Narcyzi w pracy manipulują i psują atmosferę. Zyskują „pokarm” w postaci strachu podwładnych. Jak się bronić? Radzi socjolog
Narcyzi w pracy pragną władzy i uwagi, manipulują współpracownikami i psują atmosferę. Socjolog Jarosław Gibas w rozmowie dla Elle Polska tłumaczy, jak rozpoznać ich zachowania i skutecznie się przed nimi bronić.

- ELLE
W polskich i światowych firmach coraz częściej można spotkać osoby o cechach narcystycznych, które potrafią wprowadzać napięcia, niszczyć atmosferę i obniżać efektywność zespołów. W rozmowie dla ELLE Polska socjolog Jarosław Gibas przybliża, dlaczego narcyzi czują się w niektórych środowiskach zawodowych wyjątkowo komfortowo oraz jak ich obecność wpływa na codzienną pracę.
Środowiska sprzyjające narcystycznym zachowaniom
Według Gibasa, narcyzi odczuwają silną potrzebę bycia w centrum uwagi, pragną „reflektora”, czyli miejsca, gdzie mogą ciągle zdobywać podziw i aprobatę innych. Dlatego wyjątkowo dobrze czują się tam, gdzie jest dużo władzy i możliwości sterowania innymi – na przykład w mediach, polityce czy show-biznesie. „To środowisko naturalne dla narcyzów” – podkreśla ekspert.
Dodatkowo, w firmach czy korporacjach, gdzie władzę i zależność od przełożonych łatwo wykorzystać, narcyzi zyskują „pokarm” w postaci strachu podwładnych. Lęk o utratę pracy czy awansu powoduje, że pracownicy chętniej przytakują toksycznym szefom, tolerując ich nadmierne wymagania, krytykę i manipulacje.
Cena za obecność narcystycznych liderów
Mimo że z perspektywy zarządzających osoby o cechach narcystycznych mogą wydawać się „opłacalne” – bo bywają bezwzględne i skuteczne w egzekwowaniu decyzji – badania pokazują, że zespoły pod ich kierownictwem osiągają gorsze wyniki. Gibas tłumaczy, że takie zespoły funkcjonują ze strachu i nie tworzą pozytywnej, kreatywnej atmosfery, co przekłada się na efektywność pracy.
Ekspert przywołuje też przykład z wojska: „Oficer, który znęca się nad żołnierzami, ginie zwykle pierwszy na polu walki, zastrzelony przez własnych ludzi”. Podobnie bywa z narcystycznymi szefami – choć na krótką metę mogą dominować, w dłuższym wymiarze są izolowani i często usuwani przez swoich współpracowników.
Maski i manipulacje w pracy
Jedną z taktyk narcystycznych przełożonych jest maskowanie prawdziwej natury. Potrafią na zewnątrz prezentować się jako kompetentni i sympatyczni, podczas gdy za zamkniętymi drzwiami stosują presję, mobbing i manipulacje. Często angażują się w działania charytatywne lub budują publiczny wizerunek „dobrego lidera” – to z kolei działa jako narzędzie do zmylenia otoczenia i zdobywania poklasku.
Manipulowanie zespołem przybiera znane formy: tworzenie „list kontrolnych” prowokujących do nerwowych zachowań, stawianie nierzeczywistych wymagań czy wywoływanie poczucia niepewności i zagrożenia – wszystko po to, by utrzymać całkowitą kontrolę.
Dlaczego narcyzi pozostają na stanowiskach?
Gibas wskazuje także na problem strukturalny – organizacje często tolerują takie zachowania, bo „chronią własne tyłki” i wolą zamiatać problemy pod dywan, niż podejmować trudne decyzje o usunięciu toksycznego lidera. Daje to narcyzom komfort i poczucie bezkarności, co prowadzi do poważnych strat – zarówno w ludziach, jak i finansach.
Przykładem był przypadek firmy reklamowej, gdzie pod wodzą narcystycznego kierownika pojawiły się poważne błędy w kampanii, a pracownicy, zniechęceni i zmęczeni, unikali zgłaszania problemów. Efekt był kosztowny i dla firmy, i dla morale zespołu.
Jak radzić sobie z narcyzem w pracy?
Gibas podkreśla, że rozpoznanie narcyza jest pierwszym krokiem, ale równie ważne jest budowanie odporności zespołu. „Liderzy, którzy dbają o dobre relacje, tworzą przestrzeń do otwartej komunikacji i wzmacniają poczucie bezpieczeństwa, potrafią zneutralizować toksyczny wpływ narcystycznych jednostek”.
Dla pracowników ważne jest też wyznaczanie własnych granic i – w miarę możliwości – unikanie bezpośrednich konfrontacji z narcyzami, ponieważ ci potrafią wyjątkowo skutecznie wykorzystywać słabości i generować konflikty.

