W 1901 roku 19-letnia Stella Maria Sarah Miles Franklin napisała: „W tej historii nie ma fabuły, ponieważ nie było jej w moim życiu ani w żadnym innym, które przyszło mi obserwować”. Ironią losu jest fakt, że ta na wpół autobiograficzna satyra, która przyniosła młodej autorce rozgłos już jako Miles Franklin – początkowo proponowana pod tytułem „My Brilliant (?) Career” – stała się jednym z najbardziej ikonicznych dzieł w historii australijskiej literatury i kina.
WIDEO…
Historia opowiada o Sybylli Melvyn, niepokornej i kreatywnej młodej kobiecie, której rodzina popada w finansową ruinę po tym, jak nieudane decyzje biznesowe jej ojca zmuszają ich do przeprowadzki do Possum Gully, gdzie muszą zająć się dojeniem krów. Sybylla zostaje wysłana do posiadłości babci w nadziei, że uda się doprowadzić do korzystnego małżeństwa z zamożnym Harrym Beechamem. Ona jednak odmawia odegrania roli posłusznej żony i zamiast tego walczy o własną wolność twórczą.
Jej sytuacja odzwierciedla frustracje samej autorki: „Dotarło do mnie z ogromną siłą, że tylko mężczyźni mogą chwycić świat za uszy i zawalczyć o swój los, podczas gdy kobiety, mówiąc metaforycznie, były zmuszane do siedzenia ze związanymi rękami i cierpliwego znoszenia wszystkiego”.
Philippa Northeast jako Sybylla w nowej ekranizacji Netflixa

Kiedy australijska aktorka Philippa Northeast dowiedziała się, że dostała główną rolę Sybylli w nowej, wielkiej adaptacji „My Brilliant Career” Netfliksa, była zaskoczona. „Szczerze mówiąc, nie czułam, że jestem w takim momencie kariery, w którym miałabym prowadzić duży serial” – mówi w rozmowie z ELLE Australia przed intensywnym dniem prasowym.
Northeast wygląda jak angielska róża, ale urodziła się w Australii i, podobnie jak wielu australijskich aktorów przed nią, zaczynała karierę w „Home and Away” – nieoficjalnej szkole dla aktorów z południowej półkuli. Teraz mierzy się z jedną z najbardziej wyrazistych bohaterek w historii australijskiej literatury.
Od „tradwife” po falę heteropessymizmu

Kiedy powieść Franklin ukazała się po raz pierwszy, polityczny postęp kobiet wyprzedzał rzeczywistość społeczną. Prawa zmieniały się na papierze, ale codzienne życie wciąż było podporządkowane ścisłym konwenansom. Słynna ekranizacja Gilli Armstrong z 1979 roku uchwyciła podobnego ducha w czasach drugiej fali feminizmu.
Dziś nowa wersja z Northeast trafia w kolejny przełomowy moment. Czekając na następną falę adaptacji Jane Austen, „My Brilliant Career” oferuje coś w rodzaju ich przeciwieństwa: młodą kobietę, która bardzo stara się nie znaleźć męża.
Na całym świecie – najbardziej widocznie w Stanach Zjednoczonych, gdzie wywalczone przez lata prawa reprodukcyjne i obywatelskie ponownie są ograniczane – autonomia kobiet znów jest zagrożona. Jednocześnie kultura cyfrowa znajduje się między skrajnościami: z jednej strony obserwujemy viralowy wzrost popularności influencerek „tradwife”, które przedstawiają podporządkowanie domowemu życiu jako atrakcyjną formę self-care, z drugiej zaś rosnącą falę heteropessymizmu, podczas gdy kobiety coraz częściej pozostają singielkami i coraz później decydują się na dzieci.
„Jestem bardzo dumna, że wypuszczamy tę historię właśnie teraz” – mówi Northeast. „Na całym świecie obserwujemy cofanie praw kobiet. W wielu krajach sytuacja polityczna jest naprawdę krucha. Taka historia, opowiedziana w sposób, w jaki my ją opowiadamy, jest niezwykle ważna – szczególnie dla młodych kobiet, które dorastają i uświadamiają sobie, że wciąż trzeba walczyć o własną niezależność i sprawczość. Nie chodzi o to, żeby siedzieć z założonymi rękami i mieć nadzieję, że te rzeczy same do nas przyjdą”.
Miłość czy własne życie?

