Ten film, to coś znacznie więcej niż kultowy film drogi, to manifest całego pokolenia i bezkompromisowy portret Ameryki końca lat 60. Opowiadając historię dwóch motocyklistów przemierzających bezdroża USA w poszukiwaniu wolności, produkcja uchwyciła ducha kontrkultury, ruch hipisowski oraz zderzenie marzeń z brutalną rzeczywistością

WIDEO

player placeholder

"Swobodny jeździec" - fabuła

Fabuła filmu przenosi nas w lata 60. XX wieku. Dwaj hipisi – Wyatt i Billy – po udanej, dużej transakcji narkotykowej w Los Angeles zasiadają na ręcznie zdobionych motocyklach i ruszają w długą podróż wzdłuż Ameryki. Ich celem jest Nowy Orlean i słynne święto Mardi Gras.  Po drodze napotykają jednak na mur ludzkiej niechęci i braku tolerancji. Właściciele moteli zamykają przed nimi drzwi z powodu ich ekstrawaganckiego wyglądu i długich włosów. Gdy trafiają do teksańskiego aresztu, poznają George’a Hansona – uzależnionego od alkoholu adwokata, w którego rolę wcielił się genialny Jack Nicholson. Hanson przyłącza się do ich podróży, co staje się początkiem serii dramatycznych wydarzeń, obnażających brutalność i przemoc narastającą w prowincjonalnej Ameryce.  

Niskobudżetowy feniks i rewolucja w muzyce filmowej

Premiera „Easy Ridera” odbyła się 14 lipca 1969 roku – dokładnie na tydzień przed tym, jak Neil Armstrong postawił pierwszy krok na Księżycu. Choć twórcy filmu (Peter Fonda i Dennis Hopper) wywodzili się z branży filmowej, ich wspólne dzieło powstawało z dala od wielkich studenckich wytwórni. Budżet wynosił zaledwie 375 tysięcy dolarów. Wynik w box-office? Ponad 50 milionów dolarów zysku i natychmiastowy status legendy.  Film zapisał się w historii kina z jeszcze jednego, przełomowego powodu. Peter Fonda, występujący w roli producenta, doprowadził do stworzenia pierwszej w dziejach Hollywood ścieżki dźwiękowej złożonej wyłącznie z piosenek popularnych wykonawców. Wydany po czasie na płytach soundtrack dał początek całkowicie nowej modzie na muzykę filmową, która trwa do dziś.  

Zobacz także:

"Swobodny jeździec" na Netflix

Mimo upływu lat „Easy Rider” wciąż wywołuje dyskusje – czy był to nowofalowy wybryk godny nagrody za debiut w Cannes, czy przemyślany manifest kontrkultury? Film czerpie garściami z tradycji klasycznego westernu, zamieniając jedynie końskie siodła na ramy motocykli. 
Produkcja jest dostępna na platformie Netflix wyłącznie do poniedziałku, 31 sierpnia.