Hiszpańskie kino kryminalne potrafi skutecznie wytrącić widza z poczucia bezpieczeństwa. „Niewidzialny strażnik” robi to, przenosząc nas do deszczowej Nawarry, daleko od słonecznych krajobrazów znanych z wakacyjnych pocztówek. W tej historii las skrywa więcej niż ślady zbrodni, a powrót do rodzinnego miasteczka oznacza spotkanie z przeszłością, o której główna bohaterka chciałaby zapomnieć.
WIDEO…
„Niewidzialny strażnik”. Śledztwo prowadzi ją do miejsca, z którego uciekła
Nad rzeką Baztán zostaje znalezione ciało nastolatki. Okoliczności wskazują na związek z wcześniejszym zabójstwem. Śledztwo obejmuje inspektorka Amaia Salazar, która wraca do Elizondo - miejscowości, gdzie dorastała i którą od dawna próbowała zostawić za sobą.
Policjantka musi odnaleźć sprawcę, a jednocześnie zmierzyć się z trudnymi wspomnieniami. Znajome otoczenie nie daje jej oparcia. Przeciwnie: rodzinne relacje i dawne doświadczenia komplikują pracę, która wymaga skupienia oraz chłodnego osądu.
Właśnie połączenie zagadki kryminalnej z osobistą historią Amai sprawia, że tak łatwo zaangażować się w seans. Chcemy poznać tożsamość zabójcy, ale równie mocno interesuje nas to, czego bohaterka nie mówi o sobie.
Dlaczego od tej historii trudno się oderwać?
Dużą rolę odgrywa atmosfera. Wilgoć, zacienione lasy i opowieści zakorzenione w baskijskim folklorze nadają śledztwu niepokojący ton. Film wykorzystuje miejscowe wierzenia, by podsycać niepewność: gdzie kończy się ludzki lęk, a zaczyna coś, czego bohaterowie nie potrafią wyjaśnić?
To kryminał dla osób, które lubią tropić szczegóły i obserwować napięcia między postaciami. Zamiast od razu odkrywać wszystkie karty, historia stopniowo odsłania związki między miejscem, zbrodnią i pamięcią. Nawet zwykła rozmowa może pozostawić poczucie, że ktoś przemilcza najważniejszą informację.
W roli Amai występuje Marta Etura. Partnerują jej między innymi Elvira Mínguez, Francesc Orella i Itziar Aizpuru. Film wyreżyserował Fernando González Molina na podstawie bestsellerowej powieści Dolores Redondo.
Trylogia Baztán. W jakiej kolejności oglądać filmy?
„Niewidzialny strażnik” z 2017 roku otwiera większą opowieść. Kolejną częścią jest „Świadectwo kości” z 2019 roku, w którym Amaia podejmuje nowe, bardzo osobiste śledztwo. Cykl zamyka „Ofiara dla burzy” z 2020 roku, rozwijająca historię niepokojących rytuałów i zagrożenia dla bliskich policjantki. Warto zachować tę kolejność, ponieważ kolejne filmy rozbudowują portret bohaterki.
To dobry wybór na jesienny maraton dla miłośników kryminałów, w których miejsce akcji jest równie ważne jak samo dochodzenie. Po pierwszym seansie pozostaje ochota, by jeszcze raz wejść do tego świata - choć trudno nazwać go gościnnym.
Trylogii należy szukać na Netflixie.