Po 25 latach obecności w kalendarzu paryskiego tygodnia mody Alexander McQueen wrócił do Londynu. Symboliczny powrót brytyjskiego domu mody wywołał ogromne zainteresowanie, ale sam wybór miasta nie był jedyną niespodzianką. W kolekcji na sezon wiosna–lato 2027 Seán McGirr połączył własne wspomnienia z młodości z najbardziej rozpoznawalnymi elementami estetyki stworzonej przez Lee McQueena.

WIDEO

player placeholder

Dyrektor artystyczny wrócił myślami do czasu, gdy jako młody Irlandczyk przyjechał do Londynu. Energię miasta, bunt i fascynację brytyjską kulturą zestawił z teatralnością, mrokiem oraz niepokojącym pięknem zapisanym w archiwach marki. Rezultatem był pokaz, w którym precyzyjne krawiectwo spotkało się z widowiskowymi formami. Najwięcej mówiło się jednak nie o garniturach ani sukniach, ale o butach.

Pancerz zamiast klasycznego obcasa

Na wybiegu pojawiły się perfekcyjnie skrojone garnitury stworzone we współpracy z Huntsman, legendarnym zakładem krawieckim z Savile Row. Towarzyszyły im dramatyczne suknie o rozbudowanych proporcjach i rzeźbiarskich objętościach. Uwagę publiczności natychmiast przejęły jednak metaliczne czółenka, które wyglądały jak część średniowiecznej zbroi.

Zobacz także:

W świecie Alexandra McQueena buty nigdy nie są jedynie uzupełnieniem stylizacji. Często nadają sylwetce charakter, zmieniają sposób poruszania się modelki i stają się najważniejszym punktem całej kolekcji. Tym razem Seán McGirr sięgnął po połyskujący metal i ciężką, niemal mechaniczną konstrukcję. Projekt przywołuje skojarzenia z „The Armour Bag” z 2006 roku - torebką przypominającą połączenie skórzanej aktówki z elementem pancerza. Uważni obserwatorzy mody dostrzegli w nim także ślad znacznie bardziej niezwykłego archiwalnego projektu: słynnych „Titanic Shoes”, znanych również jako „Meccano Shoes”.

„Titanic Shoes” wyglądały jak fragment zatopionego statku

Historia tych niezwykłych butów prowadzi do 2009 roku, kiedy Lee Alexander McQueen zaprezentował kolekcję „Plato’s Atlantis” na sezon wiosna–lato 2010. Była to ostatnia kolekcja w pełni ukończona przez projektanta i jednocześnie jedna z najbardziej przełomowych w jego karierze. McQueen stworzył wizję świata dotkniętego katastrofą klimatyczną. W jego opowieści podnoszący się poziom oceanów zmuszał ludzkość do ewolucji i ponownego przystosowania się do życia pod wodą. Na wybiegu pojawiały się sylwetki inspirowane morskimi stworzeniami, gadami oraz legendą o zatopionej Atlantydzie. Ciała modelek zdawały się mutować na oczach publiczności.

Image may contain Adult Person Fashion Clothing Coat Child Footwear and Shoe

Buty były ważnym elementem tej przemiany. Ich konstrukcja łączyła cechy zbroi, maszyny i skorodowanego wraku. Nitowane metalowe płyty, śruby, przeguby oraz ruchome elementy sprawiały, że obuwie wyglądało jak część dawnej maszynerii wydobytej z dna oceanu.

image-20260922110909-1

Pierwotna nazwa „Meccano Shoes” odnosiła się do brytyjskiej zabawki konstrukcyjnej składającej się z metalowych płytek, nakrętek i śrub. Z czasem projekt zyskał jednak bardziej sugestywny przydomek - „Titanic Shoes”. Trudno było nie skojarzyć jego spatynowanej powierzchni i industrialnej formy z wrakiem transatlantyku spoczywającym na dnie Atlantyku.

McQueen połączył balerinę z przemysłową maszyną

Lee McQueen rozwinął pomysł w dwóch wersjach. „Titanic Boot” był wysokim butem wykonanym ze skóry i metalu. Odcienie grynszpanu oraz turkusu przypominały skorodowany kadłub statku, który przez dziesięciolecia pozostawał pod wodą. Jeszcze bardziej zaskakująco wyglądał drugi model. Delikatną balerinę z kwadratowym noskiem projektant umieścił na monumentalnym obcasie zbudowanym z połączonych śrubami metalowych płyt. Dziewczęca forma zderzyła się z ciężką, niemal brutalną konstrukcją. But przestał być zwykłym dodatkiem - stał się surrealistyczną rzeźbą.

Na tym kontraście opierała się twórczość Lee McQueena. Projektant brał elementy kojarzone z kobiecością, elegancją i kruchością, a następnie wprowadzał do nich mrok, niepokój oraz kontrolowaną przemoc. Podważał granice piękna i dobrego smaku, nie pozostawiając widza obojętnym.

mcqueen
Spotlight / McQueen SS27

Nowe buty Seána McGirra nie są kopią archiwalnego modelu, lecz kontynuacją tego sposobu myślenia o modzie. Łączą kunszt z dyskomfortem, a elegancką formę z surowością metalu. To właśnie dlatego wywołały tak duże poruszenie na London Fashion Week. Przypominają, że w domu mody Alexander McQueen nawet buty mogą opowiadać historię - i wyglądać jak skarb wydobyty z zatopionego wraku.

Artykuł ukazał się w oryginale na ELLE.fr