Na TikToku jedna recenzja rzadko kończy dyskusję. Coraz częściej jest dopiero jej początkiem. Wystarczy jeden film, by uruchomić lawinę komentarzy, które całkowicie zmieniają narrację. Tak było w przypadku ISDIN Fotoprotector Fusion Water Urban SPF 30, który pojawił się na profilu Lindsey Rosso.

WIDEO

player placeholder
@lindsrosso

Oh…….. Glowy sunscreen + my other favourite SPFs linked in bio!

♬ original sound - lindsrosso🌹

Twórczyni opublikowała nagranie, w którym pokazała, jak produkt zachowuje się na jej skórze. Nie ukrywała, że efekt nie spełnił jej oczekiwań – wykończenie okazało się inne, niż zakładała, a sam kosmetyk nie wpisał się w estetykę, której szuka w codziennym SPF-ie.

Film miał być krytyczną recenzją. TikTok odebrał go jednak zupełnie inaczej.

Zobacz także:

Komentarze odwróciły narrację

Pod nagraniem szybko zaczęły pojawiać się komentarze, które zaskoczyły nawet samą autorkę. Zamiast zgodzić się z jej oceną, wiele osób zwróciło uwagę na coś zupełnie innego – wygląd skóry po aplikacji produktu. „Myślałam, że ten film będzie polecał ten krem, bo twoja skóra wygląda świetnie” – napisała jedna z użytkowniczek. Ktoś inny skwitował sytuację krótkim: „To nowy sposób na reklamę?”.

Ta sytuacja pokazuje, jak bardzo zmienił się sposób, w jaki konsumujemy recenzje beauty. Ostateczny werdykt coraz częściej zapada nie w samym filmie, ale w sekcji komentarzy. To tam użytkownicy konfrontują własne doświadczenia, podważają pierwsze wrażenie albo – jak w tym przypadku – całkowicie zmieniają odbiór produktu.

Co obiecuje ISDIN Fusion Water Urban?

ISDIN Fotoprotector Fusion Water Urban SPF 30 to filtr przeznaczony do codziennego stosowania. Producent deklaruje ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB, a także przed negatywnym wpływem zanieczyszczeń środowiskowych i światła niebieskiego. Formuła jest lekka, szybko się wchłania, nie pozostawia białych śladów i została opracowana tak, aby dobrze sprawdzać się również pod makijażem. W składzie znalazł się m.in. ekstrakt z imbiru o właściwościach antyoksydacyjnych.

Historia tego SPF-u jest kolejnym dowodem na to, że w mediach społecznościowych jedna opinia rzadko przesądza o losach kosmetyku. To, co dla jednej osoby okaże się rozczarowaniem, dla innych może być dokładnie tym efektem, którego szukają.

Podobny efekt: