Prawdziwa rewolucja zaczęła się na planach filmowych najgorętszych produkcji sezonu, gdzie kostiumografowie postanowili rzucić wyzwanie nudnemu minimalizmowi. Najlepszym przykładem jest nowa ekranizacja „Lalki” w reżyserii Macieja Kawalskiego, na potrzeby której projektantka Dominika Nowak (twórczyni marki Vanda Novak) stworzyła 30 par butów inspirowanych XIX-wiecznym fin de siècle. Sukces wizualny przełożył się na limitowaną kolekcję kapsułową Vanda Novak x Lalka, pełną aksamitów, gorsetowych sznurowań i obcasów ze złotymi kulami, które wiktoriański przepych przeniosły prosto do szaf współczesnych kobiet.
WIDEO…
Równolegle zachodnia popkultura podkręciła ten trend w stronę zmysłowego gotyku i estetyki witchcore. Ekranizacja musicalu „Wicked” wywołała lawinę tzw. method dressingu, lansując sznurowane botki na wysokich platformach, podczas gdy premiera „Totalnej magii 2” spopularyzowała zamszowe, „wiedźmowate” buty ze spiczastym noskiem (witchy boots). Z kolei surowy, pełen skórzanych, wysokich trzewików klimat „Wichrowych Wzgórz” z Margot Robbie sprawił, że magazyny modowe na całym świecie jednogłośnie ogłosiły sznurowania najważniejszym elementem zimowej garderoby.
Współczesna wiedźma na wybiegach. Prada i Dolce & Gabbana definiują „witchcore”
Klimat z wielkiego ekranu w świecie mody zyskał już swoją własną nazwę. „Witchcore” to uderzający mikrotrend, który z niszowej estetyki TikToka błyskawicznie awansował do miana najważniejszego zjawiska sezonu jesień-zima 2026/2027. Współczesna „nowoczesna czarownica” nosi się zmysłowo, luksusowo i niezwykle drapieżnie, rezygnując przy tym z przerysowanych kostiumów na rzecz gry faktur, ciężkich wełnianych płaszczy, transparentnych koronek i głębokich barw. Kluczowym elementem są sznurowane buty o gorsetowym wiązaniu, które spinają całą sylwetkę klamrą.
Głód mrocznego romantyzmu idealnie wyczuli czołowi dyrektorzy kreatywni, serwując na wybiegach dwie skrajne, a przy tym najbardziej pożądane interpretacje tego trendu. Miuccia Prada i Raf Simons postawili na mroczną elegancję z pazurem, łącząc dopasowane, wysokie kozaki z ostrym, geometrycznym noskiem z perfekcyjnie skrojonymi spódnicami midi. Z kolei dom mody Dolce & Gabbana zrezygnował z barokowego przepychu na rzecz czystej, zmysłowej dramaturgii, gdzie sznurowane botki na niebotycznych szpilkach i cholewki ściśle opinające łydkę niczym gorset dopełniały zjawiskowe looki oparte na czarnych koronkach, transparentnych halkach i luksusowych futrach.
Jak stylizować „lace-up boots” tej zimy?
Trend na sznurowania stylizujemy na dwa skrajne sposoby. Wybierając estetykę na współczesną Izabelę Łęcką, stawiamy na wiktoriański romantyzm pełen tekstur i kobiecych, wydłużających sylwetkę linii. Kluczem są tu smukłe botki na niewysokiej kaczuszce (kitten heel) z ostrym noskiem, które łączymy z całkowicie kryjącymi, ciemnymi rajstopami, plisowanymi spódnicami midi w kratę oraz długim, wełnianym płaszczem o sztywnej linii ramion. Taki zabieg sprawia, że stopa i but zlewają się w jedną całość, co optycznie nieziemsko wydłuża nogi i nadaje całości biurowej elegancji retro.
Z kolei dziewczyny, które wolą odważny charakter, tej zimy wybierają look będący kwintesencją miejskiego stylu „witchcore”. Tutaj królują kontrasty oraz ciężkie, skórzane heavy stompers na traktorowej podeszwie lub wysokie kozaki za kolano z gorsetowym wiązaniem, wokół których sznurówki puszczamy zupełnie luźno. Zestawiamy ze zwiewnymi, transparentnymi sukienkami, jedwabnymi spódnicami bieliźnianymi oraz przeskalowanymi ramoneskami lub czarnymi płaszczami do samych kostek, tworząc magnetyczny i bezkompromisowy look na co dzień.