15 sierpnia to w Polsce nie tylko dzień wolny od pracy, ale również Święto Wojska Polskiego, ustanowione na pamiątkę zwycięstwa nad Armią Czerwoną w Bitwie Warszawskiej 1920 roku. To właśnie ta bitwa, stoczona w dniach 12–25 sierpnia 1920 roku, stała się jednym z najważniejszych momentów wojny polsko-bolszewickiej.

WIDEO

player placeholder

Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku Polska musiała walczyć o swoje granice. Konflikt z bolszewicką Rosją rozpoczął się w 1919 roku, a w kolejnym roku Armia Czerwona ruszyła na zachód. Jej celem było pokonanie Polski, zdobycie Warszawy i otwarcie drogi do dalszego marszu rewolucji na Zachód Europy.

Latem 1920 roku sytuacja Polski była dramatyczna. Wojska bolszewickie zbliżały się do Warszawy, a widmo utraty dopiero co odzyskanej niepodległości stawało się realne. W sierpniu rozpoczęła się polska kontrofensywa. Wojska dowodzone przez Józefa Piłsudskiego przełamały pozycje Armii Czerwonej, zmuszając ją do odwrotu.

Zobacz także:

Zwycięstwo Polaków przeszło do historii jako „Cud nad Wisłą”. Bitwa Warszawska jest uznawana za jedno z najważniejszych starć XX wieku, ponieważ zatrzymała ofensywę bolszewicką i miała ogromne znaczenie dla dalszych losów Europy.

O czym jest polski film „1920 Bitwa Warszawska”?

1920 Bitwa Warszawska
mat. prasowe

Właśnie na tle tych wydarzeń Jerzy Hoffman umieścił swoją historię. „1920 Bitwa Warszawska” nie jest jednak wyłącznie filmem wojennym. To także opowieść o miłości, która zostaje wystawiona na próbę przez historię. Głównym bohaterem jest Jan Krynicki – poeta i ułan, który zakochuje się w aktorce teatralnej Oli Raniewskiej. Para bierze ślub tuż przed wyjazdem Jana na front. Ich wspólne życie dopiero się zaczyna, kiedy wojna zmusza ich do rozłąki.

Jan trafia w sam środek wydarzeń, które mają zdecydować o losach kraju. Ola natomiast nie pozostaje bezczynna i angażuje się w pomoc polskim żołnierzom. Ich prywatna historia rozgrywa się więc równolegle do wielkiej historii – pomiędzy bitwami, politycznymi decyzjami i oczekiwaniem na wiadomość z frontu.

Hoffman połączył w filmie widowisko historyczne z melodramatem. Obok fikcyjnych bohaterów pojawiają się autentyczne postacie związane z wojną polsko-bolszewicką.

Szyc, Linda i Olbrychski w jednej superprodukcji

1920 Bitwa Warszawska
mat. prasowe

Obsada była jednym z największych atutów filmu. Borys Szyc wcielił się w Jana Krynickiego, a jego ekranową partnerkę zagrała Natasza Urbańska. Na ekranie pojawiają się jednak także aktorskie legendy polskiego kina. Daniel Olbrychski zagrał Józefa Piłsudskiego, natomiast Bogusław Linda wcielił się w generała Bolesława Wieniawę-Długoszowskiego. W obsadzie znaleźli się również m.in. Marian Dziędziel, Adam Ferency, Wojciech Pszoniak, Michał Żebrowski, Łukasz Garlicki i Stanisława Celińska.

To właśnie połączenie fikcyjnych bohaterów z postaciami znanymi z kart historii nadaje filmowi charakter dużej, klasycznej polskiej superprodukcji.

Pierwszy taki film w polskim kinie

1920 Bitwa Warszawska
mat. prasowe

„1920 Bitwa Warszawska” stworzona w 2011 roku była również produkcją przełomową pod względem technicznym. To pierwsza pełnometrażowa polska produkcja zrealizowana w technologii 3D.

Jerzy Hoffman, twórca „Potopu” i „Ogniem i mieczem”, chciał opowiedzieć o wojnie polsko-bolszewickiej z rozmachem, którego wcześniej polskie kino nie próbowało osiągnąć w tej technologii. Film miał być wielkim widowiskiem – z bitwami, kawalerią, efektami specjalnymi i scenami batalistycznymi.

I rzeczywiście trudno odmówić mu rozmachu. Momentami jest go nawet trochę za dużo. Efekty specjalne i widowiskowe sceny wojenne mogą dziś wydawać się nieco przesadzone, szczególnie jeśli patrzymy na film z perspektywy kilkunastu lat rozwoju kina. A jednak „1920 Bitwa Warszawska” ma coś, co sprawia, że dobrze wraca się do niej właśnie przy okazji 15 sierpnia.

Wojna to nie tylko broń i mundur

1920 Bitwa Warszawska
mat. prasowe

Pod całą warstwą historycznego widowiska kryje się coś znacznie bardziej uniwersalnego. Muzyka Krzesimira Dębskiego, wojenne piosenki i historia miłosna Jana oraz Oli przypominają, że za wielkimi wydarzeniami zawsze stoją zwykli ludzie. Wojna w podręcznikach to daty, nazwiska dowódców, mapy i liczby. Na ekranie Hoffmana jest również tęsknota za kimś, kto został w domu. Strach przed tym, co wydarzy się jutro. List, na który się czeka. I miłość, która nagle staje się równie ważna jak wszystko, o co walczy się na froncie.

Dlatego nawet jeśli „1920 Bitwa Warszawska” momentami przesadza z efektami i rozmachem, warto dać jej szansę. To film, który przypomina, że żołnierze nie byli jedynie bohaterami historycznych bitew. Byli ludźmi, którzy mieli swoje życie, marzenia i ukochane osoby. Bo za każdym mundurem, karabinem i wojennym rozkazem kryje się człowiek z sercem noszonym w plecaku - i ktoś, kto czeka na niego w domu.

Gdzie obejrzeć „1920 Bitwa Warszawska”?

1920 Bitwa Warszawska
mat. prasowe

Jeśli chcecie wrócić do tej historii właśnie 15 sierpnia, w Święto Wojska Polskiego, będzie ku temu dobra okazja. „1920 Bitwa Warszawska” zostanie wyemitowana o godz. 15:25 na kanale Stopklatka.

A jeśli nie zdążycie na telewizyjny seans, film jest dostępny także w serwisach streamingowych. Można go obejrzeć m.in. na Playerze, FilmBox+, CDA Premium i Polsat Box Go.