Alexa Chung mówi, że pójście na pokaz Prady jest jak pójście do kościoła. Rok po roku pozostaje on jednym z najbardziej pożądanych wydarzeń sezonu. Aktorzy z pierwszych stron gazet, nasze ulubione it-girls, światowej sławy filmowcy i artyści ustawiają się w kolejce, by zobaczyć, co tym razem przygotowali Miuccia Prada i Raf Simons. Ta różnorodna grupa zajmuje miejsca w pierwszym rzędzie, ubrana w najlepsze elementy wcześniej zaprezentowanej kolekcji, które właśnie trafiły do sklepów. Wszystko to ku zazdrości osób obserwujących wydarzenie na żywo w Mediolanie oraz tych śledzących transmisję z domu. Choć bardzo możliwe, że cały sezon mody wiosna-lato 2027 będzie inspirowany tym, co zobaczymy na wybiegu Prady, stylizacje gości z pierwszego rzędu są znacznie bliższe temu, co możemy, a przynajmniej chcemy, nosić już teraz. W stylizacjach takich gwiazd jak Hunter Schafer, której look mocno przywodził na myśl Carolyn Bessette Kennedy, czy Naomi Ackie, która postawiła na limonkowy krótki top, można było znaleźć mnóstwo inspiracji. Jednak to jedna konkretna para czółenek z odkrytą piętą skradła całe show. Przyjrzyjmy się więc bliżej tym butom.

WIDEO…

player placeholder
buty Prada
getty images/Jacopo Raule / Contributor

Skórzane czółenka z pokazu Prady będą tej jesieni butami nr 1 

Skórzane czółenka z odkrytą piętą miały na sobie podczas pokazu 22 września Alexa Chung, Sadie Sink, Nara Smith, Benedetta Porcaroli i Charli D’Amelio. To całkiem imponująca lista, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że trzy z nich siedziały obok siebie i bez najmniejszego problemu pozowały do zdjęć w dokładnie takich samych butach. Kiedy chodzi o Pradę, stara obawa przed pojawieniem się na imprezie w tym samym co ktoś inny przestaje mieć znaczenie. Zamiast tego można powitać pozostałe miłośniczki marki ciepłym, porozumiewawczym uśmiechem.

Zobacz także:

Czółenka ze spiczastym noskiem i paskiem z tyłu są dostępne w dwóch wersjach kolorystycznych: gołębioszarej oraz z biało-czarnej skóry. Obie pojawiły się na pokazie. Chung wybrała szary model, który w rzeczywistości wygląda bardziej na brązowy, i zestawiła go ze zdobioną spódnicą oraz czerwonym kardiganem zapinanym na guziki. Sink zdecydowała się natomiast na czarną wersję, którą połączyła z białą sukienką wiązaną na szyi. Obcas ma 90 mm wysokości, co dla wielu osób będzie stosunkowo wygodnym rozwiązaniem, a jego wyprofilowany kształt nadaje butom klasyczną i niezwykle kobiecą sylwetkę. Ozdoba w kształcie róży z przodu dodatkowo podkreśla ich kobiecy charakter.

sadie sink prada buty
getty images/Vittorio Zunino Celotto / Staff

Jednak, jak to zwykle bywa w przypadku Prady, pojawia się też element, który przełamuje tę klasyczną estetykę i nadaje projektowi nieoczywisty charakter. W tym przypadku są to cieniowane odcienie skóry. W satynowym wydaniu buty wyglądałyby słodko i romantycznie, ale zastosowanie takiej skóry sprawia, że stają się znacznie bardziej intrygujące. Każdy, kto je rozpozna, będzie wiedział, że pochodzą z kolekcji Prada Re-Edition Holiday 2026, w której marka przywraca wcześniejsze projekty w odświeżonej wersji.

Jak udowodniły stylizacje gości z pierwszego rzędu, ogromną zaletą tych butów jest ich uniwersalność. Równie dobrze prezentowały się z jeansami Porcaroli, jak i z elegancką ołówkową spódnicą Smith.

buty Prada
serwis prasowy Prada

Cena tych butów przekracza czterocyfrową kwotę, dlatego jest to inwestycja, którą warto dobrze przemyśleć. Jeśli jednak szukasz idealnych czółenek z odkrytą piętą, które można nosić niemal do wszystkiego, być może właśnie nadszedł moment, by zakończyć poszukiwania. Te skórzane czółenka Prady naprawdę pasują niemal do każdej stylizacji.

Tekst ukazał się oryginalnie na ELLE UK