźli się między innymi Giovanni Ribisi jako Tony Kiritsis („Avatar”, „Szeregowiec Ryan”), Kristoffer Polaha jako Dick Hall („Jurassic World: Dominion”, „Wonder Woman 1984”), William Jackson Harper („Dobre Miejsce”, „Biały Lotos”), Mireille Enos jako Barbara Heckman („The Killing”, „Hanna”), Jonathan Tucker jako agent FBI („Westworld”, „Królestwo zwierząt”) oraz Kat Cunning („The Deuce”, „Nocny agent”).

Twórcami i głównymi scenarzystami są Shawn Ryan i Eileen Myers, znani z "Nocnego agenta". Serial powstał na podstawie pierwszego sezonu fabularnego podcastu o tym samym tytule.