Kilka dni po premierze kostiumowa reinterpretacja powieści Bolesława Prusa nie tylko rządzi w Polsce, ale systematycznie wspina się w górę światowego rankingu Netfliksa, o czym rozpisują się media po obu stronach Atlantyku.
WIDEO…
„Lalka” Pawła Maślony hitem w 62 krajach
Serial zadebiutował globalnie 16 września 2026 roku i od pierwszego dnia pokazał, że stać go na coś więcej niż lokalny sukces. Zaraz po premierze zajął 8. miejsce w światowym zestawieniu Netfliksa i wszedł do pierwszej dziesiątki najchętniej oglądanych tytułów w 41 krajach. Po dwóch dniach awansował na 7. pozycję i TOP 10 w 48 państwach, a po pierwszym weekendzie był już szósty na świecie i notowany w czołowej dziesiątce w 62 krajach.
To wynik, który robi wrażenie zwłaszcza w kontekście silnej konkurencji. Premiera „Lalki” mogła łatwo zginąć w tłumie, bo serial rywalizował o uwagę widzów ze spin-offem „Stranger Things” oraz najnowszą odsłoną głośnego „Potwora”. Mimo to poza Polską produkcja zdobywała najwyższe pozycje między innymi w Argentynie, Austrii, Chile, na Węgrzech, w Rumunii, na Słowacji, w Hiszpanii i Urugwaju.
Sandra Drzymalska jako Izabela Łęcka podbija amerykańską prasę
Za sukcesem stoi przewrotny pomysł twórców. „Lalkę” oglądamy nie z perspektywy Stanisława Wokulskiego, lecz Izabeli Łęckiej, którą gra Sandra Drzymalska. To ona zostaje wysunięta na pierwszy plan, a jej postać zyskuje ambicje, bunt i pragnienie niezależności. W Wokulskiego wciela się Tomasz Schuchardt, tym razem jako mężczyzna, który wspiera aspiracje ukochanej, zamiast próbować ją zmieniać.

Serial wyreżyserował Paweł Maślona, a scenariusz napisali Maślona, Paweł Demirski i Jagoda Dutkiewicz. Ambitna, sześcioodcinkowa wersja klasyki od razu spotkała się z przychylnością amerykańskiej prasy. W „New York Timesie” postawiono pytanie, czy polska epopeja może stać się kolejnym światowym hitem wśród seriali kostiumowych, porównując „Lalkę” do „Bridgertonów” i „Pozłacanego wieku”. Później pozytywną recenzję dał wpływowy portal „Decider”, który w rubryce „Stream It Or Skip It” wydał werdykt „Warto obejrzeć”.
„Decider” chwalił zwłaszcza kreację Sandry Drzymalskiej, pisząc:
Jest hipnotyzująca w roli Izabeli, głównie dlatego, że początkowo wydaje się osobą o zmiennym usposobieniu, lecz z czasem dostrzegamy powód tej oceny: ona po prostu chce sama decydować o własnym losie.
Portal ocenił, że serial „zapowiada się obiecująco i może zaoferować widzom znacznie więcej niż typowe, ostatnio modne romanse kostiumowe”.
Twórcy od początku podkreślali, że ich „Lalka” jedynie nawiązuje do powieści Prusa i została oparta na jej motywach, co w Polsce wywołało zarówno ciekawość, jak i falę krytyki. Za elegancką scenografią rodem z domku dla lalek kryje się jednak zaskakująco aktualne odczytanie klasyki, w którym temat emancypacji kobiet wybrzmiewa mocniej niż kiedykolwiek. I to właśnie ta niekonwencjonalność przyciąga dziś publiczność daleko poza granicami Polski.



























