Przez kilka ostatnich sezonów loafersy stały się jednym z fundamentów miejskiej garderoby. Były minimalistyczne, smukłe i często przypominały eleganckie półbuty. Teraz proporcje zaczynają się zmieniać. Na ulicach podczas tygodni mody widać modele bardziej masywne: z zaokrąglonym noskiem, wyraźną podeszwą i konstrukcją, która ma w sobie coś z klasycznych butów szkolnych.
WIDEO…
„Ugly loafers” to mokasyny na jesień 2026
Określenie „ugly” jest oczywiście przewrotne. Nie chodzi o buty, które rzeczywiście mają wyglądać źle, ale o odejście od perfekcyjnych, delikatnych fasonów. Nowe mokasyny są cięższe wizualnie i właśnie dzięki temu potrafią zmienić charakter całej stylizacji. Zamiast być neutralnym dodatkiem, stają się jednym z jej najmocniejszych elementów.
Najbardziej aktualne wydają się czarne i ciemnobrązowe modele na grubszej podeszwie. Mogą mieć klasyczny pasek na podbiciu, metalowe zdobienie albo pozostać zupełnie proste. Ważniejsza od detali jest sama sylwetka buta – solidna, lekko przeskalowana i pozbawiona przesadnej elegancji.
Masywne mokasyny najlepiej wyglądają ze spódnicą
Najciekawszy sposób noszenia tego trendu opiera się na kontraście. Ciężkie loafersy zestawiamy z elementami, które zwykle kojarzą się z bardziej kobiecą garderobą. Spódnica mini i bomberka tworzą wersję młodzieżową, ołówkowa spódnica i kardigan – bardziej retro, a plisowany model przywołuje estetykę szkolnego mundurka.
Istotne są również skarpetki. Szare, białe albo grafitowe, celowo widoczne ponad cholewką mokasynów, dodatkowo podkreślają charakter stylizacji. To drobiazg, dzięki któremu klasyczne buty przestają wyglądać zachowawczo.