Nieśmiertelna czapka typu „beanie”

Beanie, czyli niezmienny element jesienno-zimowego krajobrazu. Na wybiegach i ulicach miast co sezon pojawiają się najróżniejsze wcielenia charakterystycznego wełnianego trendu. Tym razem modne są między innymi czapki ozdobione trójwymiarowymi pinami w kolorze złota (Versace), formą przypominające jeździecki toczek (Missoni) lub nakrycie głowy Robin Hooda (Marc Jacobs). Mogą być luźne i nonszalancko opadające na kark  albo idealnie dopasowane do kształtu głowy  (warto pamiętać, że te niekorzystnie wypadną w zestawieniu z zaokrąglonymi rysami twarzy).

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Caroline Daur (@carodaur) Paź 26, 2019 o 7:48 PDT

W aktualnej ofercie znanych marek znajdziecie zarówno gładkie, cienkie czapki z subtelnie prążkowanej dzianiny, jak i te wyróżniające się grubym splotem i mięsistą fakturą. Beanie to najbardziej ponadczasowy wybór, który w zależności od swojego wcielenia będzie pasować każdemu i do każdej stylizacji. Kolejna dobra rzecz na jej temat? Jest na tyle uniwersalna, że śmiało możecie wymieniać się nią z chłopakiem!  

Pilotki 

Pod nazwą „pilotka” kryją się dwa oblicza jesiennej mody. Pierwsze skojarzenie jakie powinno pojawić się teraz w waszej głowie to skórzana kurtka o wojskowo-lotniczym, a jakże, rodowodzie. Podobnie wygląda z resztą sytuacja drugiego symbolu kryjącego się pod tą samą nazwą. Czapkę, o której mowa poznacie po  charakterystycznym kształcie opartym o specjalnie doszyte „klapy” opadające na uszy. Ten miks mody i praktycznego podejścia pojawił się w tym roku między innymi podczas pokazów R13, Versace i Fendi. 

Versace/R13 / Imaxtree

Na jakie pilotki (zwane czasem uszankami) warto polować w tym sezonie? Chociaż na półkach sklepowych najczęściej widujemy płócienne czapki od wewnątrz podszyte pluszowym „barankiem”, projektanci zachęcają do inwestycji w te z imitacji skóry krokodyla albo uszyte ze sztucznego futra. 
P.S. Nie bójcie się sięgać po te z działu męskiego! 

Très chic

Berety i bosmanki, czyli symbol jesiennego „chic parisien” nosimy już od kilku sezonów. Obecnie w sieciówkach znajdziecie te żakardowe, w klasyczną szkocką kratę, haftowane, udekorowane błyszczącymi cekinami, a nawet wełniane o grubym warkoczowym splocie. Jeśli jednak szukacie najmodniejszego modelu sezonu, kierujcie się w stronę paryskich nakryć głowy uszytych z ekologicznej lub naturalnej skóry jak te z pokazów Sally LaPointe, Balmain, czy Zimmermann. 

Imaxtree/Getty Images

Czapki zwane bosmankami, podobnie jak opadające na jedną stronę berety najlepiej wyglądać będą na rozpuszczonych, niechlujnie rozrzuconych włosach oraz luźno związanych na wysokości karku kokach typu „banana bun”. Wybrałyśmy kilka modeli, na które same polujemy jesienią i zimą 2019:

Sprawdź też: 5 modnych dodatków i akcesoriów, które wszyscy będą nosić jesienią 2019

Plan B

Jeśli nie lubicie czapek, jednak (chociaż niechętnie) zgadzacie się z tym, że zimą o nakrycie głowy warto zadbać, mamy dobre wieści. W sezonie AW 19/20 projektanci zadbali o plan B, a nawet awaryjne koncepcje C i D. Kapelusze, turbany, opaski, a nawet futrzane projekty udające czepki pływackie – naprawdę jest z czego wybierać! 

Swoją obecność w kolekcjach najważniejszych domów mody zaznaczyły między innymi klasyczne filcowe kapelusze typu fedora (Chanel, Alberta Ferretti, Saint Laurent, D&G), ninetiesowe bucket hats (Nina Ricci, Dior, Vivetta), futrzane berety z rondem w cukierkowym odcieniu różu (Tom Ford), wełniane baseballówki (Sportmax) i szydełkowe opaski kształtem przypominające nakrycia głowy charakterystyczne dla XX-wiecznych pokojówek z brytyjskich kryminałów (Bora Aksu). Nasz tegoroczny crush nr jeden to z kolei ręcznie robiony z wełny alpaki turban od FinkeWear. Znajdziecie go w sklepie ELLE: