Miuccia Prada od dawna świetnie wie, gdzie kończy się funkcjonalność, a zaczyna luksus. W Miu Miu nawet najbardziej zwyczajne elementy garderoby potrafią nagle wyglądać jak coś, o czym mówi się cały sezon. Tak było z fartuchowymi sukienkami z kolekcji SS26, polarami z zamkiem z AW24 i oczywiście ze sneakersami New Balance, które po pokazie SS22 stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych modowych kolaboracji ostatnich lat.
WIDEO…
Teraz marka ma nowego kandydata na hit. 3 sierpnia do sprzedaży trafił model Bubble - sportowe buty, które po raz pierwszy pojawiły się w 1999 roku. W wersji Miu Miu zostały odświeżone, wysmuklone i podane w bardziej rzeźbiarskiej formie. To nie są „ładne” sneakersy w oczywistym sensie. Raczej buty z charakterem, które mają wyglądać trochę technicznie, trochę nostalgicznie i trochę jak rzecz wyjęta z pokazu.
Miu Miu Bubble to nowy obiekt pożądania po New Balance
Współpraca Miu Miu z New Balance miała wszystko, czego moda szukała w sneakersach: sportowy rodowód, luksusowe wykończenie i ten rodzaj niedoskonałej lekkości, który wygląda dobrze zarówno do spódnicy mini, jak i do garniturowych spodni. Bubble idą podobnym tropem, ale są bardziej odważne. Model pojawił się po raz pierwszy na paryskim wybiegu AW26.

Miu Miu zestawiło go z sukienkami babydoll, czapkami pilotkami i oversize’owymi marynarkami. Efekt był dokładnie taki, jakiego można się spodziewać po tej marce: dziewczęcość została przełamana czymś technicznym, lekko kosmicznym i bardzo nieoczywistym.
Najbardziej charakterystyczna jest podeszwa. Ma kolczasty, dynamiczny motyw, który dodaje butom futurystycznego napięcia. Ten sam język pojawił się też w innych modelach z kolekcji: skórzanych kozakach za kolano i klapkach z kwadratowym noskiem. Widać więc, że Miu Miu nie traktuje Bubble jako pojedynczej ciekawostki, tylko jako część większego obuwniczego kierunku na sezon.
Sneakersy z 1999 roku wracają w luksusowej wersji
Bubble mają sportowe DNA, ale w nowym wydaniu nie wyglądają jak buty wyłącznie na trening. Są lżejsze i bardziej dopracowane niż oryginalny model z końca lat 90. Pojawiają się w wersji z miękkiego zamszu i skóry, a także w wariancie z technicznego nylonu ozdobionego haftem z kryształków.

I właśnie tu zaczyna się cały urok Miu Miu. Marka bierze coś użytkowego, trochę retro, trochę niepozornego, a potem przesuwa to w stronę luksusu. Nie przez klasyczną elegancję, ale przez detal, proporcje i styling. Sneakersy mają nadal wyglądać sportowo, ale już nie „zwyczajnie”.
Jak nosić Miu Miu Bubble?
Najprościej potraktować je tak, jak Miu Miu traktowało wcześniej New Balance: nie jak buty sportowe, tylko jak modowy akcent, który celowo zaburza proporcje stylizacji. Do spódnicy mini dodadzą bardziej technicznego charakteru. Przy sukience babydoll odbiorą jej przesłodzenie. Z szerokimi spodniami i marynarką będą wyglądały jak część miejskiego uniformu na jesień. Najciekawiej działa tu estetyka końca lat 90. i początku lat 2000., ale przefiltrowana przez współczesny luksus. Bubble nie udają minimalistycznych sneakersów do wszystkiego. Są bardziej wyraziste, trochę dziwne i przez to znacznie ciekawsze.
Jeśli więc New Balance x Miu Miu były dla was idealnym połączeniem sportu i luksusu, Bubble mogą być następnym krokiem. Mniej oczywistym, bardziej futurystycznym i bardzo zgodnym z tym, co Miu Miu robi najlepiej: zamienia rzeczy praktyczne w najbardziej pożądane elementy sezonu.
Artykuł ukazał się w oryginale na ELLE.uk


























