Groszki od lat należą do repertuaru „French chic”, jednak najczęściej widzimy je na sukienkach, spódnicach i jedwabnych apaszkach. Przeniesione na buty wyglądają mniej oczywiście. Szczególnie gdy pojawiają się w intensywnej czerwieni, która jesienią może skutecznie ożywić garderobę opartą na czerni, granacie, szarości czy czekoladowym brązie.

WIDEO

player placeholder

Czerwone buty Magdy Mołek to „French chic” w mniej oczywistej wersji

Model, który wybrała Magda Mołek, łączy kilka charakterystycznych elementów: cienkie paseczki, niewielki obcas, czerwień i kontrastowe białe groszki. Efekt jest lekko retro, ale daleki od dosłownej stylizacji vintage. Buty mają w sobie coś z nonszalancji, z którą Francuzki łączą romantyczne dodatki z bardzo prostą bazą.

I właśnie dlatego nie potrzebują konkurencji. Najlepiej zagrają z czarnymi spodniami, prostymi jeansami, ołówkową spódnicą albo minimalistyczną sukienką. W chłodniejsze dni podobny efekt można uzyskać, zestawiając czerwone czółenka lub baleriny w groszki z trenczem czy oversize'ową marynarką.

Zobacz także:

Groszki zamiast panterki na jesień 2026

Animal print nie znika, ale po kilku sezonach jego dominacji groszki mogą okazać się ciekawszym sposobem na przełamanie jesiennej klasyki. Są graficzne, ponadczasowe i mają wyraźny retro charakter, a jednocześnie łatwo wprowadzić je do codziennej garderoby.

Czerwone buty w groszki to trend na jesień 2026. Tak nosi je Magda Mołek
 

Czerwone buty Magdy Mołek pokazują najprostszy kierunek: zamiast wzorzystej sukienki wystarczy jeden niewielki akcent. Jesienią można potraktować je dokładnie tak, jak Francuzki traktują czerwoną szminkę – jako detal, który robi całą stylizację.