Jeszcze niedawno moda opierała się na dyskretnym luksusie, neutralnych kolorach i ponadczasowej bazie. Teraz wahadło wychyla się w przeciwną stronę. Jesień 2026 ma być bardziej przewrotna, niedoskonała i zabawna. Oto trzy trendy, które najlepiej oddają tę zmianę.
WIDEO…
1. „Zgniła” zieleń zamiast bordo i czekoladowego brązu
Khaki nikogo już nie dziwi, ale chartreuse, kwaśna limonka i żółtozielone odcienie zdecydowanie nie należą do najłatwiejszych kolorów w garderobie. I właśnie na tym polega ich urok.

Jesienią 2026 takie zielenie mogą stać się sposobem na przełamanie szarości, czerni i brązu. Nie trzeba od razu wybierać neonowego total looku. Sweter, torebka, rajstopy albo buty w „dziwnym” odcieniu zieleni wystarczą, żeby najprostsza stylizacja wyglądała bardziej aktualnie.
2. Kontrowersyjne buty są coraz bardziej pożądane
Toe shoes, Tabi, ultracienkie baleriny czy buty, które bardziej przypominają rękawiczki na stopy niż klasyczne obuwie, jeszcze kilka sezonów temu pozostawały modową ciekawostką. Teraz wychodzą z niszy.

W estetyce ugly chic nie chodzi o to, żeby buty były klasycznie „ładne”. Mają przyciągać wzrok i trochę zaburzać proporcje całego zestawu. Dlatego świetnie wypadają z prostymi jeansami, garniturowymi spodniami czy kobiecą spódnicą midi.
3. Niedopasowane wzory i dodatki – im mniej oczywiste, tym lepiej
Jeszcze niedawno radzono, żeby przy mocnym princie uspokoić resztę stylizacji. Jesienią 2026 można zrobić dokładnie odwrotnie. Kwiaty spotykają się z paskami, sportowe elementy z eleganckimi, a biżuteria nie musi tworzyć idealnego kompletu.

Podobnie jest z dodatkami. Duże naszyjniki, zawieszki przy torebkach, perły zestawiane z masywnymi łańcuchami – kontrolowany nadmiar ponownie staje się interesujący.



























