Zieleń od kilku sezonów regularnie powraca na modowy radar, ale tej jesieni interesuje nas przede wszystkim jej bardziej stonowana odsłona. „Olive green” ma w sobie coś z neutralnego koloru – łatwo łączy się z brązem, beżem, szarością czy czernią, a jednocześnie potrafi zrobić całą stylizację. Dobrym przykładem jest look Olgi Bołądź z jesiennej ramówki TVP 2026. Aktorka postawiła na połyskującą zieloną bluzkę zestawioną z długą, zdobioną spódnicą i niebieskimi sandałkami.
WIDEO…
Olga Bołądź stawia na „olive green”
Bluzka Olgi Bołądź przyciąga uwagę nie tylko kolorem. Luźniejsza góra, marszczenia przy dekolcie i lekko połyskująca tkanina sprawiają, że zieleń nabiera wieczorowego charakteru. Zamiast typowej dla jesieni ciężkiej palety mamy więc odcień, który nadal jest głęboki i nastrojowy, ale wnosi do stylizacji więcej świeżości.

To również dobra alternatywa dla wszechobecnych brązów. Oliwkowa zieleń może pełnić w garderobie podobną funkcję: jest spokojna, łatwa do wystylizowania i dobrze wygląda z większością jesiennych baz.
Z czym nosić oliwkową zieleń jesienią 2026?
Najprostszy duet stworzy z czekoladowym brązem, zamszem i kremową dzianiną. Bardziej minimalistycznie będzie wyglądać z grafitową szarością albo czernią, a jeśli zależy nam na mniej przewidywalnym efekcie, warto podpatrzeć Olgę Bołądź i przełamać ją chłodniejszym akcentem. Niebieskie dodatki pokazują, że jesienna paleta wcale nie musi być zachowawcza.

„Olive green” dobrze sprawdzi się nie tylko na bluzkach. Jesienią warto szukać w tym kolorze również satynowych koszul, dzianin, marynarek, kurtek i spódnic. To jeden z tych odcieni, które wyglądają efektownie, ale nie wymagają budowania całej stylizacji od początku.



























