Największy "red flag" na pierwszej randce z narcyzem. Gromadzą "artylerię" i sprawdzają co cię "rozmiękcza"
W rozmowie przeprowadzonej dla ELLE Polska, socjolog i znawca tematu narcystycznych relacji Jarosław Gibas opowiada o tym, jakie zachowania na pierwszej randce powinny wzbudzić naszą czujność. Rozmowę przeprowadziła Hanna Lis.

- ELLE
Pierwsza randka może odsłaniać rzeczy, które łatwo przeoczyć, zwłaszcza gdy czujemy się zauroczeni. Jednak właśnie wtedy warto zachować czujność i umiejętnie odczytywać sygnały, które w przyszłości mogą uchronić nas przed toksyczną, narcystyczną relacją.
Czerwone flagi na pierwszej randce z narcyzem – jak je rozpoznać?
Pierwsze spotkanie z nową osobą to czas pełen ekscytacji, ciekawości i… często ślepoty na sygnały ostrzegawcze. Z pozoru wszystko może wydawać się idealne, jednak czy we wstępnych rozmowach można już zauważyć symptomy, które świadczą o narcystycznej osobowości? Ekspert od relacji z narcyzami, socjolog Jarosław Gibas, wyjaśnia, na co zwrócić uwagę, by uchronić się przed toksycznym związkiem.
Narcyzm przestał być tylko terminem psychologicznym – w codziennym języku stał się niemal modnym określeniem, które jednak często spłyca powagę problemu. Gibas podkreśla, że nie ma większego znaczenia, czy mamy do czynienia z osobą oficjalnie zdiagnozowaną jako narcyz, czy tylko z kimś, kto przejawia narcystyczne cechy i zachowania. „Z punktu widzenia relacji społecznej liczy się siła destrukcyjnego wpływu, jaki ta osoba na ciebie wywiera” – stwierdza.
Pierwsza randka – scena narcystycznej gry
Najważniejszą czerwoną flagą na samym początku jest nadmierne skupienie na sobie. „Jeśli ktoś podczas spotkania rozmawia tylko o sobie, zmienia temat zawsze z powrotem na własne dokonania i nie wykazuje zainteresowania tobą, to sygnał ostrzegawczy” – przestrzega ekspert. Taka osoba nie potrafi lub nie chce słuchać, bo wszystko ma się kręcić wokół niej, wymaga poklasku i podziwu.
Manipulacja i gromadzenie „artylerii”
Narcyzi już na pierwszym spotkaniu często subtelnie badają twoje słabe punkty – co cię rozmiękcza, jakie masz niedoskonałości czy wrażliwe tematy. „Robią to nie po to, by cię lepiej zrozumieć, ale by zgromadzić materiał do przyszłej manipulacji” – tłumaczy Gibas. Ta tzw. fałszywa ekspozycja siebie jest strategią narcystyczną, pozwalającą perfekcyjnie wcielić się w idealnego partnera.
Zauroczenie jako pułapka
Ekscytacja i „motyle w brzuchu” nie są bezpieczne — przeciwnie, bywają mechanizmem tłumienia czerwonych flag. „Ekscytacja jest ślepa – powoduje, że nie zauważamy czy nie chcemy zauważyć niepokojących sygnałów” – mówi ekspert, przytaczając starożytną chińską mądrość, że radość, gdy ma negatywny potencjał, zamienia się w ślepą euforię. Dlatego tak ważne jest, by po pierwszym zauroczeniu zachować zdrowy dystans i uważnie obserwować zachowania partnera.
Jak się chronić?
Najważniejszym narzędziem jest świadomość. Jeśli już na wstępie relacji zauważasz nadmierne skupienie na sobie, manipulację, brak empatii czy subtelne badanie twoich słabych stron – to poważne sygnały alarmowe.

