Choć od tygodnia mody w Kopenhadze minął już miesiąc, echo trendów zapowiadanych na wybiegach wciąż mocno wybrzmiewa na stylowej ulicy.
WIDEO…
"Wrong shoes theory" i eklektyczne sneakersy podbiły kopenhaski wybieg
Podczas minionego tygodnia mody w Kopenhadze na wybiegach zobaczyliśmy, na jak wiele sposobów można interpretować prześwity, sporą dawkę tekstury, oversize'owe formy i, co zaskakujące, przeważającą ilość czerni.

Nie zabrakło również wyrazistych akcentów przełamujących charakter stylizacji, które mają spory potencjał na przedostanie się do modnej ulicy. Tutaj największe pole do popisu miały buty. "Wrong shoes theory" ma się doskonale na duńskich wybiegach, co pokazały pokazy Studio Constance i Stine Goya. Do tego grona dołączyła także marka Opera Sport.
Snekaersy OpéraSPORT x New Balance zapowiadają się na hit 2026 roku
Duńska marka OpéraSport tym razem zabrała swoich gości do Ogrodu Carla Jacobsena – ukrytej oazy w środku miasta, w której sztuka, natura i architektura współistnieją w harmonii. Nazwana "Growth" (Rozwój), kolekcja zgłębia motywy ciągłości, powtarzalności i odnowy, oddając przy tym charakter samego ogrodu, w któym starannie dopracowane i pielęgnowane akcenty przeplatają się z dziką florą.

Na wybiegu zobaczyliśmy więc ubrania, w których rzeźbiarskie elementy płynnie łączyły się z drapowaniami i delikatnymi fakturami, a koronkowe topy i marszczone sukienki zestawiane były z futurystycznymi sneakersami New Balance. Model 204V zintepretowany przez OpéraSport łączył smukłą konstrukcję jak z lat 70. z inspirowaną technologią fakturą.
O kolekcję i samą współpracę zapytaliśmy założycielki marki - Awę Malinę Stelter i Stephanie Gundelach.

