Polski rynek kosmetyczny rozwija się w zawrotnym tempie. Nic dziwnego, że trudno być na bieżąco z markami, które debiutują lub wyróżniają się wyjątkowymi produktami. Nawet jako osoba, która zajmuje się tym zawodowo, czuję, że wiele perełek odkryłam zbyt późno. Dlatego dziś dzielę się trzema polskimi kosmetykami, które w ubiegłym roku podbiły moje serce niemal od pierwszego użycia.

WIDEO

player placeholder
"Cudze chwalicie, swego nie znacie". Te polskie kosmetyki to jesienne perełki redaktorki beauty
Polskie kosmetyki na jesień

Wyciszająca Emulsja do twarzy, Oio Lab

Moja przygoda z marką Oio Lab zaczęła się niedawno, ale już mam swoich ulubieńców. Pokochałam kremowy blush, a także serum z witaminą C, jednak numerem jeden jest emulsja wyciszająca The Forest Retreat. Ten wielozadaniowy kosmetyk o mlecznej formule nie tylko odpręża, ale także widocznie poprawia kondycję skóry. Dzięki czternastu zaawansowanym składnikom botanicznym działa zarówno natychmiastowo, jak i długofalowo. Badania potwierdzają skuteczność: już po siedmiu dniach zmniejsza zaczerwienienia, a po czterech tygodniach 100% badanych (a także ja) zauważyło poprawę kolorytu skóry, która wyglądała na bardziej wypoczętą. To produkt, który moim zdaniem sprawdzi się u każdego.

Paleta do Konturowania, Dr Irena Eris

Paleta do konturowania od Dr Ireny Eris to jeden z najpopularniejszych polskich kosmetyków, który zachwyca zarówno jakością, jak i luksusowym designem. Zawiera cztery produkty: dwa matowe bronzery (chłodny i ciepły odcień), róż oraz rozświetlacz. Dla mnie, makijażowej minimalistki to produkt idealny – paleta pozwala stworzyć spójny, naturalny makijaż na każdą okazję.

Zobacz także:

Róż doskonale sprawdzi się zarówno na policzkach, jak i powiekach, dwa odcienie bronzera pozwolą uzyskać efekt trójwymiarowego konturowania i twarzy muśniętej słońcem, a szampański rozświetlacz subtelnie podkreśli naturalny blask skóry. Wszystko to w jednym kompaktowym opakowaniu, które świetnie sprawdzi się w podróży lub na co dzień.

Antyoksydacyjne Serum Wzmacniające Blask i Elastyczność, BasicLab

BasicLab to marka, którą znam i stosuję od dawna, ale w 2024 roku ich portfolio wzbogaciło się o produkt, który od razu skradł moje serce. Blask i Elastyczność to antyoksydacyjne serum dwufazowe z ergotioneiną, kompleksem diglukozydu kwasu galusowego i EGCG. Formuła ta nie tylko redukuje skutki fotostarzenia, ale także opóźnia procesy degradacji komórek naskórka, skutecznie wspierając zdrowy wygląd skóry.

Serum ma lekką, żelową konsystencję, która doskonale sprawdza się u każdego typu skóry, choć szczególnie docenią je osoby z cerą mieszaną i tłustą. Szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustego filmu – wręcz przeciwnie, zapewnia uczucie świeżości i czystości. To kosmetyk, który skutecznie łączy pielęgnację z przyjemnością stosowania.