Dwie kultowe polskie marki beauty połączyły siły. Efekt? Kolekcja, o której będzie głośno
W świecie beauty trudno już o współpracę, która naprawdę zaskakuje. A jednak Anwen i Ministerstwo. zrobiły to perfekcyjnie. Dwie kultowe polskie marki połączyły siły, tworząc kolekcję do pielęgnacji włosów, która łączy skuteczne formuły, świetne składy i sensualny zapach Róży Maliny. Efekt? Beauty collab, o którym będzie głośno jeszcze długo po premierze.

- ELLE
Ten duet zaskoczył nas totalnie!
Zjawisko łączenia się marek by crossować zasięgi i tworzyć wspólne, ciekawe projekty na pograniczu branż nie jest niczym nowym. Brandy kosmetyczne od lat łączą się z modowymi, w ostatnim czasie na półkach znajdowaliśmy ciekawsze nawet duety takie jak linia Elf Cosmetics z sosem Chipotle czy balsamy do ust marki Taste Beauty o smaku pączków Dunkin Doughnuts.
O ile jednak słodycze czy moda wydają się być naturalną parą dla marki kosmetycznej, o tyle mariaż dwóch marek beauty to niezwykła rzadkość. W tej konkurencyjnej branży ciężko zdobyć się na zaufanie, a rywala potraktować jak przyjaciela i partnera w zrobieniu wspólnie fantastycznych projektów. Okazuje się jednak, że od każdej reguły zdarzyć się może wyjątek i takim zaskoczeniem raczą nas właśnie dwie marki ukochane przez Polki...

Girl Power i róże we włosach
Żadnej z marek przedstawiać nie trzeba, ale zaprezentujmy je pro forma, dla tych, którzy jeszcze nie znają. Z jednej strony mamy Anwen — ekspertki od włosów, które od lat uczą Polki świadomej pielęgnacji, równowagi PEH i tego, że dobre włosy naprawdę zaczynają się od dobrych składów. Dobre składy włosowej pielęgnacji w przystępnych cenach, które znajdziemy w większości polskich drogerii na dobre zagościły już w naszych domach. Z drugiej Ministerstwo — rzemieślniczą markę skincareową uwielbianą za dopracowane formuły, naturalne składniki i zapachy, które uzależniają bardziej niż niszowe perfumy.
Anwen siadając do stołu z Ministerstwem wniosło do współpracy ogromną wiedzę na temat włosów, niemal dekadę doświadczenia w tworzeniu skutecznych receptur kosmetycznych i jasność, czego potrzeba klientkom w pielęgnacji. Ministerstwo oddało na rzecz tej współpracy bogactwo składników botanicznych, minimalizm opakowań i swój kultowy zapach Róża Malina, który stał się sercem całej kolekcji.

7 cudów włosowego świata
Efekt? Siedem produktów do pielęgnacji włosów, które mają wszystko, czego dziś szukamy w kosmetykach: skuteczność, piękne składy, sensualność i estetykę, którą chce się postawić na półce w łazience.
W kolekcji znalazły się m.in. mgiełka zwiększająca objętość włosów, wcierka pobudzająca wzrost włosów, odżywki wygładzające i regenerujące, nawilżający szampon do codziennego mycia, mocno oczyszczający szampon do scalpu oraz olej. Formuły bazują na składnikach aktywnych, które naprawdę robią robotę: proteinach, humektantach, olejach z pestek malin i dzikiej róży, prebiotykach, niacynamidzie czy kofeinie.

Ale to, co najbardziej uzależnia, to klimat tej współpracy. Linia do włosów nie została stworzona tylko po to, żeby dobrze wyglądać w social mediach. Czuć w niej autentyczność dwóch marek, które naprawdę się lubią i tworzą kosmetyki, które same chciałyby mieć w swoich łazienkach. Są minimalistyczne opakowania, są dopracowane konsystencje, jest efekt „good hair day”, ale jest też coś jeszcze — emocje.
I może właśnie dlatego ten collab ma szansę stać się jedną z najgłośniejszych polskich premier beauty tego roku. Bo dzisiaj luksusem są świadome wybory, wspieranie lokalnych marek, jakościowe składy i produkty, które dają przyjemność używania od pierwszego psiknięcia aż po zapach włosów kilka godzin później.
Anwen x Ministerstwo udowadniają, że polskie marki beauty potrafią robić światowy poziom. Razem.


