Luksusowy hotel, efektowne stroje i zjazd kobiet, które na pierwszy rzut oka nie wzbudzają podejrzeń. W „Wiedźmach” właśnie pozory okazują się najbardziej niebezpieczne. Film z 2020 roku sięga po charakterystyczne dla Roalda Dahla połączenie humoru i grozy: dorośli potrafią być tu naprawdę okrutni, a dzieci muszą wykazać się sprytem, żeby wyjść z opresji. Anne Hathaway świetnie pasuje do tego świata. Jako Wielka Wiedźma jest wystylizowana, teatralna i bezwzględna — trudno odwrócić od niej wzrok.
WIDEO…
„Wiedźmy”. W tym hotelu dzieci nie są mile widziane
Akcja rozgrywa się pod koniec 1967 roku. Osierocony chłopiec zamieszkuje z babcią w Alabamie. Kiedy na ich drodze pojawiają się wiedźmy, kobieta postanawia zabrać wnuka do nadmorskiego hotelu. Ma nadzieję, że tam będą bezpieczni. Wybiera jednak wyjątkowo niefortunne miejsce: właśnie w tym obiekcie przywódczyni czarownic organizuje spotkanie swoich podwładnych.
Ich plan jest prosty i makabryczny zarazem — chcą zamienić dzieci w myszy. Chłopiec przypadkiem odkrywa, co szykują, i zostaje wciągnięty w walkę z przeciwniczkami, które mają ogromną przewagę. Na szczęście może liczyć na babcię. W tej historii jej doświadczenie i spostrzegawczość okazują się równie potrzebne jak odwaga wnuka.
Anne Hathaway w roli Wielkiej Wiedźmy
Hathaway gra swoją bohaterkę z rozmachem. Przesadne gesty, sposób mówienia i starannie dopracowany wygląd od początku sugerują, że za uprzejmą fasadą kryje się ktoś, z kim lepiej nie mieć do czynienia. To rola, w której aktorka może pozwolić sobie na groteskę — i chętnie z tej możliwości korzysta.
Babcię chłopca gra Octavia Spencer, a w obsadzie znaleźli się również Stanley Tucci i Jahzir Bruno. Za reżyserię odpowiada Robert Zemeckis, nagrodzony Oscarem za „Forresta Gumpa”. Tym razem opowiada znacznie bardziej przerysowaną historię, pełną fantastycznych przemian i czarnego humoru. Elegancja hotelowych wnętrz tylko podkreśla absurd tego, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami.
Baśń z dreszczykiem na październikowy wieczór
„Wiedźmy” mogą zainteresować osoby, które lubią mroczniejsze opowieści Roalda Dahla i filmy z wyrazistymi czarnymi charakterami. Najwięcej przyjemności daje tu obserwowanie Hathaway, która z każdej sceny robi małe przedstawienie. Jej bohaterka nie zamierza nikogo uwodzić subtelnością: chce rządzić, straszyć i mieć ostatnie słowo.
Choć film należy do kina familijnego, wygląd czarownic i sceny przemian mogą przestraszyć młodsze, wrażliwe dzieci. Dorosłym łatwiej docenić groteskowy humor oraz zabawę konwencją.