Reklama

W świecie beauty od kilku sezonów nie chodzi już o zakrywanie, ale o wydobywanie naturalnego blasku skóry. I właśnie dlatego produkty, które potrafią naturalnie, subtelnie upiększać, królują na listach ukochanych kosmetyków redaktorek beauty, celebrytek, modelek czy dziewczyn zajmujących się makijażem i pielęgnacja na Instagramie czy TikToku. Ostatnio natrafiłam na serum Gold Skin marki HDRÈY, które doskonale wpisuje się w ten trend.

Między makijażem a pielęgnacją - serum rozświetlające na lato

To kosmetyk, który balansuje gdzieś pomiędzy pielęgnacją premium a efektem luksusowego makijażu... bez makijażu. To serum w mniej niż minutę tworzy wizualny efekt skóry idealnej: wygładzonej, miękkiej, świetlistej i subtelnie muśniętej złotym światłem. To wykończenie, które świetnie koresponduje z wakacyjną atmosferą. To ten typ produktu, po którym patrzysz w lustro i zaczynasz zastanawiać się, czy podkład nadal jest ci potrzebny. Mała podpowiedź: Zazwyczaj okazuje się, że nie. Zdecydowanie lepszym pomysłem jest zakrycie ewentualnych niedoskonałości punktowym korektorem. Efekt będzie świeży, lekki i wystarczający na co dizzy dla zdecydowanej większości z nas. Dodatkowo to uczucie lekkości na skórze w czasie letnich upałów jest nieocenione.

Produkt został stworzony z myślą o cerze zmęczonej, szarej, odwodnionej i pozbawionej energii. Co ważne, świetnie sprawdzi się także na skórach dojrzałych, którym często trudno zaleźć podkład idealny na co dzień. Ogromna zaletą tego produktu jest także fakt, że działa niemal natychmiastowo. Skóra zyskuje efekt satynowego wygładzenia oraz charakterystyczny „gold skin”, czyli eleganckie glow bez ciężkości i bez brokatowego połysku. Co więcej, formuła działa niczym filtr soft focus: odbija światło w strategicznych miejscach, optycznie wygładza strukturę skóry i sprawia, że twarz wygląda na bardziej wypoczętą oraz napiętą.

Na serum warto też nałożyć krem o działaniu rozświetlającym. Na lato świetnie sprawdzi się Krem Złoty Opalizujący polskiej marki AVA. w drogeriach kosztuje ponad 20 zł, a daje efekt muśniętej słońcem, rozświetlonej cery. Nie bójcie się, nie ma tu mowy o nieestetycznym pomarańczowym odcieniu. Efekt jest naturalny i subtelny. Według mnie z serum HDRÈY stworzą świetny duet na lato.

Nie tylko upiększenie, czyli składniki aktywne w serum

Serum mimo wszystko nie tylko chwilowo upiększa i rozświetla skórę, ale także działa nawilżająco, wygładzająco i ujędrniająco. W jego składzie znajdziemy również substancje aktywne, które wykazują działanie typowo przeciwzmarszczkowe i są wykorzystywane w gabinetach kosmetologicznych.

W formule znalazła się stabilna forma witaminy C odpowiedzialna za rozświetlenie, wyrównanie kolorytu oraz wsparcie syntezy kolagenu. Dzięki temu skóra z czasem wygląda bardziej świeżo i promiennie, a oznaki zmęczenia stają się mniej widoczne. Dużą rolę odgrywają również peptydy biomimetyczne (mój ukochany składnik), które wspierają napięcie i sprężystość skóry. To właśnie one już od kilku lat są podstawą dobrze skrojonej pielęgnacji anti-aging i well-aging. Skóra wygląda na bardziej zwartą i elastyczną, ale bez uczucia ściągnięcia.

W składzie pojawił się także bakuchiol, czyli bardzo popularna roślinna alternatywa dla retinolu, ceniona za działanie przeciwstarzeniowe i wygładzające. W przeciwieństwie do klasycznego retinolu działa łagodniej, dlatego sprawdzi się również przy cerze wrażliwej. Pomaga wyrównać strukturę skóry, poprawić jej jędrność i przywrócić zdrowy wygląd. Za komfort i efekt miękkiej skóry odpowiadają z kolei kwas hialuronowy, prowitamina B5 oraz humektanty, które intensywnie wiążą wodę w naskórku. Dzięki nim cera przez wiele godzin pozostaje nawilżona, bardziej elastyczna i wyraźnie wygładzona.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...