Jedno nagranie wystarczy, żeby życie kilku osób wymknęło się spod kontroli. W komedii Jakuba Nieścierowa z 2014 roku kolejne niefortunne decyzje uruchamiają lawinę zdarzeń, a człowiek, który dotąd prowadził spokojne życie, staje się poszukiwanym przestępcą. „Kochanie, chyba cię zabiłem” sięga po dobrze znany przepis: zbrodnię, niepasujących do siebie policjantów i bohaterów, którzy wpadają w coraz większe tarapaty.
WIDEO…
„Kochanie, chyba cię zabiłem”. O czym opowiada film?
Jan Pokojski jest analitykiem finansowym, którego codzienność zmienia się po odkryciu zdrady żony. Kiedy przyłapuje ją z kochankiem, dochodzi do szamotaniny i przypadkowego zabójstwa obojga. Jakby tego było mało, zdarzenie zostaje zarejestrowane, a nagranie trafia w ręce Kacpra, pracownika wypożyczalni filmów. Ich drogi wkrótce się przecinają, dając początek wspólnej, niebezpiecznej podróży.
Tropem sprawcy ruszają Wierzbowski i Graś. Pierwszy pozuje na bezkompromisowego twardziela w stylu Brudnego Harry’ego. Drugi znacznie lepiej odnajduje się w papierkowej robocie, a do tego jest wyjątkowo przesądny. Współpraca tak różnych funkcjonariuszy sama w sobie zapowiada kłopoty. Tymczasem lista ofiar rośnie, a śledztwo coraz bardziej się komplikuje.
Zbigniew Zamachowski, Arkadiusz Jakubik i Ireneusz Czop w obsadzie
Zbigniew Zamachowski wciela się w Jana Pokojskiego, natomiast policyjny duet tworzą Ireneusz Czop jako Wierzbowski oraz Arkadiusz Jakubik jako Graś. Marcina Korcza oglądamy w roli Kacpra, a Annę Karczmarczyk jako Wikę. Na ekranie pojawiają się również Izabela Kuna, Leszek Lichota, Roma Gąsiorowska i Jakub Wieczorek.
To właśnie Jakubik znalazł uznanie nawet w krytycznej recenzji Bartosza Staszczyszyna dla Filmwebu. Recenzent docenił jego komediowe sceny i postać policjanta, którego paraliżuje lęk przed pechem oraz kotami. Całość ocenił jednak na zaledwie 3/10, zarzucając filmowi schematyczną fabułę, płaskie postacie i niewyszukane żarty.
Jakie były recenzje i gdzie obejrzeć „Kochanie, chyba cię zabiłem”?
Przyjęcie przez krytyków było chłodne. Darek Kuźma w Onecie krytykował tempo opowieści, humor i sposób przenoszenia amerykańskich schematów kina policyjnego na polski grunt. Z kolei Jerzy Doroszkiewicz w „Kurierze Porannym” wskazywał na brak napięcia i udanych dowcipów, wyróżniając przy tym muzykę Olafa Deriglasoffa. Widzowie ocenili film nieco łagodniej, choć również bez entuzjazmu: w Filmwebie ma średnią około 5,3/10 przy ponad 11 tysiącach głosów.
„Kochanie, chyba cię zabiłem” można obejrzeć na Disney+ i CANAL+.