Złote Maliny od lat funkcjonują jako filmowe antynagrody. Przyznawane są produkcjom i twórcom uznanym za najgorszych w swoich kategoriach, a ich wręczenie tradycyjnie odbywa się tuż przed galą Oscarów. Choć statuetka w kształcie maliny raczej nie jest powodem do dumy, historia kina zna niejeden przypadek filmu, któremu podobny werdykt wcale nie zaszkodził.

WIDEO

player placeholder

Tegoroczna edycja również dostarczyła kilku takich przykładów. Wśród produkcji, które znalazły się na celowniku organizatorów, był western „Rewolwerowcy”. Nicolas Cage otrzymał nominację do Złotej Maliny dla najgorszego aktora, a Scarlet Rose Stallone zdobyła statuetkę dla najgorszej aktorki drugoplanowej.

Film otrzymał więc od branżowych „sędziów” wyjątkowo czytelny sygnał. W streamingu sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej. Po pojawieniu się w katalogu HBO Max produkcja szybko znalazła się wśród najpopularniejszych filmów platformy w Polsce. Aktualnie zajmuje 4. miejsce w topce najchętniej oglądanych filmów HBO Max.

Zobacz także:

Zemsta, łowcy głów i Dziki Zachód. O czym jest western „Rewolwerowcy”?

Reworwerowcy
mat. prasowe

Fabuła zabiera nas do niewielkiego miasteczka Redemption w Kentucky. To właśnie tam trafiają Thomas Keller, były rewolwerowiec, oraz ekscentryczny Ben, którzy próbują zostawić za sobą przeszłość i rozpocząć nowe życie. Towarzyszy im tajemniczy Jericho, duchowy przywódca grupy. Spokój szybko okazuje się jednak złudzeniem.

Do miasta przybywa bowiem najbardziej poszukiwany człowiek w Ameryce, a jego śladem podążają bezwzględni łowcy nagród. Redemption zamienia się w miejsce, w którym dawne konflikty, przemoc i żądza zemsty prowadzą do nieuniknionej konfrontacji. Keller wraz z towarzyszami musi stanąć w obronie mieszkańców, a spokojny początek nowego życia zamienia się w klasyczną westernową walkę o przetrwanie.

Za kamerą stanął Brian Skiba, który odpowiada również za scenariusz. „Rewolwerowcy” łączą western z kinem akcji i thrillerem, stawiając przede wszystkim na strzelaniny, pościgi i bezkompromisową historię zemsty.

Nicolas Cage, Stephen Dorff i Heather Graham. Obsada robi wrażenie

Reworwerowcy
mat. prasowe

Największym magnesem produkcji pozostaje jednak obsada. W roli Thomasa Kellera pojawia się Stephen Dorff („Blade – Wieczny łowca”, „Detektyw”), a jego ekranowego towarzysza Bena gra Nicolas Cage („Miasto Aniołów”, „Bez twarzy”, „Skarb narodów”). Val, czyli Valerie Keller, wciela się natomiast Heather Graham („Kac Vegas”, „Boogie Nights”).

Na ekranie pojawiają się także Costas Mandylor („Piła”), Tzi Ma („Godzilla vs. Kong”), Randall Batinkoff („Szkoła czarownic”), Cooper Barnes („Henry Danger”) oraz Scarlet Rose Stallone, córka Sylvestra Stallone'a.

To właśnie nazwiska w obsadzie mogą być jednym z powodów, dla których film otrzymał drugie życie w streamingu. Nawet jeśli przed seansem widz zna jego nie najlepszą reputację, obecność Cage'a, Dorffa czy Graham stanowi całkiem niezłą zachętę, by przekonać się samemu.

„Rewolwerowcy” już na HBO Max. Widzowie dali mu drugą szansę

Reworwerowcy
mat. prasowe

„Rewolwerowcy” mieli premierę w 2025 roku, a 4 września 2026 roku trafili do katalogu HBO Max w Polsce. Film jest obecnie dostępny w abonamencie platformy, a według aktualnej topki popularności serwisu zajmuje 4. miejsce wśród najchętniej oglądanych filmów. To dość zabawny zwrot akcji. Produkcja, która podczas tegorocznych Złotych Malin została wyróżniona w kategorii najgorszej aktorki drugoplanowej, kilka miesięcy później znalazła się wysoko w rankingu oglądalności HBO Max.

Oceny nadal pozostają bezlitosne - na Filmwebie film ma obecnie 3,5/10, a na Rotten Tomatoes zaledwie 5 proc. pozytywnych ocen krytyków. Nie oznacza to jednak, że widzowie zamierzają omijać go szerokim łukiem. Wręcz przeciwnie: „Rewolwerowcy” pokazują, że czasem wystarczy odpowiednia platforma, gwiazdorska obsada i trochę nostalgii za klasycznym westernem, żeby produkcja otrzymała drugie życie.

I może właśnie dlatego warto obejrzeć ją samemu i sprawdzić, czy Złota Malina rzeczywiście była zasłużona.