Kaszkiety, skarpetowe botki i gorsety... Zobaczcie, na punkcie jakich rzeczy szalał w 2017 roku świat mody!

fot. mat. prasowe, Imaxtree, kolaż ELLE.pl

fot. mat. prasowe Balenciaga
Komu zawdzięczaliśmy ten trend? Oczywiście, że Demnie Gvasalii, dyrektorowi kreatywnemu Balenciaga i założycielowi marki Vetements. Swoje trzy grosze dorzucił w tej kwestii także Gosha Rubchinskiy. Nagle zapragnęłyśmy nosić rzeczy, które do tej pory uważane były raczej za brzydkie i kojarzyły się z kiczem. Białe botki, wielkie ortalionowe parki i reklamówki rodem ze Stadionu Dziesięciolecia przeżyły swój renesans.

fot. mat. prasowe Stradivarius
W tamtym roku najmodniejszą kurtką była nadmuchana krótka parka (najlepiej w odcieniu czerwonym). Chociaż nie zniknęła zupełnie z pola widzenia, to ten tytuł w 2017 roku należy się bezsprzecznie kożuchowi. Dumnie prezentowały go na sobie modelki na pokazach Balmain, Sonia Rykiel, Kenzo, a nawet... Saint Laurent.

fot. mat. prasowe Dior
W tym roku projektanci (m.in. Maria Grazia Chiuri w Diorze i Isabel Marant) przekonali nas do noszenia nakryć głowy. Dawno nie widziane na wybiegach kaszkiety i berety wróciły do łask. Chwilę po najważniejszych tygodniach mody można już je było bez problemu kupić w popularnych sieciówkach. Zapomniałyśmy na chwilę o rozciągniętych beanies i czapkach z daszkiem.

fot. Imaxtree
To chyba jeden z najbardziej kontrowersyjnych trendów 2017 roku. Świetnie wpisuje się w modę na to, co brzydkie. Buty-kaczuszki (po ang. kitten heels), czyli na buty na niskim, najczęściej delikatnie wygiętym obcasie, nie tylko pojawiły się na wybiegach Prada, Acne i Céline, ale także w znanych sieciówych markach, m.in w Zarze czy w Mango. Dlatego zdarzało nam się zobaczyć je czasami na ulicy. Przyznajemy jednak szczerze, większe triumfy święciły na instagramie.

fot. Imaxtree
Ten trend, a w zasadzie mikrotrend sprawił, że przestałyśmy płakać za zgubionymi kolczykami.W 2017 roku modniej niż komplet było nosić dwa różne kolczyki. Im bardziej do siebie nie pasowały... tym lepiej! Kolczyk-koło zestawiałyśmy z elegancką perełką, a złoty sztyft z plastikowym kwiatem. Albo nosiłyśmy tylko jeden kolczyk, jak modelki na pokazach: Chanel, Balmain, Marni, Dior, Verace czy Jean Paul Gaultier.

fot. mat. prasowe Mango
Składowa część trendu na Europę Wschodnią. Skarpetowe botki to specjalność Demny Gvasalii. Były modne już w poprzednich sezonach - trendestterki nosiły je podczas tygodni mody (sprawdźcie nasze zdjęcia street fashion!). W 2017 roku weszły jednak do szerszego obiegu. Polubiłyście je, prawda?

fot. mat. prasowe Zara
Uwalniałyśmy się od niego wiele lat, a nawet wieków, ale w 2017 roku do niego wróciłyśmy (i to z wielką przyjemnością!). Gorset, bo o nim mowa, znów pojawił się w naszych szafach. Oczywiście w zupełnie innym wydaniu niż kiedyś. W międzyczasie przestał kojarzyć się wyłącznie z bielizną. Nosiłyśmy go na t-shirtach, marynarkach, a nawet w płaszczach. Modę na gorsety wylansowały oczywiście najważniejsze marki, m.in. Prada, Loewe, Isabel Marant czy Preen by Thornton Bregazzi.

fot. mat. prasowe Zofia Chylak
Najmodniejsza torebka 2017 roku? Bezsprzecznie listonoszka! Swoją sławę zawdzięczała przede wszystkim pokazom Diora (w końcu najlepiej wygląda przewieszona przez ramię i noszona w duecie z beretem jak z kampanii francuskiego domu mody). Maria Grazia Chiuri sprawiła, że to właśnie na jej punkcie szalały trendsetterki. My na lokalnym gruncie marzyłyśmy w tym roku nie tylko o torebce Diora, ale także o listonoszce od polskiej projektantki, Zofii Chylak.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.