W pierwszych dniach sierpnia Kopenhaga zamienia się w jeden wielki wybieg. Do miasta przyjechały redaktorki mody, styliści i styliski, influencerki oraz ludzie ze świata sztuki, by zobaczyć kolekcje na sezon wiosna–lato 2027, ale - jak zwykle podczas Copenhagen Fashion Week - równie dużo emocji wzbudza to, co dzieje się przed pokazami. Goście potraktowali miejskie chodniki jak przestrzeń do eksperymentowania z kolorem, fakturą i proporcjami. Kiedy szukam inspiracji na nadchodzący sezon, zawsze wracam do ich stylizacji. Choć kolekcje pokazywane były z myślą o kolejnym lecie, wiele pomysłów bez problemu przeniesiemy do szafy jesienią 2026
WIDEO…
1. Frędzle opuszczają festiwal i wchodzą do miasta


Frędzle wracają regularnie, ale w Kopenhadze zdecydowanie nie mają festiwalowego charakteru. Zamiast zamszowych kamizelek i kowbojek pojawiają się na eleganckich spódnicach, dużych torbach i skórzanych dodatkach. Są długie, ciężkie i wyraziste, dzięki czemu poruszają się przy każdym kroku i od razu skupiają uwagę. Najważniejsza zasada? Nie przesadzać. Wystarczy jeden mocny akcent, który ożywi nawet najprostszą stylizację. To właśnie dlatego jesienią 2026 najchętniej będziemy sięgać po torebki z kontrastowymi frędzlami zamiast ubrań pokrytych nimi od stóp do głów.
2. Sporty chic 2.0. nie zwalnia tempa


Sportowe elementy już dawno przestały być zarezerwowane dla siłowni, ale stylizacje z Kopenhagi pokazują ich kolejną odsłonę. It-girls łączą wiatrówki z wysokim kołnierzem, bluzy z zamkiem, dresowe spodnie i techniczne materiały z satyną, koronką, lakierowaną skórą oraz eleganckimi butami. Dobrym przykładem jest stylizacja Maji Bohosiewicz z czekoladową kurtką inspirowaną strojem sportowym, którą połączyła z koronkowymi szortami, perłowym naszyjnikiem i wysokimi kozakami. Ten zestaw nie próbuje udawać klasycznej elegancji i idealnie wpisuje się w pojęcie nowoczesnego sporty chic.

3. „Aqua blue” przełamie jesienną paletę kolorów


Jesień zwykle kojarzy się z brązami, burgundem i szarościami. Tym razem projektanci i kopenhaskie trendsetterki postanowili dodać do tej palety odrobinę świeżości. „Aqua blue”, czyli odcień balansujący między turkusem, błękitem i chłodną zielenią, pojawił się na topach, torebkach, okularach, chustach oraz koronkowych sukienkach. Co ciekawe, najczęściej zestawiano go z czernią, grafitem i czekoladowym brązem. Właśnie taki kierunek obieramy jesienią 2026!

4. Spódnice do kolan wracają na pierwszy plan


Po sezonach zdominowanych przez mini i długości maxi do gry wracają spódnice kończące się tuż przy kolanie. W Kopenhadze pojawiły się zarówno dopasowane fasony ołówkowe, jak i bardziej rozkloszowane modele, które przypominają kroje znane z garderoby lat 50. i 90. Nie wyglądały jednak retro. Skandynawki zestawiały je z krótkimi kurtkami, płaskimi butami i dużymi torbami. Na szczególną uwagę zasługują modele w zwierzęce printy. Jesienią 2026 spódnice do kolan będziemy nosić z trenczami, skórzanymi marynarkami i technicznymi wiatrówkami.
5. Objętość staje się najważniejszym elementem sylwetki


Skandynawski minimalizm coraz częściej opiera się nie na prostocie formy, lecz na przeskalowanych proporcjach. W Kopenhadze pojawiły się szerokie spodnie, bermudy, balonowe spódnice, bufiaste rękawy i płaszcze, które budowały sylwetkę zamiast ją opinać. Nie chodzi jednak o to, by ukrywać się pod warstwami materiału. Najlepsze stylizacje street style z Tygodnia Mody w Kopenhadze 2026 pokazują, że objętość powinna być świadomie zaplanowana. Jeden mocny fason wystarczy, by zwykły zestaw wyglądał bardziej modowo.



























