Ostatnia nielegalna robota, a potem spokojne życie. Bohaterowie kina gangsterskiego regularnie składają sobie tę obietnicę, choć jej realizacja zazwyczaj okazuje się trudniejsza, niż zakładali. Podobnie jest w „Krime Story. Love Story” Michała Węgrzyna. Film z 2022 roku sięga po książkę Marcina „Kaliego” Gutkowskiego i łączy kryminalną intrygę z historią uczucia, które pojawia się w najmniej odpowiednim momencie.
WIDEO…
„Krime Story. Love Story”. Jeden skok i nieprzewidziane komplikacje
Krime i jego przyjaciel Wajcha dostają propozycję zarobienia dużych pieniędzy. Mają okraść bogatego biznesmena, a zysk ma pozwolić im zostawić dotychczasowe życie za sobą. Szybko jednak okazuje się, że realizacja zlecenia jest dopiero początkiem problemów.
Do tego Krime poznaje Kamilę i traci dla niej głowę. Dziewczyna jest córką człowieka, którego dotyczy przestępczy plan. Bohater musi więc pogodzić lojalność wobec przyjaciela, własne interesy i rodzące się uczucie. Producent opisywał tę historię jako współczesną wariację na temat „Romea i Julii”, osadzoną w świecie, w którym trudno uwolnić się od wcześniejszych decyzji.
Film stawia na kontrast między romantycznymi oczekiwaniami a brutalnością otoczenia. Obok sensacyjnych wydarzeń pojawiają się dosadne żarty i rozmowy dwóch kumpli, którzy próbują znaleźć wyjście z coraz bardziej skomplikowanej sytuacji.
Michał Koterski, Wiktoria Gąsiewska i plejada polskich gwiazd
Cezary Łukaszewicz wciela się w Krime’a, Michał Koterski gra Wajchę, a Wiktoria Gąsiewska występuje jako Kamila. Jej rodziców portretują Małgorzata Kożuchowska i Jan Frycz. W policyjnych rolach pojawiają się Piotr Witkowski oraz Gabriela Muskała. Na ekranie można zobaczyć również Agnieszkę Więdłochę, Cezarego Żaka i Krzysztofa Kowalewskiego.
Najważniejszy pozostaje jednak duet Łukaszewicza i Koterskiego. Ich bohaterów łączą wspólne plany i przekonanie, że duże pieniądze rozwiążą dotychczasowe problemy. Pojawienie się Kamili wystawia tę układankę na próbę i nadaje tytułowemu „love story” miejsce w gangsterskiej opowieści.
Jak przyjęto film i gdzie można go obejrzeć?
Recenzenci oceniali produkcję krytycznie. Bartosz Czartoryski w Filmwebie przyznał jej 4/10, wyróżniając rolę Cezarego Łukaszewicza, ale zarzucając całości scenariuszowy chaos i niespójne połączenie wątków. Łukasz Adamski w Interii również dostrzegał fabularne luki, jednocześnie doceniając energię filmu i charakter rozmów głównych bohaterów.
„Krime Story. Love Story” to zatem propozycja przede wszystkim dla osób, które mają ochotę sprawdzić polską mieszankę komedii, sensacji i romansu.
Film jest dostępny na Netflixie. Seans trwa niespełna dwie godziny, a obsada łączy nazwiska doskonale znane miłośnikom polskiego kina i seriali.