Reklama

Władysław Pasikowski od ponad trzech dekad pozostaje jednym z najważniejszych twórców polskiego kina gatunkowego. To właśnie on dał widzom „Psy”, później stworzył „Jacka Stronga”, „Pokłosie” i „Kuriera”. I choć każda kolejna premiera reżysera wywołuje dyskusje, warto pamiętać, że w jego filmografii znajdują się także tytuły, które z biegiem lat nieco zniknęły z głównego nurtu rozmów o polskim kinie. Jednym z nich są „Demony wojny według Goi” - brutalny, dynamiczny i zaskakująco aktualny film, który wielu widzów uważa za jedno z najciekawszych wojennych dzieł końca lat 90.

„Demony wojny według Goi”. Wojna bez bohaterów i prostych odpowiedzi

Demony wojny według Goi
mat. prasowe

Film trafił do kin w 1998 roku, zaledwie kilka lat po zakończeniu krwawego konfliktu w byłej Jugosławii. Pasikowski zrezygnował z historycznych rekonstrukcji i opowieści o odległej przeszłości. Zamiast tego skierował kamerę na wydarzenia, które wciąż były żywe w pamięci Europy.

Reżysera nie interesowała jednak polityka ani analiza przyczyn wojny. W centrum historii postawił ludzi zmuszonych do podejmowania decyzji w ekstremalnych warunkach. To właśnie dlatego „Demony wojny według Goi” do dziś robią tak duże wrażenie - pokazują konflikt zbrojny jako przestrzeń moralnej szarości, gdzie granica między dobrem a złem bardzo szybko zaczyna się zacierać.

O czym opowiadają „Demony wojny według Goi”?

Demony wojny według Goi
mat. prasowe

Akcja rozgrywa się podczas misji pokojowej polskich żołnierzy na Bałkanach. Major Edward Keller otrzymuje informację o amerykańskim śmigłowcu zestrzelonym na terytorium kontrolowanym przez jedną ze stron konfliktu. Choć przełożeni nie wyrażają zgody na akcję ratunkową, Keller postanawia działać na własną rękę. Wraz z grupą żołnierzy rusza w niebezpieczną misję, która szybko okazuje się znacznie bardziej skomplikowana, niż początkowo zakładano.

Z każdą kolejną godziną bohaterowie muszą mierzyć się nie tylko z zagrożeniem ze strony przeciwnika, ale także z własnymi słabościami, lojalnością wobec towarzyszy i pytaniem o to, jak daleko można się posunąć, by uratować drugiego człowieka.

Gwiazdorska obsada z Bogusławem Lindą na czele

Demony wojny według Goi
mat. prasowe

W roli majora Kellera wystąpił Bogusław Linda, dla którego była to kolejna współpraca z Pasikowskim po sukcesie „Psów”. Aktor stworzył jedną ze swoich najbardziej charakterystycznych kreacji lat 90. - twardego, charyzmatycznego dowódcę, który nie zawsze przestrzega regulaminu, ale konsekwentnie kieruje się własnym kodeksem moralnym.

Na ekranie partnerują mu również Olaf Lubaszenko („Psy”, „Sztos”), Zbigniew Zamachowski („Trzy kolory: Biały”, „Wielka woda”), Mirosław Baka („Krótki film o zabijaniu”, „Róża”), Artur Żmijewski („Ojciec Mateusz”, „Na dobre i na złe”) oraz Bartłomiej Topa („Wesele”, „1670”).

To właśnie obsada jest jednym z największych atutów filmu. Pasikowski zgromadził aktorów, którzy w kolejnych latach stali się jednymi z najważniejszych twarzy polskiego kina i telewizji.

Dlaczego film Pasikowskiego wciąż robi wrażenie?

Demony wojny według Goi
mat. prasowe

Współczesne kino wojenne często stawia na widowiskowość i spektakularne efekty specjalne. „Demony wojny według Goi” działają inaczej. Ich siła tkwi w napięciu, surowej atmosferze i poczuciu realizmu. Pasikowski pokazuje wojnę jako miejsce chaosu, niepewności i nieustannego zagrożenia. Nie romantyzuje swoich bohaterów i nie oferuje łatwych odpowiedzi. Dzięki temu film nawet po niemal trzech dekadach pozostaje zaskakująco świeży.

Dla wielu widzów to również ciekawy zapis epoki - czasu, gdy polskie kino gatunkowe próbowało konkurować z zachodnimi produkcjami, jednocześnie zachowując własny charakter i lokalną perspektywę.

Gdzie oglądać „Demony wojny według Goi”?

Demony wojny według Goi
mat. prasowe

Film „Demony wojny według Goi” jest obecnie dostępny w ofercie Netfliksa. To dobra okazja, by wrócić do jednego z najbardziej bezkompromisowych tytułów w dorobku Władysława Pasikowskiego albo nadrobić go po raz pierwszy.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...