Prawnicze historie od lat mają na ekranie wyjątkowo dobre warunki do rozwoju. Sala sądowa jest przecież gotowym scenariuszem dla konfliktu, tajemnicy i wielkich emocji. Do tego dochodzą sprawy, w których nic nie jest tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać. Widz dostaje pytanie, kilka wersji wydarzeń i obietnicę, że odpowiedź pojawi się dopiero po kolejnych rozprawach.
WIDEO…
Nic dziwnego, że seriale prawnicze regularnie wracają na platformy streamingowe. „Suits: Prawnicy z Nowego Jorku”, „Prawnik z Lincolna” czy „Jak bronić mordercy” pokazały, że prawo może być równie dobrym punktem wyjścia dla serialowego thrillera, dramatu czy historii o ambicji. Teraz Netflix dorzuca do tej listy brazylijską produkcję, która zamiast skupiać się wyłącznie na pracy prawników, stawia również na relację nauczycielki i jej studentów.
„Habeas Corpus” już w TOP 10 Netflixa
Serial zadebiutował na Netflixie 23 września, a bardzo szybko znalazł się w polskim zestawieniu najpopularniejszych produkcji. Obecnie zajmuje 7. miejsce w TOP 10 seriali platformy w Polsce. To o tyle ciekawe, że „Habeas Corpus” nie jest produkcją, która może liczyć wyłącznie na rozpoznawalność hollywoodzkich nazwisk. To brazylijski serial oryginalny, a jego obsadę tworzą przede wszystkim aktorzy znani widzom z tamtejszych produkcji.
Netflix udostępnił od razu wszystkie osiem odcinków, więc historia jest już dostępna w całości. Można więc zrobić sobie klasyczne binge watching i sprawdzić, czy sprawa, wokół której zbudowano fabułę, rzeczywiście zasługuje na miejsce wśród najpopularniejszych seriali platformy.
Profesor prawa i sprawa, która nie daje spokoju
Główną bohaterką jest Inez, ceniona profesorka prawa. Zamiast ograniczyć się do akademickich dyskusji, kobieta postanawia zaangażować swoich studentów w sprawę skazanego mężczyzny, którego niewinność chce udowodnić. W grupie znajduje się Marina, jedna z najzdolniejszych studentek Inez. Młoda kobieta ma własne powody, by zaangażować się w sprawę i naprawić krzywdę, która wydarzyła się w przeszłości.
Szybko okazuje się jednak, że nie jest to wyłącznie historia o poszukiwaniu dowodów i walce o uniewinnienie. Przeszłość Inez i Mariny jest ze sobą związana, a kolejne elementy sprawy zaczynają odsłaniać znacznie bardziej osobistą historię. I właśnie tutaj „Habeas Corpus” wychodzi poza klasyczny schemat serialu sądowego. Proces jest punktem wyjścia, ale równie ważne stają się relacje między bohaterami, ich motywacje i pytanie o to, ile jesteśmy gotowi zrobić, żeby naprawić dawną niesprawiedliwość.
Brazylijski serial z mocną obsadą
W roli Inez występuje Marjorie Estiano, brazylijska aktorka znana m.in. z seriali „Imperium” i „Sob Pressão”. Marinę gra natomiast Any Gabrielly, która poza aktorstwem jest również piosenkarką i należała do międzynarodowego zespołu Now United. W obsadzie znaleźli się również Vladimir Brichta, Danton Mello, Natália Lage, Naruna Costa oraz Marisa Orth. Za serial odpowiada Luiz Villaça, brazylijski reżyser i scenarzysta związany z produkcjami telewizyjnymi i filmowymi.
Tytuł „Habeas Corpus” nie jest zresztą przypadkowy. Sam termin pochodzi z łaciny i odnosi się do prawnej procedury mającej chronić jednostkę przed bezprawnym pozbawieniem wolności. W przypadku serialu trudno więc o bardziej adekwatny punkt wyjścia.
„Habeas Corpus” – gdzie oglądać?
Serial jest dostępny wyłącznie na Netfliksie. Wszystkie 8 odcinków trafiło na platformę jednocześnie, więc nie trzeba czekać na kolejne części historii.
Jeśli lubicie seriale, w których sprawa kryminalna jest dopiero początkiem większej układanki, a sala sądowa staje się miejscem rodzinnych tajemnic, konfliktów i nieoczywistych decyzji, „Habeas Corpus” może być produkcją, którą warto mieć na radarze.