2026 to zdecydowanie rok Roberta Pattinsona. Aktor nawet na chwilę nie schodzi z kinowych afiszy. Wiosną pojawił się u boku Zendayi w „The Drama”, latem dołączył do imponującej obsady „Odysei” Christophera Nolana, a teraz wraca z nowym, znacznie mroczniejszym projektem, za który widzowie wróżą mu pierwszą w karierze nominację do Oscara.
WIDEO…
„Primetime” to kryminalny thriller inspirowany fenomenem kontrowersyjnego programu, który na początku lat 2000. przekraczał granicę między dziennikarstwem śledczym a telewizyjnym spektaklem. Film miał światową premierę 5 września podczas festiwalu w Wenecji, a teraz zmierza do polskich kin.
„Primetime” – mroczny thriller z Robertem Pattinsonem
Pattinson wciela się w Chrisa Hansena, amerykańskiego reportera, który w 2006 roku chce stworzyć telewizję, jakiej widzowie jeszcze nie widzieli. Punktem odniesienia dla historii jest prowadzony przez prawdziwego Hansena program „To Catch a Predator”, w którym kamery towarzyszyły konfrontacjom z mężczyznami zwabianymi do domów przez osoby podające się w internecie za nieletnich. W filmowej wersji początkowa ambicja dziennikarza stopniowo przeradza się w obsesję, a sukces programu sprawia, że granica między misją, rozrywką i pogonią za oglądalnością zaczyna niebezpiecznie się zacierać.
„Primetime” nie jest klasyczną biografią Hansena. Reżyser wykorzystuje jego historię, by przyjrzeć się mechanizmom telewizji początku XXI wieku i zadać pytanie, co dzieje się z dziennikarstwem, gdy wymierzanie sprawiedliwości zaczyna być również widowiskiem dla milionów widzów. To film o ambicji i potrzebie sukcesu, ale też o etycznej cenie telewizyjnego spektaklu.
Twórcy i obsada filmu „Primetime”
Za kamerą stanął Lance Oppenheim, dokumentalista znany między innymi z filmu „Coś na kształt raju”. Reżyser zdradził, że od lat był fanem programu Hansena, jednak zainteresowanie nabrało rozpędu po tym, jak w 2024 roku otrzymał od żony spersonalizowane nagranie dziennikarza z serwisu Cameo.
Największy ciężar spoczywa jednak na Pattinsonie. Aktor po raz kolejny wybiera rolę daleką od bezpiecznego hollywoodzkiego kina i gra człowieka, którego zawodowa pewność siebie stopniowo zmienia się w coś znacznie bardziej niepokojącego. Towarzyszą mu Merritt Wever, Skyler Gisondo, Matthew Maher, Bokeem Woodbine i Phoebe Bridgers. Dla tej ostatniej jest to jedna z pierwszych dużych ról filmowych.
Kiedy „Primetime” trafi do kin?
„Primetime” może zainteresować nie tylko fanów Pattinsona. To propozycja dla widzów, którzy lubią thrillery w stylu „Nightcrawlera” – bardziej zainteresowane moralną dwuznacznością i mechanizmami mediów niż klasyczną kryminalną zagadką. Film przygląda się momentowi, w którym reporter przestaje być wyłącznie obserwatorem, a sam zaczyna stawać się częścią widowiska. Połączenie tego tematu z kolejną ryzykowną rolą Pattinsona sprawia, że to jedna z najciekawszych październikowych premier tego roku.
Na polski debiut nie trzeba długo czekać. „Primetime” wejdzie do polskich kin 9 października 2026 roku.