Matsuri Takabayashi (Nana Komatsu) ma zaledwie 20 lat, gdy dowiaduje się, że z powodu nieuleczalnej choroby pozostała jej mniej więcej dekada życia. Po dwóch latach spędzonych w szpitalu wraca do domu, ale nie potrafi cieszyć się odzyskaną codziennością. Odrzuca plany na przyszłość, zawodowe ambicje i miłość - wszystko, co mogłoby zbyt mocno przywiązać ją do świata.

WIDEO

player placeholder

Podczas szkolnego zjazdu poznaje Kazuto Manabe (Kentaro Sakaguchi), który również przechodzi głęboki kryzys. Kolejne spotkania powoli zmieniają ich oboje. Kazuto zaczyna układać swoje życie od nowa, a Matsuri zastanawia się, czy świadomość końca naprawdę powinna odbierać jej prawo do szczęścia.

To coś więcej niż wyciskacz łez

Reżyser Michihito Fujii od początku ujawnia diagnozę bohaterki. Choroba nie jest więc nagłym zwrotem akcji obliczonym na wymuszenie wzruszenia. Film skupia się na strachu przed życiem, gdy każda bliskość oznacza również przyszłą stratę. Matsuri próbuje funkcjonować tak, jakby już nie należała do świata żywych. Dopiero relacja z Kazuto pozwala jej odzyskać sprawczość, zacząć pisać i nadać znaczenie czasowi, który pozostał.

Zobacz także:

Fujii opowiada o przemijaniu za pomocą subtelnych obrazów. Kwitnące i opadające płatki wiśni przypominają o kruchości życia, a nagrania z podręcznej kamery wyglądają jak prawdziwe wspomnienia. Emocje wzmacnia muzyka zespołu RADWIMPS oraz naturalne, oszczędne role Komatsu i Sakaguchiego.

Gdzie obejrzeć „Ostatnie 10 lat”?

Japoński dramat romantyczny z 2022 roku jest dostępny w HBO Max w ramach abonamentu. Film powstał na podstawie powieści Ruki Kosaki i trwa nieco ponad dwie godziny. To poruszająca historia o miłości, przemijaniu oraz odwadze potrzebnej, by naprawdę żyć - nawet jeśli czasu zostało zdecydowanie za mało.