Reklama

Od lat randkowe reality show funkcjonują według podobnego schematu. Widzowie śledzą narodziny uczuć, ale najwięcej emocji budzą momenty, kiedy wszystko zaczyna się rozpadać. Zdrady, nieporozumienia i spektakularne rozstania przyciągają uwagę znacznie skuteczniej niż spokojne budowanie relacji.

Być może właśnie dlatego historie par, którym naprawdę się udało, często schodzą na drugi plan. A przecież to one są najciekawszym testem dla całego formatu. Bo ślub przed kamerami jest tylko finałem programu. Prawdziwym sprawdzianem staje się codzienność, która zaczyna się już po wyłączeniu kamer.

Para, której widzowie „Love is Blind: Polska” nie dawali wielkich szans

Love is blind: Polska
mat. prasowe

Daria i Filip od początku wzbudzali skrajne emocje. W trakcie emisji programu wielu widzów miało wątpliwości, czy ich relacja przetrwa próbę czasu. Nie brakowało komentarzy sugerujących, że różnice charakterów okażą się zbyt duże, a uczucie zbudowane w kapsułach nie wytrzyma zderzenia z rzeczywistością.

Tymczasem finał pierwszej edycji „Love Is Blind: Polska” przyniósł zaskoczenie. Daria i Filip powiedzieli sobie „tak”, a później udowodnili, że ich decyzja nie była jedynie efektem emocji towarzyszących telewizyjnemu eksperymentowi. To właśnie dlatego ich historia wyróżnia się na tle wielu innych relacji znanych z programów randkowych. Nie dlatego, że była idealna, ale dlatego, że przetrwała wtedy, gdy skończył się program.

Kiedy kończy się eksperyment, zaczyna się prawdziwe życie

Love is blind: Polska
mat. prasowe

Ku zaskoczeniu wielu widzów rok po zakończeniu nagrań para nadal jest razem. Nie oznacza to jednak, że ich wspólna droga pozbawiona jest wyzwań. Daria i Filip zarówno w specjalnym odcinku Reunion jak i w podcaście „Piekielnie Szczere” otwarcie mówili o trudnych doświadczeniach, które przyszło im przeżyć już po ślubie. Problemy zdrowotne Darii, osobiste straty i codzienne wyzwania związane z budowaniem małżeństwa sprawiły, że ich relacja została wystawiona na próbę znacznie większą niż telewizyjny format.

Być może właśnie dlatego ich historia wydaje się tak autentyczna. Nie przypomina romantycznej komedii, w której wszystko układa się idealnie. Jest raczej opowieścią o dwóch osobach, które postanowiły zostać obok siebie również wtedy, gdy zniknęły kamery i zainteresowanie widzów.

„To był jeden z najbardziej magicznych i prawdziwych momentów w moim życiu”

Love is blind: Polska
mat. prasowe

Dziś Daria i Filip wspominają dzień swojego ślubu z dużym wzruszeniem. Specjalnie dla ELLE opowiedzieli o emocjach, które towarzyszyły im w jednym z najważniejszych dni ich życia.

Filip wspomina:

„Dzień ślubu był dla mnie mieszanką emocji, których nie da się wyreżyserować. Z jednej strony ogromna ekscytacja i stres, z drugiej bardzo intymne momenty, które pamiętam najbardziej. Mimo kamer i całego zamieszania czułem przede wszystkim wdzięczność - za nas, za tę historię i za ludzi, których mamy wokół siebie. To był jeden z najbardziej magicznych i prawdziwych momentów w moim życiu.”

Dla Darii ten dzień również pozostaje wyjątkowym wspomnieniem:

„Nasz ślub wspominam przede wszystkim jako ogrom szczęścia, wzruszeń i miłości. Mimo całego szaleństwa czułam się wyjątkowo spokojna i bezpieczna, bo gdzieś podświadomie czułam, że jestem dokładnie tam, gdzie powinnam być. Reakcje moich przyjaciółek i rodziny, kiedy zobaczyli mnie po raz pierwszy w sukni ślubnej, bardzo mnie poruszyły, a moment, w którym mój mąż wzruszył się podczas mojej przemowy, to jedna z tych chwil, które zostają w sercu na zawsze. Wszystko wyglądało piękniej, niż mogłam sobie wyobrazić - kwiaty, wystrój, atmosfera… Było w tym coś bardzo dziewczęcego, wzruszającego i po prostu magicznego.”

Największy sukces „Love is Blind: Polska”?

Love is blind: Polska
mat. prasowe

Historia Darii i Filipa przypomina, że sukces programu randkowego jakim jest „Love is Blind: Polska” nie mierzy się liczbą viralowych scen ani medialnych afer. Ostatecznie najważniejsze pozostaje jedno pytanie: czy uczestnicy odnajdą relację, która przetrwa poza telewizją?

W świecie, który często skupia się na spektakularnych porażkach, ich historia jest dowodem na to, że czasem najciekawsze okazują się właśnie te spokojniejsze zakończenia. Bo choć miłość może być ślepa, to codzienność widzi już wszystko. A Daria i Filip czy komuś się to podoba czy nie - wciąż idą przez nią razem.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...