W „My Brilliant Career” niezależność finansowa i twórcza jest warunkiem wyzwolenia. Sybylla obserwuje życie swojej matki Lucy – małżeństwo zawarte z miłości, które przyniosło jej poświęcenie, kompromisy i ostatecznie biedę. „Nie chodzi o to, że Sybylla nie wierzy w miłość” – wyjaśnia Northeast. „Kocha swoją rodzinę, ale nie chce takiego życia. Jeśli oznacza to powiedzenie »nie« romantycznej miłości, aby podążać za własnym wyborem i samostanowieniem, jest to poświęcenie, które jej zdaniem warto ponieść”.
„Zawsze pojawia się pytanie: jeśli zdecyduję się na romantyczną miłość, dokąd mnie to zaprowadzi i co będzie to oznaczać dla mojej kariery? Jak mam to wszystko zaplanować?” – mówi Northeast. „Przestrzeń twórcza jest już sama w sobie bardzo nieuporządkowana, więc dalsze podążanie za pasją jest prawdziwym powołaniem. Trzeba próbować żyć na własnych zasadach”.
Gorsety, biznesowe koszule i własny styl

Ta wewnętrzna przemiana została pokazana również poprzez zmiany fryzur i makijażu, nad którymi Northeast pracowała z kostiumografką Mariot Kerr i makijażystką Zeljką Stanin. „Na początku widzimy ją w jej naturalnym, skąpanym w słońcu, z rozpuszczonymi włosami stanie z Possum Gully – jako najbardziej pełną energii i najbliższą naturze wersję siebie” – zauważa aktorka. „Potem wyrusza w podróż, podczas której inni ludzie zaczynają ją ubierać w duszące gorsety, aż w końcu odnajduje własny styl i zakłada ostre, biznesowe koszule”.
Scenarzystka Liz Doran poszerza również perspektywę świata przedstawionego przez Franklin w 1901 roku, rozbudowując historię tak, aby bardziej autentycznie odzwierciedlała ówczesną Australię. W serialu pojawiają się przedstawiciele rdzennych społeczności, główny bohater męski chińskiego pochodzenia oraz wątek homoseksualnego romansu.
To szeroka wizja, której 19-letnia Miles Franklin, pisząca z perspektywy zamkniętego, wiejskiego środowiska, być może nie miała możliwości sobie wyobrazić. „Było tak wiele rzeczy, które można było rozbudować, zachowując jednocześnie bijące w centrum serce tej historii – poszukiwanie przez kobietę własnej sprawczości” – mówi Northeast. „Pokazanie Australii zgodnej z realiami epoki, z różnymi bohaterami mierzącymi się z własnymi społecznymi oczekiwaniami, dodaje historii Sybylli głębi i sprawia, że staje się ona znacznie bardziej wielowarstwowa”.
„Sybylla naprawdę dała mi mój głos”

Wejście w rolę Sybylli okazało się przełomowe również dla artystycznej tożsamości samej Northeast. „Ponieważ zaczynałam aktorstwo w niekonwencjonalny sposób, zawsze gdzieś z tyłu głowy miałam pytanie, kiedy ta droga się skończy” – przyznaje. „Praca nad Sybyllą rozpaliła we mnie twórczy ogień. Będą wzloty i upadki, ale teraz wiem już, kim jestem jako artystka. Sybylla naprawdę dała mi mój głos”.
Jej ekranowy partner Christopher Chung, który wciela się w Harry'ego Beechama, potwierdza, że ta przemiana była widoczna każdego dnia na planie. „Jest absolutną profesjonalistką” – mówi Chung. „Nigdy nie pracowałem z aktorką, która byłaby tak pracowita i sumienna. Była niemal w każdej scenie, nie miała ani jednego dnia wolnego, a sposób, w jaki o siebie dbała i jak podchodziła do roli Sybylli, wnosił do produkcji niesamowitą energię. Każdego dnia żyła swoim marzeniem”.
Kiedy premiera „My Brilliant Career”?

Nowa adaptacja klasycznej powieści Miles Franklin zadebiutowała na Netfliksie 13 sierpnia 2026 roku.



