Julia Lubecka: Od sezonu AW2025 jesteście nieodłączną częścią tygodnia mody w Kopenhadze. Jak od czasu pierwszego pokazu zmieniły się wasz zespół i sama marka?
Awa Malina Stelter i Stephanie Gundelach: Motyw rozwoju pojawił się w tym sezonie bardzo naturalnie, bo dobrze oddaje moment, w którym jesteśmy teraz jako marka. Z każdym kolejnym pokazem coraz pewniej definiujemy świat OpéraSPORT i coraz śmielej traktujemy wybieg jako sposób na opowiadanie historii, która wykracza poza same ubrania.
Pokazy stały się też znacznie ważniejszą częścią naszego procesu twórczego. Dużo więcej uwagi poświęcamy dziś całemu światu budowanemu wokół kolekcji - miejscu, castingowi, ruchowi, muzyce i atmosferze - oraz temu, w jaki sposób wszystkie te elementy mogą wzmacniać jej przekaz. Jednocześnie ewoluują same kolekcje. Coraz chętniej eksperymentujemy z fakturami, technikami, sylwetkami i detalami, pozostając przy tym wierne temu, co od początku stanowi fundament OpéraSPORT: połączeniu kobiecości, funkcjonalności i wygody.
Opisujecie OpéraSPORT jako markę wypełniającą przestrzeń „między paryskim wyrafinowaniem a skandynawskim minimalizmem”. Czy w kolekcji SS2027 są projekty, które wyraźniej skłaniają się ku jednej z tych estetyk? Czy wasz własny styl zmienia się w zależności od tego, czy jesteście w Paryżu, czy w Kopenhadze?
Zdecydowanie są projekty, które mocniej nawiązują do jednej z tych estetyk. Bardziej romantyczne modele, szczególnie te z botaniczną koronką, subtelnymi detalami i miękkimi liniami, mają w sobie dużo paryskiej wrażliwości. Z kolei proste kroje, bezszwowe dzianiny i bardziej funkcjonalne elementy garderoby są bardzo skandynawskie w swojej oszczędności i swobodzie.
Najbardziej lubimy jednak moment, w którym te dwa światy spotykają się w jednej stylizacji. Ten kontrast od zawsze jest istotą OpéraSPORT - zestawienie czegoś kobiecego z czymś praktycznym albo wyrafinowanego elementu z bardziej nonszalanckim.
Nasz osobisty styl również trochę zmienia się w zależności od miasta. Paryż naturalnie zachęca, żeby ubrać się odrobinę bardziej elegancko, podczas gdy Kopenhaga sprzyja większej swobodzie i praktycznemu podejściu do mody. W obu miejscach lubimy jednak łączyć te dwa światy – dokładnie tak samo podchodzimy do projektowania OpéraSPORT.
Z jakim uczuciem chciałybyście zostawić osoby, które zobaczyły waszą najnowszą kolekcję?
Chciałyśmy, żeby kolekcja była optymistyczna, pełna życia i możliwości. Punktem wyjścia była idea wzrostu i rozkwitu – zarówno dosłownie, czego odzwierciedleniem były ogród i botaniczne motywy, jak i w bardziej emocjonalnym znaczeniu, jako symbol przemiany i wejścia w nowy etap.
Jest coś pięknego w tym, że rozwój nigdy nie jest idealny i cały czas się zmienia. Chciałyśmy, żeby zarówno kolekcja, jak i pokaz oddawały właśnie to uczucie. Mamy nadzieję, że widzowie wyszli z niego z poczuciem lekkości, ciekawości i optymizmu.
Nie jest to wasza pierwsza współpraca ze sportowym gigantem. Poprzednio zobaczyliśmy waszą interpretację smukłych balerin Speedcat Puma.Tym razem postawiłyście na markę New Balance. Jak narodził się ten projekt?
Od zawsze lubimy kontrast między kobiecymi, wyrafinowanymi ubraniami a bardziej technicznym, sportowym stylem, dlatego New Balance okazało się bardzo naturalnym partnerem przy kolekcji SS27. Spodobał nam się pomysł, żeby zaprezentować sneakersy właśnie podczas pokazu i wystylizować je w sposób charakterystyczny dla OpéraSPORT.
Ich sportowa sylwetka ciekawie kontrastowała z miękkimi, bardziej romantycznymi elementami kolekcji, a jednocześnie całość nadal pozostawała swobodna i łatwa do noszenia. Połączenie tych dwóch światów na wybiegu było dla nas bardzo ekscytujące. Zależało nam też na tym, żeby sneakersy stały się integralną częścią całego uniwersum SS27.
Co było dla was największą inspiracją przy pracy nad sneakersami?
Najbardziej zainteresowało nas połączenie sportowego, technicznego charakteru sneakersów z sylwetką, którą można było bez problemu wpisać w świat OpéraSPORT. W kolekcji SS27 rozwijałyśmy motywy związane z naturą, wzrostem i kobiecością, dlatego spodobał nam się kontrast między sneakersami a miękkimi fasonami, koronkami i botanicznymi detalami.
Takie nieoczywiste zestawienie sportowej funkcjonalności z kobiecością od zawsze jest nam bliskie, dlatego ten model bardzo naturalnie odnalazł się w kolekcji.
Na koniec – jak same stylizowałybyście sneakersy New Balance na co dzień?
Lubimy zestawiać sneakersy z ubraniami, które są ich przeciwieństwem - kobiecą sukienką, koronkową spódnicą, miękko skrojonym garniturem albo czymś bardziej eleganckim. Sneakersy od razu dodają takim stylizacjom większej swobody.
Na co dzień połączyłybyśmy je na przykład z oversize’ową koszulą i luźnymi spodniami albo z jedną z bardziej kobiecych sukienek z kolekcji. Lubimy, kiedy sportowy but przełamuje coś delikatnego czy wyrafinowanego i sprawia, że całość staje się bardziej codzienna. Właśnie na tej równowadze opiera się estetyka OpéraSPORT.





























