W dorosłym wieku nie tak łatwo dać się skusić nowym trendom. Często obawiamy się, że fryzury lansowane na wybiegach i w mediach społecznościowych okażą się kompletną porażką. W efekcie pozostajemy w swojej strefie komfortu, rezygnując z eksperymentów i odważniejszych pomysłów. Tymczasem okazuje się, że trendy mogą być świetną okazją do odświeżenia wizerunku, a przy okazji – do wyboru fryzury, która optycznie odmładza, sprawiając, że twarz wygląda na bardziej wypoczętą i jędrną.

WIDEO

player placeholder

Czasem wystarczy kilka drobnych zmian, by zupełnie odmienić fryzurę, a wraz z nią wygląd twarzy. Sekret tkwi w odpowiednim cięciu – modnym, a zarazem dopasowanym do dojrzałych rysów twarzy.

Jak wybrać fryzurę, która odmładza po 40., 50. i 60. roku życia?

Jeśli istnieje jeden trend, który sprawdza się niezależnie od wieku, kształtu twarzy czy rodzaju włosów, jest nim cieniowanie” – wyjaśnia Sergio Castiglia, fryzjer i współwłaściciel salonu GRANT Hairdresser. Zmieniać może się natomiast długość włosów. „Po czterdziestce można postawić na długie włosy z delikatnym cieniowaniem. Po pięćdziesiątce warto rozważyć ich skrócenie, na przykład do ramion. Taka długość świetnie sprawdzi się również po sześćdziesiątce, jeśli nie mamy ochoty na krótką fryzurę. Pixie cut to jednak zawsze dobry sposób na optyczne odmłodzenie. Powinien być miękki i naturalny, dzięki czemu fryzura nie wygląda na przesadnie wystylizowaną” – dodaje.

Zobacz także:
Pixie cut po 50-tce
Getty Images

To dobra ogólna zasada, ale nie należy traktować jej zbyt dosłownie. Jak przypomina Grazia Cassanelli, fryzjerka i współwłaścicielka GRANT Hairdresser: „Sześćdziesiąte urodziny nie oznaczają, że trzeba koniecznie ściąć włosy. Najważniejsze, żeby dobrze czuć się ze swoim wyglądem, niezależnie od tego, czy wybieramy długie, czy krótkie włosy”.

Warto natomiast zwrócić uwagę na wszystkie elementy składające się na fryzurę. „Należy unikać zbyt sztywnego, surowego efektu. Grzywka? Jak najbardziej, pod warunkiem że jest lekka, subtelna i nie zasłania całkowicie twarzy” – podkreśla Grazia Cassanelli.

Grzywka dla dojrzałych kobiet
Getty Images

Jak uniknąć fryzury, która dodaje lat?

Najlepszym sposobem na zachowanie młodzieńczego wyglądu jest unikanie fryzur, które wyostrzają i optycznie postarzają rysy twarzy. Sergio Castiglia radzi między innymi, by zrezygnować z nadmiernie geometrycznych, surowych linii: „Bardzo krótka grzywka może przytłaczać twarz, podobnie jak bardzo długie włosy ścięte na jednej długości. Sekret połączenia aktualnych trendów z efektem odmłodzenia polega na zachowaniu miękkości fryzury, na przykład dzięki delikatnemu cieniowaniu. Warto, by pojawiało się ono właściwie zawsze”.

Fryzura jako strategia odmładzania

Wybór odpowiedniego cięcia zależy przede wszystkim od rysów i kształtu twarzy. „Jeśli zmarszczki są mocno zaznaczone, dobrze mogą sprawdzić się krótsze, bardziej zadziorne i nonszalanckie fryzury – mówi Cassanelli.

Istnieją również fryzjerskie triki pozwalające optycznie złagodzić zmarszczki i linie mimiczne. „Jeśli podbródek jest pełniejszy i stracił nieco wyrazistości, należy unikać ostrych cięć kończących się dokładnie na linii żuchwy. Przy zmarszczkach na czole można natomiast pomyśleć o grzywce, ale powinna być lekka, żeby nie przytłaczać oczu” – wyjaśnia Castiglia.

Fryzura i kolor: jak połączyć je, by uzyskać efekt odmłodzenia?

Rozświetlenie włosów i stworzenie jaśniejszych pasm to jeden z najlepszych sposobów na podkreślenie kształtu twarzy i jej rysów, a jednocześnie uwydatnienie formy samej fryzury – tłumaczy Sergio Castiglia. Kluczowe jest indywidualne podejście. Fryzura powinna podkreślać twarz, ale też odpowiadać codziennym przyzwyczajeniom. „Jeśli klientka ma zwyczaj zakładania włosów za uszy, zarówno cięcie, jak i koloryzacja powinny być zaplanowane tak, by dobrze wyglądały również w takim ułożeniu”.

Osobną kwestią są siwe włosy, które coraz częściej noszone są w pełni naturalnie. „To delikatny temat – przyznaje Grazia Cassanelli.

Siwizna nie pasuje każdemu, a włosy muszą mieć odpowiednią strukturę. Przy prostych włosach można na przykład z powodzeniem połączyć siwy lub biały kolor ze średnią długością. W przypadku włosów kręconych sytuacja wygląda inaczej”. Co więcej, naturalna siwizna wcale nie oznacza fryzury niewymagającej pielęgnacji. „Tak naprawdę niewiele osób czuje się dobrze w siwych włosach, ponieważ wymagają one sporo uwagi. Cięcie musi być perfekcyjne, więc przejście na naturalną siwiznę wcale nie oznacza końca regularnych wizyt u fryzjera”.

Artykuł w oryginale ukazał się w ELLE.It