Od „Butcha Cassidy’ego i Sundance Kida”, przez „Skazanych na Shawshank”, aż po „Nietykalnych” relacje między mężczyznami bywają budowane bardziej na gestach i czynach niż szczerych rozmowach. „Duchy Inisherin” odwracają ten schemat: zamiast opowiadać o narodzinach więzi, pokazują jej bolesny rozpad.
WIDEO…
Pádraic (Colin Farrell) i Colm (Brendan Gleeson) od lat są nierozłączni. Każdego dnia o tej samej porze spotykają się na piwie w miejscowym pubie. Rytuał niespodziewanie się kończy, gdy Colm oznajmia przyjacielowi, że już go nie lubi i nie chce tracić na niego więcej czasu. Dla Pádraica ta decyzja jest równie bolesna jak rozstanie po długim związku. Najpierw nie wierzy, później próbuje negocjować, błaga i się złości. Przyjaźń z Colmem wypełniała jego dni i nadawała im sens. Gdy znika, zostaje sam z pytaniem, czy ich bliskość kiedykolwiek była prawdziwa.
Męska przyjaźń, która zmienia się w wojnę
Akcja rozgrywa się w 1923 roku na fikcyjnej irlandzkiej wyspie Inisherin. Na lądzie trwa wojna domowa, a konflikt bohaterów stopniowo zaczyna przypominać ją w miniaturze. Urażone uczucia prowadzą do uporu, zemsty i coraz bardziej absurdalnej eskalacji.
Martin McDonagh mistrzowsko miesza melodramat, czarną komedię i film społeczny. Zabawna scena potrafi w jednej chwili stać się przejmująca, a następnie niepokojąco makabryczna. Pod powierzchnią osobliwej historii kryje się opowieść o mężczyznach, których nikt nie nauczył mówić o emocjach. Gdy nie potrafią nazwać żalu ani strachu, pozostają im obraza, gniew i przemoc.
Najlepiej oceniany film z Colinem Farrellem
„Duchy Inisherin” mają 96 proc. pozytywnych recenzji w serwisie Rotten Tomatoes. Film zdobył dziewięć nominacji do Oscara, w tym pierwszą w karierze Farrella. To jeden z najlepiej ocenianych filmów z udziałem Colina Farrella. Produkcja jest dostępna na platformie Disney Plus.



























