Przez kilka ostatnich sezonów loafersy stały się jednym z fundamentów miejskiej garderoby. Były minimalistyczne, smukłe i często przypominały eleganckie półbuty. Teraz proporcje zaczynają się zmieniać. Na ulicach podczas tygodni mody widać modele bardziej masywne: z zaokrąglonym noskiem, wyraźną podeszwą i konstrukcją, która ma w sobie coś z klasycznych butów szkolnych.

WIDEO…

player placeholder

„Ugly loafers” to mokasyny na jesień 2026

Określenie „ugly” jest oczywiście przewrotne. Nie chodzi o buty, które rzeczywiście mają wyglądać źle, ale o odejście od perfekcyjnych, delikatnych fasonów. Nowe mokasyny są cięższe wizualnie i właśnie dzięki temu potrafią zmienić charakter całej stylizacji. Zamiast być neutralnym dodatkiem, stają się jednym z jej najmocniejszych elementów.

GettyImages-1430290639
Zobacz także:

Najbardziej aktualne wydają się czarne i ciemnobrązowe modele na grubszej podeszwie. Mogą mieć klasyczny pasek na podbiciu, metalowe zdobienie albo pozostać zupełnie proste. Ważniejsza od detali jest sama sylwetka buta – solidna, lekko przeskalowana i pozbawiona przesadnej elegancji.

Masywne mokasyny najlepiej wyglądają ze spódnicą

Najciekawszy sposób noszenia tego trendu opiera się na kontraście. Ciężkie loafersy zestawiamy z elementami, które zwykle kojarzą się z bardziej kobiecą garderobą. Spódnica mini i bomberka tworzą wersję młodzieżową, ołówkowa spódnica i kardigan – bardziej retro, a plisowany model przywołuje estetykę szkolnego mundurka.

GettyImages-2272280009

Istotne są również skarpetki. Szare, białe albo grafitowe, celowo widoczne ponad cholewką mokasynów, dodatkowo podkreślają charakter stylizacji. To drobiazg, dzięki któremu klasyczne buty przestają wyglądać zachowawczo.